Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 01:32
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama
Fatalna prognoza

Polski system ochrony zdrowia czeka zapaść

Eksperci wyliczają, że w 2040 roku zabraknie 171 mld zł na leczenie. Apelują, by o zmianach w systemie zacząć rozmawiać już teraz.
konferencja
- Utrzymywanie systemu, bazując na kosztownym szpitalnym modelu opieki, pochłaniającym ponad połowę nakładów płatnika, jest bardzo kosztowne. Musimy zacząć rozmawiać o powielaniu nieuzasadnionych porad specjalistycznych oraz innych obszarach, gdzie konieczna jest interwencja – alarmuje Wojciech Wiśniewski, ekspert ds. ochrony zdrowia Federacji Przedsiębiorców Polskich

Źródło: Materiały prasowe

W listopadzie okazało się, że Narodowemu Funduszowi Zdrowia do końca roku na leczenie pacjentów zabraknie 14 mld zł. Rząd zaczął szybko łatać tę dziurę, ale to nie koniec kłopotów. W przyszłym roku – mimo rekordowego budżetu NFZ – powstanie luka w wysokości 23 mld zł.

Teraz eksperci wyliczają, że z roku na rok będzie gorzej.

Zabraknie pieniędzy

Zgodnie z przewidywaniami Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego oraz Federacji Przedsiębiorców Polskich luka finansowa sięgnie setek miliardów złotych.

– Powinniśmy zacząć rozmowę o systemowym marnotrawstwie części środków. Poważnym wyzwaniem jest nadmiar łóżek szpitalnych w przeliczeniu na liczbę mieszkańców, najwyższy wśród państw Unii Europejskiej obok Bułgarii i Rumunii. Utrzymywanie systemu, bazując na kosztownym szpitalnym modelu opieki, pochłaniającym ponad połowę nakładów płatnika, jest bardzo kosztowne. Musimy zacząć rozmawiać o powielaniu nieuzasadnionych porad specjalistycznych oraz innych obszarach, gdzie konieczna jest interwencja – alarmuje Wojciech Wiśniewski, ekspert ds. ochrony zdrowia Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Dr Bernard Waśko, dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny, dodaje, że prognozy to wręcz „syreny alarmowe”.

– Dziś system finansowania ochrony zdrowia działa z roku na rok, bez pewności, co przyniesie przyszłość. Analizy prowadzone przez European Observatory on Health Systems and Policies są jednoznaczne. Jeżeli nic się nie zmieni, coraz większy ciężar kosztów leczenia spadnie na obywateli państw UE. Najmocniej odczują to rodziny z najniższymi dochodami – te, które państwo powinno szczególnie wspierać. To nie jest raport o finansach, lecz o przyszłości zdrowia całego społeczeństwa – tłumaczy.

Starzejemy się

Kłopot w tym, że w najbliższych 15 latach rozjazd między kosztami a przychodami będzie tylko narastał. Powód: zwiększające się potrzeby zdrowotne oraz gwałtowny spadek liczby pracujących, których składki obecnie utrzymują system. To trzeci dokument o luce finansowej, ale pierwszy tak mocno koncentrujący się na skutkach demografii.

Zmieni się struktura ludności. Liczba mieszkańców Polski gwałtownie spadnie, a szczególnie mocno zmniejszy się grono osób pracujących. GUS prognozuje, że w ciągu 35 lat może ich ubyć nawet o 40 proc. Efekt: coraz mniej osób będzie finansować system, a coraz więcej – korzystać z opieki zdrowotnej. Do 2060 roku Polaków może być o 7-8 mln mniej. Będzie trzeba podnieść wydatki na opiekę nad seniorami do poziomu Europy Zachodniej, gdzie na osoby 75+ przypada ok. 20 proc. PKB per capita, wobec 12 proc. w Polsce.

To nie chwilowe tąpnięcie, lecz trwały trend

Autorzy raportu przedstawiają dwa warianty. Przy utrzymaniu dotychczasowego tempa wzrostu kosztów luka finansowa osiągnie 171 mld zł w 2040 r. i 434 mld zł w 2060 r. (7,1 proc. PKB). W scenariuszu alternatywnym – wolniejszego wzrostu kosztów – wyniesie odpowiednio 112 mld zł i 315 mld zł. 

Niezależnie od wersji, część braków trzeba będzie pokryć z prywatnych wydatków pacjentów lub dodatkowych środków publicznych.

– W krótkiej perspektywie było jasne, że system wymaga dokładania pieniędzy z zewnątrz. Teraz widzimy, że to nie chwilowe tąpnięcie, lecz trwały trend wynikający z demografii i wzrostu kosztów – komentuje Łukasz Kozłowski, główny ekonomista FPP.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama Okna Artpol
Reklama Ksemar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama