Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 15 stycznia 2026 06:22
Reklama
Reklama
Danuta Koszołko w BCK

Biała Podlaska. Poświęciła ponad 800 godzin na przygotowanie wystawy

W Bialskim Centrum Kultury, gdzie teraz mieści się Galeria Podlaska można oglądać do 4 lutego wystawę Danuty Koszołko. To kilkanaście prac przedstawiających kobiety. Artystka na stworzenie wystawy poświęciła ponad 800 godzin intensywnego malowania.
Biała Podlaska. Poświęciła ponad 800 godzin na przygotowanie wystawy
Anna i Antoni Kolbusz na wystawę Danuty Koszołko przyjechali z Warszawy

Autor: Anna Chodyka

– Inspiracją do powstania tej wystawy były moje przyjaciółki z Galerii Podlaskiej. W pewnym sensie niemal mnie do tego zmusiły - nie miałam wtedy wielu obrazów ani zbyt dużo czasu, ale przekonała mnie sama przestrzeń. Sala bardzo mi się spodobała, a koleżanki przekazały mi ogrom pozytywnej energii. Wróciłam do domu i powiedziałam sobie: dobrze, robimy to. Może się uda, a jeśli nie to trudno. Niczego sobie nie obiecywałam – mówi Danuta Koszołko.

Najważniejsza jest decyzja

Był to szczególny moment, ponieważ decyzja w jej życiu jest najważniejsza. – Kiedy już ją podejmiemy, niezależnie od tego, jaka ona jest, wszystko zaczyna się dziać. Podjęłam decyzję, że maluję, i następnego dnia zaczęłam pracę – przekazuje artystka.

Ten proces był dla niej formą modlitwy – dziękczynieniem za dary i talenty. – W czasie malowania trwała moja medytacja i modlitwa. Byłam sama ze sobą, co było wspaniałym doświadczeniem. W trakcie tej pracy rodziły się życzenia i refleksje. Był to czas intensywnej, wyczerpującej pracy, ale też był to czas piękny. Poświęciłam na to 884 godziny – zdradza Danuta Koszołko.

Była zaskoczona, że można pracować niemal bez przerwy. Spała po dwie – trzy godziny na dobę i cały dzień i noc malowała. – Gdyby nie przyjaciółki, które przywoziły mi jedzenie, pewnie umarłabym z głodu. Nie odpuszczałam. Bardzo się cieszę, że ta zewnętrzna inspiracja była tak silna. Jest potrzebna, bo prowadzi do piękna – zaznacza.

Obrazy są efektem procesu. Przedstawiają kobiety w stanie medytacji: kobiety tańczące, oczekujące, samotne. Pojawia się również jeden mężczyzna – widoczne są jego plecy – na których widać odbitą kobiecą dłoń.

Po raz pierwszy w twórczości artystki pojawiły się też kobiety nagie. Dlaczego? – Ponieważ w trakcie tego procesu całkowicie się odkryłam. Wszystko powiedziałam sentencjami, piórem i pędzlem. Zostałam naga – wewnętrznie i twórczo. Wyczerpałam wszystko, co miałam, i pozostała pustka, nagość. Stąd trzy obrazy przedstawiają postacie nagie – czyste, otwarte, gotowe do zapisania – przekazuje twórczyni.

Dominującym kolorem na niektórych obrazach jest szmaragd, który Danuta Koszołko bardzo kocha. – Odczytuję go jako kolor ziemi, która rozpoczęła proces budzenia się i oczyszczania. Tak jak my jesteśmy w procesie rozwoju, tak i ziemia przechodzi swój proces. Odebrałam ją właśnie w tym szmaragdowym kolorze – jako znak spokoju i bezpieczeństwa, jakby ziemia mówiła: „Bądźcie spokojni, bądźcie bezpieczni”. Taki jest przekaz tej wystawy - mówi Danuta Koszołko.

Goście z Warszawy

– Na co dzień zajmuję się szeroko pojętą modą. Wraz z mężem prowadzę blog modowy, a także pracuję w Świecie Gwiazd, gdzie również zajmuję się modą i jej różnymi aspektami. Sztuka i kultura są mi bardzo bliskie i na co dzień mnie otaczają – mówi Anna Kolbusz, która na wystawę Danuty Koszołko przyjechała z Warszawy.

Przyznaje, że bardzo lubi twórczość Danuty Koszołko. – Jej prace są intrygujące i zaciekawiające. Nie są podane w sposób dosłowny - zawsze pozostawiają przestrzeń do własnej interpretacji. Każdy widz może odczytać je po swojemu, w zależności od tego, w jakim jest momencie życia i co aktualnie przeżywa. Bardzo podobają mi się również sentencje towarzyszące obrazom. To nie jest tylko malarstwo – za obrazem idzie słowo. Jest to sztuka pisana zarówno piórem, jak i malowana pędzlem – mówi Anna Kolbusz.

Szczególnie zapadła jej w pamięć sentencja umieszczona przy wejściu, mówiąca o tym, że w życiu najważniejsze jest otaczać się dobrymi ludźmi. – To właśnie oni są kluczem do szczęścia. Podnoszą nas, dodają skrzydeł, podczas gdy niewłaściwe osoby potrafią je podcinać – zauważa.

– Danusia jest osobą wyjątkową i bardzo ciepłą. Pomimo swojego wieku jest niezwykle młoda duchem - pełna energii, optymizmu i chęci do działania. Nie narzeka, nie krytykuje, potrafi porozumieć się z młodymi ludźmi i pozostaje ciekawa życia. To piękne, bo często osoby w bardziej dojrzałym wieku tracą tę radość i energię, a tutaj ona wciąż jest obecna – mówi Anna Kolbusz.

– Jeśli chodzi o obrazy pani Danusi, są one bardzo nowatorskie, ciekawe i nieoczywiste. Można je interpretować na wiele różnych sposobów, co czyni tę twórczość wyjątkową i niepodążającą za tłumem ani powielającą schematy – mówi Antoni Kolbusz z zawodu stylista i fryzjer, prowadzący z żoną bloga modowego.

Pod względem kolorystycznym prace są bardzo różnorodne. – Pojawiają się szarości, fiolety, a także inne barwy, które tworzą połączenie różnych energii – zarówno tych wyższych, jak i niższych. Odcienie czerwieni często kojarzą się z wysoką energią i dobrem, jednak tutaj interpretacja jest nieco inna. Z kolei kolory niebieskie, indigo i fioletowe można odczytywać jako barwy najwyższych energii. To sprawia, że całość nie jest monotonna, lecz wielowymiarowa – wskazuje Antoni Kolbusz.

CZYTAJ TEŻ: 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: BolesławTreść komentarza: I lubelskich przede wszystkim !!!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 18:48Źródło komentarza: Kiedy kierowcy pojadą A2 z Białej Podlaskiej do Siedlec?Autor komentarza: GrubyTreść komentarza: Jeśli ktoś nie wie o co chodzi (tak jak w tym przypadku Ty), to chodzi o... Sam możesz sobie dokończyć. Chełm ogłosił, że sponsorem ChKS-u został Wipasz. Dlaczego firma, o której z różnych przyczyn tak głośno w Międzyrzecu, nie mogła ulokować swoich pieniędzy w mieście, w którym zatrudnia setki mieszkańców? Wipasz i tak ma w naszym mieście kiepski PR, a takim ruchem, wchodząc do klubu np. jako sponsor tytularny, zyskałby chociaż wśród kibiców siatkówki. A popyt na ten sport w Międzyrzecu jest, czego najlepszym przykładem mecze o awans do pierwszej ligi kilkanaście lat temu. Obecni prezesi wiedzieliby co zrobić z pieniędzmi i jak stworzyć jeszcze mocniejszą drużynę. Doświadczony trener Śliwa umiałby te klocki poukładać. No ale co zrobisz, jeśli w Międzyrzecu od lat nie chce się inwestować w sport. Prezesi odejdą, znowu nie będzie komu zarządzać klubem i to słońce, które zaczęło w tym sezonie świecić coraz jaśniej, znowu schowa się za chmurami. MTS nie będzie bił się już o awans do pierwszej ligi, a pozostanie mu znowu walka o utrzymanie. Nie oszukujmy się, chodzenie na mecze ze średniakami, od których i tak zbierzemy oklep, nie będzie przyciągało kibiców, nawet mimo nowej hali.Data dodania komentarza: 14.01.2026, 13:45Źródło komentarza: Cenne punkty w KozienicachAutor komentarza: ŻołnierzTreść komentarza: Co to za komando foka,specjals milicyjny w nieregulaminowym umundurowaniu?Data dodania komentarza: 14.01.2026, 12:00Źródło komentarza: Policjanci szkolili żołnierzy [ZDJĘCIA]Autor komentarza: ChudyTreść komentarza: Oczywiście, że nie ma to ze sobą nic wspólnego. Pytam tylko czy w Adamowie można kupić Słowo. Pod tekstem o Adamowie, by ktoś z mieszkańców tej miejscowości lub osób kumatych mi odpowiedział.Data dodania komentarza: 14.01.2026, 10:01Źródło komentarza: Podsumowanie klasy okręgowej (cz. 8) - Sokół AdamówAutor komentarza: Chudy - żłobie i chomącie,Treść komentarza: A musi wychodzić w Adamowie, aby o drużynie z Adamowa w nim napisano?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 22:16Źródło komentarza: Podsumowanie klasy okręgowej (cz. 8) - Sokół Adamów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama