Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 22:17
Reklama
Reklama
Miasto odpadło z FENiKSa

Rewitalizacji oranżerii nadal nie będzie. Polegli na etapie formalnym

Radzyń po raz kolejny nie dostanie pieniędzy z Funduszy Europejskich na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko, by zrewitalizować oranżerię. Wniosek znów poległ na etapie formalnym.
Rewitalizacji oranżerii nadal nie będzie. Polegli na etapie formalnym
Po raz kolejny nie będzie pieniędzy z Funduszy Europejskich na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko, by zrewitalizować oranżerię

Źródło: archiwum

Wyniki pierwszego etapu kolejnej edycji FEnIKS-a pojawiły się w grudniu przed Bożym Narodzeniem i o ile na jesieni 2025 roku, władze Radzynia obszernie relacjonowały składanie wniosku na oranżerię do tego projektu, o tyle o wynikach I etapu już nie informowały. Burmistrz „wrzucił” kilka słow na swoje media społecznościowe, gdy o wynikach pierwszego etapu FEnIKS-a poinformował jeden z miejskich profili społecznościowych. 

Poszli szeroką ławą

Przypomnijmy, że o dotację na rewitalizację oranżerii starała się już poprzednia ekipa rządzących miastem. Chciano pozyskać pieniądze w kwocie 7 mln zł z Funduszy Europejskich dla Lubelskiego na działanie związane ze zrównoważonym rozwojem dziedzictwa kulturowego. Miasto nie otrzymało wówczas pieniędzy, bo było wtedy sygnatariuszem Samorządowej Karty Praw Rodzin, uważanej przez organa unijne za dokument dyskryminujący społecznie. Marszałek lubelski informował ówczesne władze Radzynia Podlaskiego, że wniosek odrzucono, gdyż nie spełnił kryterium nr 8: „Przestrzeganie zasad niedyskryminacji, w tym zapewnienie dostępności dla osób z niepełnosprawnościami.”

W poszukiwaniach możliwości sfinansowania rewitalizacji oranżerii, w 2024 roku nowe władze Radzynia złożyły aplikację do konkursu Ministerstwa Kultury do programu FENiKS (Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko). Ne dostało pieniędzy, bo wniosek nie przeszedł oceny formalnej.

We wrześniu 2025 roku złożyło dwa wnioski na rewaloryzację zabytku, do funduszy unijnych i powtórnie do FENiKSa. 

– Jeden to wniosek na rewitalizację do Funduszy Europejskich dla Lubelszczyzny. Drugi, to większy projekt, opiewający nie na 10 mln zł, ale na 18 mln zł do FENiKSa, czyli programu ministerialnego na rewaloryzację zabytków. Życzyłbym sobie, byśmy uzyskali oba te granty, ale będziemy realizować jeden z nich i chciałbym, by był to ten większy – informował pod koniec września radnych miejskich burmistrz Jakub Jakubowski.

Cisza nad niepowodzeniem

Do ministerialnego konkursu miasto złożyło wniosek pod nazwą: „Laboratorium Tradycji i Przyszłości „ROKoko” - Rewitalizacja Oranżerii w zespole pałacowo - parkowym w Radzyniu Podlaskim”. Koszt całkowity realizacji przedsięwzięcia oszacowano na 22 200 047,69, a wydatki  kwalifikowalne na 18 210 976,62. Dofinansowanie z funduszy unijnych miało wynieść 14 515 969,46 zł. 

Do konkursu złożonych zostało łącznie 87 wniosków, w tym w kategorii, w której o dotacje ubiegała się radzyńska oranżeria (obszar 1: Rozwój infrastruktury kultury zabytkowej i niezabytkowej), złożono 72 wnioski.  2 października rozpoczęła się ocena formalna, która zakończona została 17 grudnia. Po niej do oceny merytorycznej zakwalifikowano 62 wnioski. Wśród nich nie było propozycji z Radzynia Podlaskiego. Odrzucone wnioski, jak podano w informacji o wynikach I etapu „nie spełniły co najmniej jednego kryterium obligatoryjnego i otrzymały negatywny wynik oceny”.

Informacja o tym, że oranżeria zakończyła walkę o dotacje w ramach FENiKSa w radzyńskiej przestrzeni publicznej zaistniała w drugiej połowie stycznia, gdy o niepowodzeniu wniosku poinformował facebookowy profil „Kubek prawdy”, krytycznie recenzujący pracę władz miasta. Wówczas w kwestii nieudanego startu w FENiKSie głos zabrał burmistrz. Sprawę skomentował na swoim profilu społecznościowym

- Pojawiła się informacja, że jeden z projektów, w którym aplikowaliśmy o środki na Oranżerię, nie uzyskał dofinansowania. Tak bywa. Nie myli się tylko ten, kto nic nie robi i nie składa żadnych wniosków – stwierdził Jakub Jakubowski, dodając, że nie chce się skupiać na tym, co się nie udaje, ale na tym co miastu wychodzi. Burmistrz chwali się więc pozyskaniem 10 mln zł dotacji w czasie tej kadencji przez miasto i jednostki mu podległe. - Pieniędzy na oranżerię będziemy szukać do skutku. Zaczęliśmy w pierwszym tygodniu po wyborach. Tak jak potrafimy i z tym kogo mamy. Skończymy kiedy nam powiecie, żebyśmy skończyli – zwracał się do mieszkańców burmistrz.

W wieloletniej prognozie finansowej miasta figurują zapisane na oranżerię fundusze, rozpisane na lata 2026-2027. Jeden zapis związany jest z projektem „Renowacja Oranżerii w zespole pałacowo-parkowym w Radzyniu Urząd Miasta Radzyń gdzie łączne nakłady finansowe to 7 705 998,44, a limin wydatków w 2026 zapisano na kwotę 3613 957,88 zł". Przypomnijmy, ze miasto zapowiedziało ubieganie się o dotację w ramach Funduszy Europejskich dla Lubelszczyzny. Drugi zapis dotyczy projektu składanego do FENiKSa, gdzie na ten rok zarezerwowano kwotę 7 945 546,58 zł. 

Czytaj też:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RolnikTreść komentarza: Gó * no to was powinno obchodzić !!! Mają być dotacje dla nas Rolników i tyle !!! A jak nie będzie dotacji to znowu będziemy blkowoać drogi !!!!Data dodania komentarza: 29.01.2026, 09:28Źródło komentarza: Wylał gnojowicę pod domem ministraAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Zrobią co zechcą obecna władza miasta ma mieszkańców tam gdzie obywateli obecna władza kraju.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 08:29Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Budowa bloku coraz bliżej, a mieszkańcy stawiają vetoAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Ponoć Świdniczanka może nie przystąpić do rozgrywek... ktoś coś wie więcej?Data dodania komentarza: 29.01.2026, 08:13Źródło komentarza: Sparing Orląt odwołanyAutor komentarza: Mieszkaniec KolejowejTreść komentarza: Czyli co? Nie ważne, że ludzie mogą na tym terenie zamieszkać w komfortowych warunkach, ważne, że ktoś kiedyś posadził drzewo i teraz ma rosnąć i nie można go wyciąć. To nie jest dobry teren dla jeży, gdy wkoło są ruchliwe ulice. Paranoja. Po prostu komuś pasuje ten bałagan, który tam teraz jest i drewniane, rodem z XIX wieku rozwalające się szopki. Prośba do urzędu miasta - róbcie swoje bo mieszkańcy czekają na inwestycje.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 08:12Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Budowa bloku coraz bliżej, a mieszkańcy stawiają vetoAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Mieszkaniec - jakby ci pod oknem postawili masz, wiatrak albo kurnik na pewno byś inaczej śpiewał. Kwestia widzenia zależy od punktu siedzenia. Argument o metropolii i małej mieścinie na wschodzie to wziąłeś z filozofii "Młota" Gortata :)Data dodania komentarza: 29.01.2026, 07:24Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Mieszkańcy nie składają broni. Jest petycja w sprawie masztu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama