Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 2 września 2026 05:03
Reklama
Reklama
Reklama
Ile Polacy zarabiają na zdrapkach?

Miliardy złotych na zdrapki. Wierzymy, że los nam będzie sprzyjał

Totalizator Sportowy trafił na prawdziwą żyłę złota. Bo coraz więcej Polaków wierzy, że zdrapka przyniesie im fortunę. Rzeczywiście da się na tym zarobić?
Miliardy złotych na zdrapki. Wierzymy, że los nam będzie sprzyjał
Nowe edycje zdrapek trafiają do sprzedaży średnio raz w tygodniu. W ubiegłym roku pojawiło się ich aż 47

Źródło: Canva

– To tylko gra. I to taka, w której z góry wiadomo, kto wychodzi na plus – mówi w rozmowie z „Faktem”  prof. Andrzej Nowak z Uniwersytetu Zielonogórskiego.

Ile zatem Polacy wydają na zdrapki Lotto i ile na tym zarabiają? Nowe edycje zdrapek trafiają do sprzedaży średnio raz w tygodniu. W ubiegłym roku pojawiło się ich aż 47. 

Kwoty wygranej ustalane są dla każdej zdrapki

Polacy wydali na nie – jak podaje „Fakt” – aż 1,95 mld zł. Ceny losów zaczynają się od 1 zł. Najwyższa możliwa wygrana wynosi nawet 2 miliony złotych. Ile osób miał szczęście w grze?

W tym roku wysoką wygraną mogli się cieszyć:

• gracz z Głowna – w zdrapce „Kopalnia rubinów” wygrał 500 tys. zł, • gracz z Kłodzka – w zdrapce „Cały naród drapie zdrapki” wygrał 470 tys. zł ,

• gracz z Siewierza – w zdrapce „Rubinowej” wygrał 214 tys. zł.

Padło także w różnych miejscach Polski dużo nagród w przedziale 40-70 tys. zł. 

Jak podaje „Fakt”, kwota przeznaczona na wygrane pieniężne jest ustalana dla każdej zdrapki. Nadzoruje to Ministerstwo Finansów.

Ktoś na tym zarabia pieniądze

 Jeśli ktoś kupuje zdrapki co miesiąc za 200-300 zł, to niekoniecznie wpada w tarapaty, ale na pewno nie zarabia. To raczej forma rozrywki niż inwestycja – ocenia w rozmowie z dziennikiem prof. Andrzej Nowak, matematyk z Uniwersytetu Zielonogórskiego. 

I przestrzega graczy, żeby nie wierzyć w żadne „systemy” czy „algorytmy”.

– To bzdury, na których ktoś po prostu zarabia, mącąc ludziom w głowach  – przestrzega.

I podkreśla, że zdrapki są grą losową, w której szczęście rzadko uśmiecha się do gracza.

– Kwoty wygranych są tak dobrane, żeby organizator zawsze wyszedł na swoje – zaznaczył.

CZYTAJ TEŻ:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Jesteśmy snem... Treść komentarza: Wiesław Myśliwski, tematyka wiejska, chłopska w pierwszych powieściach, ale proza trudniejsza niż pisanie Kawalca czy Tadeusza Nowaka. ,,Kamień na kamieniu,, zekranizowany, ale dość słabo i film nie oddaje do końca ducha Jego prozy. A sam Bug ? Nic już nie pozostało ze stad nadbużańskich krów...pastwiska ogrodzone, Bug zgwałcony kolczastymi zasiekami i powycinanymi wzdłuż koryta drzewami. Może nie wszędzie ? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 13:37 Źródło komentarza: „Nie miałem z nim łatwo, ale miałem z nim bardzo pięknie” Autor komentarza: Gilbert 14 Treść komentarza: Wszyscy piszą o wślizgu zawodnika Unii, a o równie niebezpiecznym wejściu Klębowskiego w nastolatka ciężko coś napisać Data dodania komentarza: 31.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: GILBERT 14 Treść komentarza: Szustek Szustkiem, a o równie nieostrożnym ataku zawodnika gości na 15 letniego Kacpra nic nie można wspomnieć Data dodania komentarza: 31.08.2026, 21:11 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: Zgryzek Treść komentarza: A wybetonujcie to sobie, Rowy Polskie przez nieuwagę nazwane "Wodami Polskimi" są w tym doskonałe. Taki rowek na miarę ich możliwości będzie świetnym uzupełnieniem krajobrazu. Do tego asfaltowa lub brukowa dróżka i betonowe ławeczki. No i obowiązkowo malowane na biało-czerwono barierki, żeby żaden cyklista przez przypadek nie wpadł do tego rowu. Data dodania komentarza: 31.08.2026, 20:14 Źródło komentarza: Rzeka Krzna zarośnięta chwastami. Społecznik interweniuje Autor komentarza: Wujek Dariusz Treść komentarza: Mam prawo jazdy kategorii A. Mogę jechać każdym motocyklem, w tym "ścigaczem". Dlaczego platfusy chcą mi włączać ograniczenie prędkości w rowerze elektrycznym? Czy im nienawiść do normalności mózg skorodowała? Data dodania komentarza: 31.08.2026, 19:40 Źródło komentarza: Jeździ jak motocykl, wygląda jak rower. Rząd chce to ukrócić
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama