Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 18 marca 2026 03:12
Reklama
Reklama
Miasto odpadło z FENiKSa

Rewitalizacji oranżerii nadal nie będzie. Polegli na etapie formalnym

Radzyń po raz kolejny nie dostanie pieniędzy z Funduszy Europejskich na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko, by zrewitalizować oranżerię. Wniosek znów poległ na etapie formalnym.
Rewitalizacji oranżerii nadal nie będzie. Polegli na etapie formalnym
Po raz kolejny nie będzie pieniędzy z Funduszy Europejskich na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko, by zrewitalizować oranżerię

Źródło: archiwum

Wyniki pierwszego etapu kolejnej edycji FEnIKS-a pojawiły się w grudniu przed Bożym Narodzeniem i o ile na jesieni 2025 roku, władze Radzynia obszernie relacjonowały składanie wniosku na oranżerię do tego projektu, o tyle o wynikach I etapu już nie informowały. Burmistrz „wrzucił” kilka słow na swoje media społecznościowe, gdy o wynikach pierwszego etapu FEnIKS-a poinformował jeden z miejskich profili społecznościowych. 

Poszli szeroką ławą

Przypomnijmy, że o dotację na rewitalizację oranżerii starała się już poprzednia ekipa rządzących miastem. Chciano pozyskać pieniądze w kwocie 7 mln zł z Funduszy Europejskich dla Lubelskiego na działanie związane ze zrównoważonym rozwojem dziedzictwa kulturowego. Miasto nie otrzymało wówczas pieniędzy, bo było wtedy sygnatariuszem Samorządowej Karty Praw Rodzin, uważanej przez organa unijne za dokument dyskryminujący społecznie. Marszałek lubelski informował ówczesne władze Radzynia Podlaskiego, że wniosek odrzucono, gdyż nie spełnił kryterium nr 8: „Przestrzeganie zasad niedyskryminacji, w tym zapewnienie dostępności dla osób z niepełnosprawnościami.”

W poszukiwaniach możliwości sfinansowania rewitalizacji oranżerii, w 2024 roku nowe władze Radzynia złożyły aplikację do konkursu Ministerstwa Kultury do programu FENiKS (Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko). Ne dostało pieniędzy, bo wniosek nie przeszedł oceny formalnej.

We wrześniu 2025 roku złożyło dwa wnioski na rewaloryzację zabytku, do funduszy unijnych i powtórnie do FENiKSa. 

– Jeden to wniosek na rewitalizację do Funduszy Europejskich dla Lubelszczyzny. Drugi, to większy projekt, opiewający nie na 10 mln zł, ale na 18 mln zł do FENiKSa, czyli programu ministerialnego na rewaloryzację zabytków. Życzyłbym sobie, byśmy uzyskali oba te granty, ale będziemy realizować jeden z nich i chciałbym, by był to ten większy – informował pod koniec września radnych miejskich burmistrz Jakub Jakubowski.

Cisza nad niepowodzeniem

Do ministerialnego konkursu miasto złożyło wniosek pod nazwą: „Laboratorium Tradycji i Przyszłości „ROKoko” - Rewitalizacja Oranżerii w zespole pałacowo - parkowym w Radzyniu Podlaskim”. Koszt całkowity realizacji przedsięwzięcia oszacowano na 22 200 047,69, a wydatki  kwalifikowalne na 18 210 976,62. Dofinansowanie z funduszy unijnych miało wynieść 14 515 969,46 zł. 

Do konkursu złożonych zostało łącznie 87 wniosków, w tym w kategorii, w której o dotacje ubiegała się radzyńska oranżeria (obszar 1: Rozwój infrastruktury kultury zabytkowej i niezabytkowej), złożono 72 wnioski.  2 października rozpoczęła się ocena formalna, która zakończona została 17 grudnia. Po niej do oceny merytorycznej zakwalifikowano 62 wnioski. Wśród nich nie było propozycji z Radzynia Podlaskiego. Odrzucone wnioski, jak podano w informacji o wynikach I etapu „nie spełniły co najmniej jednego kryterium obligatoryjnego i otrzymały negatywny wynik oceny”.

Informacja o tym, że oranżeria zakończyła walkę o dotacje w ramach FENiKSa w radzyńskiej przestrzeni publicznej zaistniała w drugiej połowie stycznia, gdy o niepowodzeniu wniosku poinformował facebookowy profil „Kubek prawdy”, krytycznie recenzujący pracę władz miasta. Wówczas w kwestii nieudanego startu w FENiKSie głos zabrał burmistrz. Sprawę skomentował na swoim profilu społecznościowym

- Pojawiła się informacja, że jeden z projektów, w którym aplikowaliśmy o środki na Oranżerię, nie uzyskał dofinansowania. Tak bywa. Nie myli się tylko ten, kto nic nie robi i nie składa żadnych wniosków – stwierdził Jakub Jakubowski, dodając, że nie chce się skupiać na tym, co się nie udaje, ale na tym co miastu wychodzi. Burmistrz chwali się więc pozyskaniem 10 mln zł dotacji w czasie tej kadencji przez miasto i jednostki mu podległe. - Pieniędzy na oranżerię będziemy szukać do skutku. Zaczęliśmy w pierwszym tygodniu po wyborach. Tak jak potrafimy i z tym kogo mamy. Skończymy kiedy nam powiecie, żebyśmy skończyli – zwracał się do mieszkańców burmistrz.

W wieloletniej prognozie finansowej miasta figurują zapisane na oranżerię fundusze, rozpisane na lata 2026-2027. Jeden zapis związany jest z projektem „Renowacja Oranżerii w zespole pałacowo-parkowym w Radzyniu Urząd Miasta Radzyń gdzie łączne nakłady finansowe to 7 705 998,44, a limin wydatków w 2026 zapisano na kwotę 3613 957,88 zł". Przypomnijmy, ze miasto zapowiedziało ubieganie się o dotację w ramach Funduszy Europejskich dla Lubelszczyzny. Drugi zapis dotyczy projektu składanego do FENiKSa, gdzie na ten rok zarezerwowano kwotę 7 945 546,58 zł. 

Czytaj też:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Cisną śrutyTreść komentarza: I bardzo dobrze. Na kupią za grosze tych 15 letnich albo I pełnoletnich 18 + Beemek BMW od Helmuta po 2 Niemcach I 3 Turasach i szaleją śrutami których za granicą się pozbyli. Cisną te graty 15 - 18 letnie aż szpachla wypada. Strach po ulicy łazić bo jeżdza siepami trupami z rocznika 2011 albo I starszymi gruzami.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 13:48Źródło komentarza: Nowe przepisy już obowiązują! W pow. bialskim „prawko” straciło kilku kierowcówAutor komentarza: Zgłoszę na policję.Treść komentarza: U mnie na wiosce takich dwóch zawsze wypala trawę . Jeszcze w tym roku nie wypalali. Jak tylko zobaczę dym to od razu dzwonię na policję a będę widział bo blisko mieszkają. Mi dali mandat 800 zł za przekroczenie prędkości to i niech sąsiedzi zapłacą za wypalanie traw . Musi być sprawiedliwość. Co tylko ja mam być poszkodowany .Data dodania komentarza: 17.03.2026, 13:40Źródło komentarza: Od początku marca prawie 30 pożarów. Zaczęło się wypalanie trawAutor komentarza: XxxAdekTreść komentarza: Brak odblasków na takiej drodze zwieksza ryzyko wypadków …ale po co kierujacy volvo poruszał sie pasem pobocza ? Jest od tego pas jezdni ! Predkosc zapewne tez nie byla tam zadowalajaca przepisy ruchu drogowegoData dodania komentarza: 17.03.2026, 10:54Źródło komentarza: Gmina Borki. Potrącenie pieszego na drodze krajowej nr 19Autor komentarza: lllllll------1111Treść komentarza: """Zginął 79-letni mężczyzna, a trzy pasażerki trafiły do szpitala. """ To co on te trzy pasarzerki wiózł na tym motocyklu ? We czwórkę jechali tym motocyklem ?Data dodania komentarza: 17.03.2026, 07:18Źródło komentarza: Gmina Janów Podlaski. Policja ujawniła wstępne ustaleniaAutor komentarza: WnuczekTreść komentarza: Tak się kończy jak się jeżdzi szybko motocyklem . Gdyby jechał tak 15-20 km/ h to by przeżył . Po co tak szybko jeżdzić i jeszcze wyprzedzać inny motocykl . Mój dziadziuś komarkiem jeżdził bardzo wolno właśnie tak 15-20 km/h i nie raz się wywalił bo po pijanemu jeżdził ale z racji tego że jeździł wolno tak 15-20 km/h to żył aż do śmierci . Nie umarł w wypadku na komarku a dla tego , że śmierć przyszła sama ze starości umarł . Gdyby wszyscy motocykliści jeżdzili tak jak mój dziadziuś komarkiem tak 15-20 km/h to by nie było śmiertelnych wypadków bo jakby się wywalili to by wstali . Prędość jest za duża przy jeżdzie motocyklem.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 06:46Źródło komentarza: Gmina Janów Podlaski. Policja ujawniła wstępne ustalenia
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama