Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 9 lutego 2026 06:36
Reklama
Reklama
Reklama
Piłka ręczna

AZS rozłożył Anilanę na łopatki [GALERIA ZDJĘĆ]

Pewną i wysoką wygraną odnieśli piłkarze ręczni AZS AWF Biała Podlaska z Grot Blachy Pruszyński Anilaną Łódź.
AZS rozłożył Anilanę na łopatki [GALERIA ZDJĘĆ]

Autor: Gerard Maksymiuk

AZS AWF Biała Podlaska – Grot Blachy Pruszyński Anilana Łódź 33:23 (16:12)

AZS AWF: Adamiuk, Kwiatkowski, Solnica – Antoniak 8, Tarasiuk 8, Chrpyha 5, Błaszczak 3, Szendzielorz 3, Wierzbicki 3, Grzenkowicz 1, Lewandowski 1, Rutkowski 1, Burzyński, Lewalski, Trela. Kary: 12 min. (Szendzielorz, Lewalski po 4 min, Antoniak i Błaszczak po 2)

Anilana:  Nykytiuk, Sikora – Pinda 9, Kamiński 4, Kucharski 2, Orłowski 2, Pawlak 2, Jakubiec 1, Krajewski 1, Trzeciak 1, T. Wawrzyniak 1, D. Wawrzyniak, Winiarski. Kary: 12 min (Jakubiec – 6 min, Orłowski, Pawlak, Trzecia po 2)

Bialski AZS do sobotniej potyczki z Grot Blachy Pruszyński Anilaną Łódź przystąpił bez kontuzjowanych: Patryka Książki, Bartosza Andrzejewskiego i Dawida Pytlaka. Zabrakło również Juliana Reszczyńskiego.

Od początku meczu AZS ruszył do frontalnego ataku. W obronie zawodnicy uwijali się jak w „ukropie”, a gdy jakaś piłka poleciała w kierunku bramki, dopadał do niej Wiktor Kwiatkowski. Co najważniejsze, w ofensywie białczanie grali prawie bezbłędnie, głównie za sprawą świetnie dysponowanego Jakuba Tarasiuka. Stąd po ośmiu minutach gry było 5:1. Goście otrząsnęli się po tym „laniu” i nawet w 17. minucie, po bramce z karnego ich najlepszego strzelca, Aleksandra Pindy, zbliżyli się na dwie bramki – 6:8. AZS ponownie przejął inicjatywę i zakończył pierwszą połowę prowadzeniem 16:12.

Drugą część białczanie zaczęli jeszcze lepiej niż pierwszą. W 39. minucie meczu prowadzili 23:13. Później AZS pogubił się – w ciągu czterech minut gry stracił trzy bramki z rzędu, nie zdobywając żadnej. W 50. minucie, po bramce Bartosza Pawlaka, goście zmniejszyli stratę do sześciu bramek – 20:26. Jednak akademicy kontrolowali wydarzenia na parkiecie. W 57. minucie i 53 sekundzie było 30:23 dla AZS, wtedy trener Łukasz Kandora wziął czas. Przypomniał swoim podopiecznym, że wygrana jest już pewna, ale trzeba poprawić bezpośredni bilans z Anilaną (w I rundzie AZS w Łodzi przegrał 21:29). Akademicy „dokręcili śrubę” – zdobyli trzy bramki, nie tracąc żadnej, i wygrali 33:23. Nie tylko inkasując komplet punktów, ale również przechylając bezpośredni bilans na swoją korzyść.

Taki AZS chciałoby się oglądać jak najczęściej – mocno w obronie, świetnie w bramce i przede wszystkim skutecznie w ataku, z małą liczbą błędów własnych. Za tydzień AZS zagra derby województwa lubelskiego w Zamościu z Padwą. W poprzedniej rundzie w Białej wygrała Padwa, więc jest okazja, by się zrewanżować.


Wiktor Kwiatkowski, bramkarz AZS AWF Biała Podlaska:
– Na szczęście udało się wygrać większą ilością bramek niż przegraliśmy w poprzedniej rundzie w Łodzi, dzięki czemu bardzo dobrze otwieramy nowy rok. Niedługo dowiem się, jakie mam statystyki z dzisiejszego meczu. Na pewno będą wysokie. Moja dobra gra to zasługa dobrej gry w obronie kolegów i pracy wszystkich bramkarzy AZS: Łukasza i Jakuba pod wodzą naszego trenera Marka Kubiszewskiego.

Łukasz Kandora, trener AZS AWF Biała Podlaska:
– Bardzo się cieszę ze zwycięstwa, tym bardziej że wygraliśmy większą ilością bramek niż przegraliśmy w Łodzi. W końcówce wziąłem czas, by uczulić chłopaków, że musimy jeszcze dopilnować wyniku. Cały czas brakuje mi kontuzjowanych zawodników. Niebawem powinni się pojawić na parkiecie – myślę, że to kwestia góra miesiąca. Jednak ze zdrowiem trzeba uważać, więc biorę to za optymistyczne rozwiązanie. Póki co ci, którzy są zdolni do gry, grają i co najważniejsze – idzie im dobrze. W przerwie dużo pracowaliśmy nad mentalnym podejściem. Układaliśmy naszym młodym zawodnikom w głowach, by nie rozpamiętywali tego, co było złe, a szli do przodu – i to dzisiaj było widać. Za tydzień derby z Padwą. W Zamościu gra się ciężko, ale my jedziemy się zrewanżować za porażkę z I rundy w Białej.

 

Jakub Tarasiuk, rozgrywający AZS AWF Biała Podlaska:
– Myślę, że był to jeden z moich lepszych meczów. Uważam jednak, że stać mnie na więcej i mam nadzieję, że niedługo to pokażę. Cały styczeń trenowaliśmy bardzo ciężko. Dużym wzmocnieniem jest Dominik Antoniak. Dlatego nasza gra jest coraz lepsza. Czekamy na powrót kontuzjowanych chłopaków – z nimi powinno być jeszcze lepiej. W Zamościu powalczymy o wygraną.

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ObserwatorTreść komentarza: jak widać bardzo dużo inwestycyjnie dobrego się dzieje w Janowie - tak trzymaćData dodania komentarza: 8.02.2026, 14:23Źródło komentarza: Co się znalazło w budżecie gminy Janów Podlaski?Autor komentarza: MiędzyrzecaninTreść komentarza: Po co zbudowano i zainwestowano duże pieniądze w ten obiekt, skoro nie może funkcjonować?Data dodania komentarza: 8.02.2026, 13:12Źródło komentarza: Międzyrzec Podlaski. Ze stoku narciarskiego nie skorzystamyAutor komentarza: Zulu GulaTreść komentarza: Tradycyjnie zima zaskoczyła drogowców...Data dodania komentarza: 8.02.2026, 09:44Źródło komentarza: Gmina Międzyrzec Podlaski. Cztery auta wpadły w poślizg na tym samym zakręcieAutor komentarza: Zjazdy do zagrody chłopskiejTreść komentarza: Jednak to chyba prawda co mówią , że tu na wschodzie jest zaściankowa , Pisowska , Polska B. Wiatraki nie pasują mieszkańcom , wierze telekomunikacyjne też nie , kurniki i inne firmy też oczywiście nie !!!! Za to zjazd z autostrady to najlepiej jakby był do każdej wioski a jeszcze lepiej do każdej zagrody chłopskiej :-) :-) :-) :-)Data dodania komentarza: 8.02.2026, 09:16Źródło komentarza: Węzeł Łukowisko nie dla mieszkańców Łukowiska?Autor komentarza: Tirowiec i TirówkaTreść komentarza: Jeżdżą tymi ciężarówkami jak wariaty . Jadę sobie 45 km/h w terenie zabudowanym a taki szofer Tirowiec miga mi światłami i trąbi aby szybciej . Jadę sobie 80 km/h poza terenem zabudowanym a ten sam osioł szofer Tirowiec mi trąbi , że za wolno . Przecież ciężarówką nie mozna jechać więcej niż 80 km/ h . Więc szofera Tirowca nauczyłem jazdy zgodnie z przpisami . Od Białej do Siemiatycz jechał zgodnie z przepisami tu gdzie 50 km to jechał 50 tam gdzie może 80 to jechał 80 . Było nawet przez chwilę 30 km/ h i jechał 25 km/h :-) :-) :-) A że było trochę ślisko to nie wyprzedzał ale ile on się natrabił i namigał światłami :-) :-) . W poniedziałem idę na komisariat i zgłaszam nadużywanie świateł i nadzywanie sygnałów dźwiękowych . Mam kamerkę z tyłu więc mu udowodnię , że go ukarają . Stop piratom drogowym .Data dodania komentarza: 7.02.2026, 22:00Źródło komentarza: Gmina Leśna Podlaska. Wypadek w Ossówce. Ciężarówka uderzyła w drzewo
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama