Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 20 września 2026 09:19
Reklama
Reklama
Reklama
Piłka ręczna

AZS rozłożył Anilanę na łopatki [GALERIA ZDJĘĆ]

Pewną i wysoką wygraną odnieśli piłkarze ręczni AZS AWF Biała Podlaska z Grot Blachy Pruszyński Anilaną Łódź.
AZS rozłożył Anilanę na łopatki [GALERIA ZDJĘĆ]

Autor: Gerard Maksymiuk

AZS AWF Biała Podlaska – Grot Blachy Pruszyński Anilana Łódź 33:23 (16:12)

AZS AWF: Adamiuk, Kwiatkowski, Solnica – Antoniak 8, Tarasiuk 8, Chrpyha 5, Błaszczak 3, Szendzielorz 3, Wierzbicki 3, Grzenkowicz 1, Lewandowski 1, Rutkowski 1, Burzyński, Lewalski, Trela. Kary: 12 min. (Szendzielorz, Lewalski po 4 min, Antoniak i Błaszczak po 2)

Anilana:  Nykytiuk, Sikora – Pinda 9, Kamiński 4, Kucharski 2, Orłowski 2, Pawlak 2, Jakubiec 1, Krajewski 1, Trzeciak 1, T. Wawrzyniak 1, D. Wawrzyniak, Winiarski. Kary: 12 min (Jakubiec – 6 min, Orłowski, Pawlak, Trzecia po 2)

Bialski AZS do sobotniej potyczki z Grot Blachy Pruszyński Anilaną Łódź przystąpił bez kontuzjowanych: Patryka Książki, Bartosza Andrzejewskiego i Dawida Pytlaka. Zabrakło również Juliana Reszczyńskiego.

Od początku meczu AZS ruszył do frontalnego ataku. W obronie zawodnicy uwijali się jak w „ukropie”, a gdy jakaś piłka poleciała w kierunku bramki, dopadał do niej Wiktor Kwiatkowski. Co najważniejsze, w ofensywie białczanie grali prawie bezbłędnie, głównie za sprawą świetnie dysponowanego Jakuba Tarasiuka. Stąd po ośmiu minutach gry było 5:1. Goście otrząsnęli się po tym „laniu” i nawet w 17. minucie, po bramce z karnego ich najlepszego strzelca, Aleksandra Pindy, zbliżyli się na dwie bramki – 6:8. AZS ponownie przejął inicjatywę i zakończył pierwszą połowę prowadzeniem 16:12.

Drugą część białczanie zaczęli jeszcze lepiej niż pierwszą. W 39. minucie meczu prowadzili 23:13. Później AZS pogubił się – w ciągu czterech minut gry stracił trzy bramki z rzędu, nie zdobywając żadnej. W 50. minucie, po bramce Bartosza Pawlaka, goście zmniejszyli stratę do sześciu bramek – 20:26. Jednak akademicy kontrolowali wydarzenia na parkiecie. W 57. minucie i 53 sekundzie było 30:23 dla AZS, wtedy trener Łukasz Kandora wziął czas. Przypomniał swoim podopiecznym, że wygrana jest już pewna, ale trzeba poprawić bezpośredni bilans z Anilaną (w I rundzie AZS w Łodzi przegrał 21:29). Akademicy „dokręcili śrubę” – zdobyli trzy bramki, nie tracąc żadnej, i wygrali 33:23. Nie tylko inkasując komplet punktów, ale również przechylając bezpośredni bilans na swoją korzyść.

Taki AZS chciałoby się oglądać jak najczęściej – mocno w obronie, świetnie w bramce i przede wszystkim skutecznie w ataku, z małą liczbą błędów własnych. Za tydzień AZS zagra derby województwa lubelskiego w Zamościu z Padwą. W poprzedniej rundzie w Białej wygrała Padwa, więc jest okazja, by się zrewanżować.


Wiktor Kwiatkowski, bramkarz AZS AWF Biała Podlaska:
– Na szczęście udało się wygrać większą ilością bramek niż przegraliśmy w poprzedniej rundzie w Łodzi, dzięki czemu bardzo dobrze otwieramy nowy rok. Niedługo dowiem się, jakie mam statystyki z dzisiejszego meczu. Na pewno będą wysokie. Moja dobra gra to zasługa dobrej gry w obronie kolegów i pracy wszystkich bramkarzy AZS: Łukasza i Jakuba pod wodzą naszego trenera Marka Kubiszewskiego.

Łukasz Kandora, trener AZS AWF Biała Podlaska:
– Bardzo się cieszę ze zwycięstwa, tym bardziej że wygraliśmy większą ilością bramek niż przegraliśmy w Łodzi. W końcówce wziąłem czas, by uczulić chłopaków, że musimy jeszcze dopilnować wyniku. Cały czas brakuje mi kontuzjowanych zawodników. Niebawem powinni się pojawić na parkiecie – myślę, że to kwestia góra miesiąca. Jednak ze zdrowiem trzeba uważać, więc biorę to za optymistyczne rozwiązanie. Póki co ci, którzy są zdolni do gry, grają i co najważniejsze – idzie im dobrze. W przerwie dużo pracowaliśmy nad mentalnym podejściem. Układaliśmy naszym młodym zawodnikom w głowach, by nie rozpamiętywali tego, co było złe, a szli do przodu – i to dzisiaj było widać. Za tydzień derby z Padwą. W Zamościu gra się ciężko, ale my jedziemy się zrewanżować za porażkę z I rundy w Białej.

 

Jakub Tarasiuk, rozgrywający AZS AWF Biała Podlaska:
– Myślę, że był to jeden z moich lepszych meczów. Uważam jednak, że stać mnie na więcej i mam nadzieję, że niedługo to pokażę. Cały styczeń trenowaliśmy bardzo ciężko. Dużym wzmocnieniem jest Dominik Antoniak. Dlatego nasza gra jest coraz lepsza. Czekamy na powrót kontuzjowanych chłopaków – z nimi powinno być jeszcze lepiej. W Zamościu powalczymy o wygraną.

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Chudy 09.02.2026 08:38
Powrót Antoniaka nad wyraz widoczny, Taras przy nim czuje się pewnie i gra jak z nut. tradycyjnie obrona i bramka wysoki poziom ale to w Białej norma. Inna sprawa, że rywal słaby po za Pindą resztą słabiutko. Trzeba walczyć.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: apcoa Treść komentarza: Oczywiście zapłaciła 1000? Data dodania komentarza: 19.09.2026, 09:26 Źródło komentarza: Pokazał, jak nie płacić kary za parkowanie przed sklepem. Każdemu się uda? Autor komentarza: Czy da się klepać ? Treść komentarza: Pytanie do mechaników , klepaczy . Czy tego strucla rozbitego da się jeszcze wyklepać i doprowadzić do użyteczności czy już tylko na złom ? Kupiłbym tego rozbitego strucla za groszę , wyklepał i bym śmigał jeszcze . Czy da i opłaca się klepać ? Data dodania komentarza: 19.09.2026, 05:56 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły Autor komentarza: Bolek Milicjant Treść komentarza: Wątpię, abyś miał rację, ale jeżeli będzie tak jak piszesz, to nikogo to nie zmartwi :D Data dodania komentarza: 18.09.2026, 20:25 Źródło komentarza: Narkotyki były w domach, autach i budynkach gospodarskich Autor komentarza: pod celą Treść komentarza: Te dwa pachołki będą robić ...... znam ich . Całe życie zasmarkani chodzili z glutem pod nosem. Data dodania komentarza: 18.09.2026, 13:41 Źródło komentarza: Narkotyki były w domach, autach i budynkach gospodarskich Autor komentarza: Wójek Dariusz Treść komentarza: Gdyby jechał tak 20 - 30 km / h to mimo tego , że zjechał na przeciwny pas ruchu to by przeżył. Gdyby jechał 20 - 30 km / h to mimo uderzenia w ciężarówkę to by przeżył. Gdyby jechał 20 - 30 km / h to może by nie zjechał na przeciwny pas ruchu . Data dodania komentarza: 18.09.2026, 13:33 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama