Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 16 lipca 2026 22:13
Reklama
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama
Grzegorz Michalczuk został dyrektorem Zespołu Placówek Oświatowych nr 1 w Międzyrzecu Podlaskim

Międzyrzec Podlaski. "Czuję chęć dalszego rozwoju" - mówi dyrektor Grzegorz Michalczuk

Z Grzegorzem Michalczukiem dotychczasowym dyrektorem Szkoły Podstawowej w Drelowie, który ostatnio został wybrany dyrektorem Zespołu Placówek Oświatowych nr 1 w Międzyrzecu Podlaskim o tym, co go skłoniło do zmiany, zdobytych doświadczeniach oraz o tym, jakie cele sobie stawia rozmawia Anna Chodyka.
Międzyrzec Podlaski. "Czuję chęć dalszego rozwoju" - mówi dyrektor Grzegorz Michalczuk
- Planuję utworzenie oddziału sportowego o profilu strzelectwa sportowego. W tej sprawie odbyły się już rozmowy z organem prowadzącym i uzyskałem zielone światło - mówi dyrektor ZPO nr 1 Grzegorz Michalczuk

Autor: archiwum Grzegorza Michalczuka

– Przez ile lat kierował pan szkołą w Drelowie?

Funkcję dyrektora szkoły w Drelowie pełniłem przez pięć lat. Wcześniej, od 2003 roku, byłem dyrektorem Zespołu Szkół, a następnie Szkoły Podstawowej w Dołdze. To doświadczenie pozwoliło mi zdobyć wiedzę i umiejętności związane z zarządzaniem placówkami oświatowymi.

– Co skłoniło pana do objęcia stanowiska dyrektora Zespołu Placówek Oświatowych nr 1 w Międzyrzecu Podlaskim?

Z jednej strony była to chęć dalszego rozwoju zawodowego i doskonalenia swoich umiejętności, z drugiej dostrzeżenie potencjału tej szkoły. Placówka miejska to zupełnie inne wyzwania, ale również znacznie większe możliwości. Infrastruktura, skala działania i lokalizacja stwarzają warunki do realizacji wielu nowych przedsięwzięć. Uznałem, że to odpowiedni moment w moim życiu zawodowym, aby podjąć takie wyzwanie.

– Które doświadczenia zdobyte podczas pracy w Drelowie będą najbardziej przydatne w nowej placówce?

Przede wszystkim umiejętność pracy z ludźmi, dostrzegania ich potencjału oraz patrzenia na różne zagadnienia z wielu perspektyw. Każda szkoła ma swoją specyfikę, dlatego nie można stosować jednego schematu działania. Bardzo ważne są rozmowy i współpraca nie tylko z nauczycielami, ale również z rodzicami, samorządem i kuratorium. To doświadczenie zdobywane przez lata pozwala skutecznie realizować wyznaczone cele.

– Jakie cele stawia pan sobie na pierwszy rok pracy?

Pierwszy rok zawsze poświęcam przede wszystkim na obserwację i poznanie szkoły. Doświadczenie nauczyło mnie, że szkoła to nie tylko dyrektor, ale cały zespół ludzi, których potencjał trzeba poznać, wzmocnić i odpowiednio wykorzystać. Chcę dobrze poznać strukturę organizacyjną placówki, sposób jej funkcjonowania oraz jej mocne strony, opierając się na własnych obserwacjach, a nie wyłącznie na informacjach z zewnątrz.

Jednocześnie nie zamierzam czekać z realizacją nowych pomysłów. Planuję utworzenie oddziału sportowego o profilu strzelectwa sportowego. W tej sprawie odbyły się już rozmowy z organem prowadzącym i uzyskałem zielone światło. Obecnie trwają działania związane z dopełnieniem formalności. Byłaby to innowacja, ponieważ szkoła stałaby się jedną z nielicznych placówek w Polsce prowadzących taki oddział.

– Skąd pomysł właśnie na strzelectwo sportowe?

Posiadam uprawnienia Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego i od wielu lat jestem związany z tą dyscypliną. Wiem z doświadczenia, że strzelectwo uczy samokontroli, opanowania, koncentracji oraz odpowiedzialności. Wierzę, że taki oddział będzie nie tylko ciekawą ofertą dla uczniów, ale również przyczyni się do promocji szkoły i samorządu.

– Jak zamierza pan zachęcać uczniów do aktywności i rozwijania swoich pasji?

Od wielu lat kieruję się zasadą, że kto chce zapalać innych, sam musi płonąć. W relacjach z młodzieżą najważniejsze jest stworzenie odpowiednich warunków oraz pokazanie własnym przykładem, że warto być aktywnym. W szkołach, w których wcześniej pracowałem, takie podejście przynosiło efekty. Uczniowie chętnie angażowali się w różne działania, a absencja na lekcjach wychowania fizycznego była bardzo niska.

– Jakie wyzwania stoją dziś przed dyrektorem współczesnej szkoły?

Największym wyzwaniem jest nadążanie za bardzo dynamicznymi zmianami zachodzącymi w oświacie. Dyrektor musi dobrze znać mocne i słabe strony swojej szkoły oraz racjonalnie planować jej rozwój. Szkoła podstawowa odgrywa niezwykle ważną rolę, ponieważ to właśnie tutaj rodzą się pierwsze zainteresowania i pasje uczniów – zarówno sportowe, jak i związane z naukami ścisłymi, humanistycznymi, językami obcymi czy przedmiotami artystycznymi.

Równie ważnym zadaniem jest rozbudzanie zainteresowań dzieci i stworzenie im możliwości rozwoju. Pozwala to ograniczać negatywne skutki nadmiernego korzystania z komputerów, tabletów i innych urządzeń elektronicznych, które stają się coraz większym problemem i źródłem uzależnień wśród młodych ludzi.

– Jak zamierza pan sprawić, aby uczniowie chętnie rozwijali swoje zainteresowania i odkrywali swoje talenty?

Uważam, że kluczowe jest stworzenie uczniom jak największej liczby różnorodnych zajęć. Dzięki temu będą mogli poznać różne dziedziny, rozbudzić chęć doskonalenia swoich umiejętności, a być może także odkryć talenty i zainteresowania, o których wcześniej nie wiedzieli. W przyszłości pozwoli im to lepiej ukierunkować się i świadomie podejmować decyzje dotyczące swojej dalszej edukacji oraz tego, czego oczekują od życia.

Nie jest to łatwe zadanie, jednak patrząc na kierunek rozwoju Zespołu Placówek Oświatowych nr 1, uważam, że przy dobrej współpracy grona pedagogicznego, rodziców oraz organu prowadzącego jesteśmy w stanie stworzyć takie warunki. Chcę, aby szkoła była miejscem, w którym dzieci będą czuły się dobrze i swobodnie, a przede wszystkim będą miały możliwość rozwijania swoich talentów i pasji.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama