W ostatnim dniu grudnia na posiedzeniu nadzwyczajnym zebrali się radni i miejscy urzędnicy, by uchwalić zmiany w budżecie na mijający rok. Chodziło o zwiększenie kwoty dochodów i wydatków na rachunku Szkoły Podstawowej nr 1 o 40 tys. 800 zł.
- W uzasadnieniu uchwały nie ma informacji skąd taka kwota nadwyżki w wykonaniu budżetu szkoły i dlaczego wychodzi to tak późno? – dociekała radna Olga Król.
Na sesję zaproszona została dyrektor SP 1, by z nadwyżki budżetowej, ujawnionej w końcówce roku, się tłumaczyć.
- Ja nie określiłabym tego jako problem, po prostu wyrobiliśmy większy zysk. Mamy zdecydowanie więcej wynajmów, niż planowaliśmy. W grudniu mieliśmy takie imprezy, gdzie nie do końca wiedzieliśmy ile godzin potrwają i jaki zysk zostanie wypracowany. My w tym roku wypracowaliśmy ponad 30 tys. zł z wynajmów. Dla mnie to nie są małe pieniądze, my za nie możemy zakupić wyposażenie, to są pieniądze, o które my się do państwa nie musimy zwracać i tak naprawdę spotykamy się dziś po to, by dokonać zwiększenia planu naszych dochodów – mówiła dyrektor Renata Sieromska.
Wyłuszczała przy tym, że szkoła nie tylko zwiększyła wpływy z wynajmów, ale większy jest też dochód ze sprzedaży obiadów, na które zapisuje się coraz więcej uczniów. Szkoła pod koniec roku wydawała prawie 400 obiadów, to więcej, niż zakładano szacując wpływy z tego tytułu.
Wydawałoby się, że w sytuacji, gdy samorządy utyskują na wydatki jakie czynią z budżetów na utrzymanie oświaty, radzyński samorząd z takich wieści na koniec roku powinien się cieszyć. Takie wrażenie miała też dyrektor SP 1. – Myślę, że każda firma cieszyłaby się, że ma wyższe dochody, niż planowano. Sądzę, że nie jest ważne kiedy się spotykamy, ważne ze w temacie uchwalenia czegoś co nam przybywa do budżetu – mówiła.
Jednak burmistrz uradowany nie był.
- Gratuluję sukcesu, jestem poruszony. Natomiast na pewno nie było to tak, że te wynajmy i dodatkowe obiady przysporzyły dochodu po 22 grudnia, bo wtedy mieliśmy sesję zwyczajną, gdy mogliśmy wówczas te zmiany wprowadzić i ja chciałbym wiedzieć z czego wynika to, że my się spotykamy na sesji 31 grudnia? Ja chciałbym, żebyśmy tak pracowali na budżecie, żeby to była dla mnie, dla pani skarbnik, pracowników urzędu - praca wygodna, nie rodząca potrzeby spotykania się w sylwestra – stwierdził Jakub Jakubowski.
Dyrektor przyznała, że wraz z księgową nie zdążyły zliczyć budżetu na czas. - Nie zwróciłyśmy też może z panią księgową aż tak bacznej uwagi na to, co jest po stronie naszych wpływów. O ile, tego co bierzemy z UM pilnujemy bardzo skrupulatnie, to tu niektóre imprezy wynikły nam w grudniu, byłyśmy zajęci innymi działaniami i nie zdążyłyśmy na czas tego policzyć – przyznała szefowa SP 1.
Zarobione pieniądze, czyli ponad 40 tys. zł szkoła wydała na przedsięwzięcia, na które miasto nie musiało odpowiednie kwoty wysupłać. Dla szkoły zakupiono nową chłodnię, a w świetlicy remontu wymagała zapadnięta podłoga, uszkodzona jeszcze zalaniem sprzed kilku lat. Okazało się, że trzeba tam również było odgrzybić ściany i wymienić przegniłe meble. - To wynikło nam po 6 grudnia. Cieszyłyśmy się więc, że szybko znalazłyśmy wykonawcę i miałyśmy pieniądze , by to zrobić – wskazała dyrektor.
Czytaj też:



![Gmina Wisznice. Przeszli w Orszaku Trzech Króli [ZDJĘCIA, FILM] Gmina Wisznice. Przeszli w Orszaku Trzech Króli [ZDJĘCIA, FILM]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/sm-4x3-gmina-wisznice-przeszli-w-orszaku-trzech-kroli-zdjecia-film-1767958229.jpg)





![Źle się poczuł, wyszedł na ulicę i zginął na miejscu [ZDJĘCIA] Źle się poczuł, wyszedł na ulicę i zginął na miejscu [ZDJĘCIA]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/sm-4x3-zle-sie-poczul-wyszedl-na-ulice-i-zginal-na-miejscu-zdjecia-1767963501.jpg)







Napisz komentarz
Komentarze