Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 10 maja 2026 00:08
Reklama
Reklama
Reklama
Piłka nożna

Koniec dobrej passy radzyńskich Orląt

Po dziesięciu meczach u siebie bez porażki radzyńskie Orlęta przegrały z Granitem Bychawa 1:3.
Koniec dobrej passy radzyńskich Orląt

Autor: Orlęta Radzyń Podlaski

Orlęta Radzyń Podlaska – Granit Bychawa 1:3 (1:1)

Bramki: Gustavo 34 – Wrzyszcz 7, Skrzypek 59, Juchna 64

Orlęta: Nowak – Warda (79 Olszewski), Miszta (86 Siudaj, Cudowski, Morenkov (58 D. Rycaj), K. Rycaj (58 Izdebski), Gustavo (45 Sawicki), J. Rycaj (74 Wiewiórka), Borysiuk, Gęca (74 Grochowski), Obroślak. 

Na to spotkanie Orlęta wyszły bez kontuzjowanego Arkadiusza Korolczuka i zawieszonego za kartki Karola Pendela. Dla trenera Rafała Dudkiewicza był to o tyle ważny mecz, że przyszło mu się mierzyć z jego byłą ekipą, którą kilka miesięcy temu prowadził.

Zaczęło się fatalnie dla gospodarzy. W 7. minucie Mateusz Wrzyszcz pokonał Huberta Nowaka i Granit objął prowadzenie. Orlęta przejęły inicjatywę, ale nic z tego nie wynikało. Dopiero w 34. minucie prostopadłą piłkę od Marcela Obroślaka otrzymał Vincente Ferriera Santos Gustavo. Portugalczyk minął wybiegającego z bramki Igora Ilczuka i mając przed sobą już tylko pustą bramkę, doprowadził do wyrównania wyniku meczu.

Gospodarze nadawali ton grze, posiadali piłkę, ale nie byli w stanie stworzyć sobie sytuacji bramkowych. Na domiar złego w 45. minucie kontuzji doznał Gustavo. Była ona na tyle poważna, że musiał zejść z boiska. Na razie trudno określić, ile będzie pauzował.

Pierwsza połowa zakończyła się remisem, mimo że więcej z gry miały Orlęta. W drugiej połowie kibice miejscowych oczekiwali frontalnego ataku na rywala i odrabiania strat. Zawiedli się – Orlęta grały niemrawo. Kilka razy zakotłowało się pod bramką Ilczuka, niestety nic z tego nie wynikało.

W 59. minucie z rzutu wolnego piłkę zagrał Andrii Ivanenko prosto na głowę Macieja Skrzypka, a ten pokonał Nowaka przy biernej postawie bloku defensywnego radzynian. W 64. minucie po dośrodkowaniu w pole karne, w dziwnych i zagmatwanych okolicznościach, piłkę do bramki skierował Daniel Juchna.

Podsumowując – Orlęta po rozegraniu jednego z najgorszych meczów w tym sezonie, po raz pierwszy od 19 kwietnia, po serii dziesięciu meczów bez porażki, musiały na własnym boisku uznać wyższość rywali.

Rafał Dudkiewicz, trener Orląt Radzyń Podlaski

- Wydaje mi się, że nastawienie do meczu było odpowiednie. Być może poczuliśmy się  zbyt pewnie po wygranej w Janowie. Niestety mnóstwo prostych indywidualnych błędów z naszej strony podobnie jak w Rykach poskutkowało przegraną. Jestem wkurzony bo nie do zrumienia jest fakt, że tydzień temu gramy dobry futbol na trudnym terenie z silnym rywalem, a dziś u siebie wygląda to tak jak wyglądało. Musimy się zastanowić nad tym wspólnie sztab i zawodnicy. Przed nami dwa spotkania w tym wyjazd do Zamościa i derby u się siebie z Łukowem. Lekko nie będzie ale liczę na punkty. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama