Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 lutego 2026 23:21
Reklama
Reklama
Reklama
Przygotuj się na kryzys!

„Instrukcja przetrwania”: co włożyć do plecaka i jak rozsądnie przygotować dom

Instrukcja przetrwania nie zawsze oznacza budowę szałasu w głębi lasu. Czasami jakoś przetrwać trzeba w domu, gdy nagle zabraknie prądu, albo w mieście, które paraliżuje powódź. Właśnie o tym rozmawiali na antenie Radia Bon Ton Marcin Petruk i Damian Grzywna w programie „Instrukcja przetrwania. Porady jak przeżyć w lesie i miejskiej dżungli”.
„Instrukcja przetrwania”: co włożyć do plecaka i jak rozsądnie przygotować dom
Instrukcja przetrwania zaczyna się nie w sklepie ze sprzętem, lecz w głowie. To plan, świadomość zagrożeń i rozsądek, które pozwalają zachować spokój, gdy inni w panice biegają po sklepach

Damian Grzywna to licencjonowany instruktor krav magi, organizator szkoleń z survivalu i działań paramilitarnych. W premierowym odcinku padło mniej internetowych mitów, a więcej praktyki: od planu ewakuacji, przez zawartość plecaka, po „zdroworozsądkowy” preppering w domu.

Co naprawdę warto mieć

Już na początku padła myśl, która może obalić wiele mitów: nie istnieje uniwersalny „plecak przetrwania”. To, co warto zabrać, zależy przede wszystkim od celu ewakuacji i jej powodu. Jeśli ktoś wie, że musi opuścić mieszkanie z powodu zalania, będzie potrzebował innego ekwipunku niż osoba uciekająca przed długotrwałą awarią prądu. Najważniejsze, by taki plecak był niewielki, lekki i nie rzucał się w oczy. Wygląd „cywilny” ma znaczenie, bo w sytuacjach kryzysowych lepiej być turystą niż kimś, kogo łatwo skojarzyć z militariami.

– Kluczowe nie jest „co spakować”, lecz dokąd, dlaczego i czym się ewakuujesz – podkreśla Grzywna. - Powód może być prozaiczny (awaria prądu, powódź), nie tylko wojna. Bez odpowiedzi na trzy pytania – cel ewakuacji, przyczyna i środek transportu – nawet najlepszy zestaw nie pomoże.

Grzywna podkreślał, że rozsądny zestaw powinien pozwolić przetrwać maksymalnie 72 godziny. To czas, w którym można dotrzeć pieszo do bezpiecznego miejsca – nawet 70 kilometrów dalej – i w którym zwykle zaczyna działać pomoc zorganizowana. Dlatego zamiast 120-litrowych toreb, które trudno unieść, wystarczy skromny plecak. 

Priorytety pod „cywilne” realia:

  • Gotówka – gdy padną terminale.
  • Dokumenty + zabezpieczony hasłem pendrive ze skanami (w woreczku strunowym).
  • Telefon, powerbank, ładowarka, kabel.
  • Poncho przeciwdeszczowe (lekkie, małe) i jedna para bielizny na zmianę – dla higieny i bez otarć.
  • Butelka PET + filtr do wody (ok. 200 zł; pozwala uzupełniać wodę z niemal każdego ujęcia).
  • Leki doraźne i przyjmowane na stałe – stały „pakiet” w plecaku, nie wyjmowany na co dzień.
  • Nóż i zapalniczka/krzesiwo (+ ewentualnie kostki podpałki).
  • Zestaw naprawczy: taśma, igła, nici, guziki.
  • Kamizelka odblaskowa – do oznaczenia się nocą i ułatwienia poszukiwań.
  • Szare mydło – mycie rąk/twarzy, pranie, awaryjna dezynfekcja drobnych ran.
  • Przekąski energetyczne; przy dłuższym marszu wojskowe racje żywnościowe (też z demobilu).
  • Środki do noclegu: tarp zamiast namiotu, hamak sznurkowy + cienka karimata; śpiwór tylko jeśli warunki tego wymagają.
  • Gaz pieprzowy – prosty, lekki, ogranicza ryzyko konfrontacji.

Uwaga: spis jest indywidualny – np. osoby chore przewlekle muszą uwzględnić własne leki i akcesoria. Celem nie jest „koniec cywilizacji”, lecz bezpieczne dotarcie do miejsca pomocy.

„Prepper” ≠ bunkier na 20 lat

Grzywna rozprawia się też ze stereotypem preppersa jako „odklejeńca szykującego się na koniec świata”. W jego ujęciu to po prostu osoba przygotowana na typowe ryzyka: blackout, powódź, skażenie, kryzys dostaw. Wzór?… nasze babcie i dziadkowie: zapas zapałek, przetwory, ogródek, studnia. Babcie i dziadkowie mieli zawsze słoiki z przetworami, własne ogórki, kilka pudełek zapałek i stary piec, który grzał, gdy zawiodło wszystko inne. Podobnie dziś – zamiast całkowicie polegać na jednym źródle energii, warto mieć w szopie kuchenkę gazową i baniak z wodą.

Najważniejszy wniosek z rozmowy? Instrukcja przetrwania zaczyna się nie w sklepie ze sprzętem, lecz w głowie. To plan, świadomość zagrożeń i rozsądek, które pozwalają zachować spokój, gdy inni w panice biegają po sklepach. Wystarczy plecak na trzy dni, kilka prostych zapasów w domu i przygotowanie alternatywy na wypadek braku prądu. To niewiele, ale właśnie tyle wystarczy, by kryzys nie stał się katastrofą.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama