Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 29 maja 2026 18:04
Reklama
Reklama
Audyt MSWiA był miażdżący

Afera w SOP. Dymisje po ujawnieniu wrażliwych danych

Ujawnianie wrażliwych informacji przez funkcjonariusza SOP wywołało falę dymisji. Audyt MSWiA był miażdżący. Sprawa trafiła do prokuratury.
Afera w SOP. Dymisje po ujawnieniu wrażliwych danych
Sama SOP w oficjalnym komunikacie zaznaczyła, że nie posiadała wcześniej materiałów dziennikarskich zawierających groźby funkcjonariusza wobec dziennikarza. Po ich ujawnieniu formacja złożyła jednak zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa

Autor: Służba Ochrony Państwa, profil Facebook

Źródło: Służba Ochrony Państwa, profil Facebook

Według ustaleń RMF FM, stanowiska mogą stracić jeden z dyrektorów zarządów SOP oraz jego zastępca. To bezpośrednie następstwo sprawy funkcjonariusza, wobec którego od października ubiegłego roku prowadzone było postępowanie wyjaśniające, a następnie dyscyplinarne. Mężczyzna miał podczas prywatnych rozmów ujawniać dane szczególnie wrażliwe, w tym miejsca zamieszkania osób objętych ochroną.

Jak podał serwis, funkcjonariusz sam zdecydował się odejść ze służby, licząc na uniknięcie zwolnienia dyscyplinarnego. Sprawa wyszła na jaw po nagraniach, które miała zarejestrować jego partnerka, znana warszawska adwokatka.

Ochrona ministrów i naruszenie etyki

Z ustaleń RMF FM wynika, że funkcjonariusz ten w latach 2012-2015 ochraniał Radosława Sikorskiego, a w 2023 roku został szefem grupy jego ochrony. W okresie rządów Zjednoczonej Prawicy pracował również przy ochronie ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro.

Postępowanie wykazało naruszenie zasad etyki funkcjonariusza SOP, co skutkowało odsunięciem go od ochrony ministra spraw zagranicznych. Portal RMF24.pl informował dodatkowo, że chodziło także o kierowanie gróźb wobec jednego z dziennikarzy.

„Miażdżący” audyt i dymisje w kierownictwie

We wtorek 3 lutego Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji potwierdziło odwołanie czterech dyrektorów kluczowych pionów Służby Ochrony Państwa oraz jednego zastępcy dyrektora. Potwierdzono także, że wkrótce stanowiska stracą kolejne osoby. 

Decyzję podjął pełniący obowiązki komendanta SOP Tomasz Jackowicz w związku z audytem zleconym przez ministerstwo. Jak podkreśliła rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka, audyt przeprowadzony w formacji był „miażdżący”.

Resort poinformował także o zawieszeniu funkcjonariusza, który nie pełnił funkcji kierowniczej, a któremu zarzucono naruszenie etyki służbowej. Postępowanie w tej sprawie trwało od października 2025 roku.

Reakcja SOP i zawiadomienie do prokuratury

Sama SOP w oficjalnym komunikacie zaznaczyła, że nie posiadała wcześniej materiałów dziennikarskich zawierających groźby funkcjonariusza wobec dziennikarza. Po ich ujawnieniu formacja złożyła jednak zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.

Jak poinformowano, funkcjonariusz został odsunięty od obowiązków już 26 października 2025 roku – po doniesieniu złożonym na policję przez byłą partnerkę. 2 lutego komendant SOP wszczął wobec niego postępowanie dyscyplinarne i formalnie zawiesił go w czynnościach służbowych. Podstawą było możliwe ujawnienie danych wrażliwych funkcjonariuszy oraz osób ochranianych.

Sprawa komendanta SOP i rola prezydenta

Afera zbiegła się w czasie z innym postępowaniem w SOP. Po zakończonej kontroli szef MSWiA Marcin Kierwiński wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec komendanta SOP Radosława Jaworskiego i zawiesił go w czynnościach służbowych. Miało to być m.in. konsekwencją sprawy dotyczącej kradzieży auta należącego do rodziny premiera Donalda Tuska, do której doszło we wrześniu ubiegłego roku.

Zmiana na stanowisku komendanta SOP wymaga jednak zgody prezydenta. Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker poinformował, że prezydent nie wyraził zgody na odwołanie gen. Jaworskiego, podkreślając jednocześnie, że decyzja o jego zawieszeniu należy do MSWiA.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Zakrzes Treść komentarza: Dachował dlatego , że jechał za szybko czy za wolno ? Data dodania komentarza: 29.05.2026, 16:40 Źródło komentarza: Wypadek na DK2 w Styrzyńcu. Droga zablokowana Autor komentarza: Głosuję na Konfederację Treść komentarza: Oby jak najwięcej firm transportowych w Polsce otwierali Białorusini i Rosjanie . Polscy wyzyskiwacze , pracodawcy , przedsiębiorcy będą mniej zarabiać i będą mieć konkurencję . Data dodania komentarza: 29.05.2026, 15:03 Źródło komentarza: Sankcje omijali dzięki celniczce? Śledczy zatrzymali sześć osób Autor komentarza: grazka Treść komentarza: polska to kraj do lewizny dla bialorusow ukraincow jak pieniadze trafiaja na zakup miszkan po picset milion zlotych na zakup aut ciezarowych przez wolke kosowska nikt tego nie widzi Data dodania komentarza: 29.05.2026, 13:47 Źródło komentarza: Sankcje omijali dzięki celniczce? Śledczy zatrzymali sześć osób Autor komentarza: janina Treść komentarza: wegiel rosyjski aniby kazachstan w woroncu spolka warszawa kas tego nie wie Data dodania komentarza: 29.05.2026, 13:42 Źródło komentarza: Sankcje omijali dzięki celniczce? Śledczy zatrzymali sześć osób Autor komentarza: janek Treść komentarza: pod samym terminalem w koroszczynie lewizna kwitnie nikt celnicy tego nie widza co sie dzieje w adamp.....ama..... Data dodania komentarza: 29.05.2026, 13:40 Źródło komentarza: Sankcje omijali dzięki celniczce? Śledczy zatrzymali sześć osób
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama