Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 03:57
Reklama
Reklama
Procedura została uproszczona

Coraz więcej Polaków chce zniknąć z Google'a

Prawo do bycia zapomnianym zyskuje na popularności. W 2025 roku liczba wniosków o usunięcie danych z Google'a wzrosła w Polsce aż o 75 proc.
Coraz więcej Polaków chce zniknąć z Google'a
Eksperci rynku cyfrowego zwracają uwagę, że wzrost liczby wniosków może świadczyć o rosnącej świadomości prawnej i większej trosce o prywatność w sieci

Źródło: Canva

Z roku na rok rośnie liczba Polaków, którzy chcą ograniczyć swoją widoczność w Internecie. Jak podaje „Rzeczpospolita", w 2025 r. do Google'a trafiło 24,2 tys. wniosków o usunięcie danych z wyników wyszukiwania. Rok wcześniej było ich 13,8 tys. Oznacza to wzrost o 75 proc. rok do roku.

Według danych cytowanych przez dziennik, Polska zajmuje obecnie 7. miejsce w Europie pod względem liczby takich żądań. Dla porównania: w 2024 r. w Wielkiej Brytanii złożono ok. 103 tys. wniosków, we Francji – 86,5 tys., a w Niemczech – 71 tys. (Wielka Brytania, mimo Brexitu, nadal stosuje odpowiednik unijnego RODO).

Choć 24,2 tys. wniosków to wyraźny wzrost, to w przeliczeniu na liczbę mieszkańców stanowi ok. 0,06 proc. społeczeństwa.

Prawo do bycia zapomnianym

Możliwość żądania usunięcia danych z wyników wyszukiwania wynika z art. 17 unijnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych – RODO. Tzw. „prawo do bycia zapomnianym" pozwala osobie fizycznej domagać się usunięcia linków prowadzących do treści zawierających jej dane osobowe, jeśli są one nieaktualne, nieadekwatne, nadmierne lub naruszają prywatność.

W praktyce nie oznacza to całkowitego „zniknięcia z internetu". Informacje mogą nadal znajdować się na stronach źródłowych, ale przestają być wyświetlane w wynikach wyszukiwania po wpisaniu imienia i nazwiska w wyszukiwarce Google.

Co można zgłosić do usunięcia?

Za pomocą formularza dostępnego w Centrum Pomocy Google można zgłosić m.in.:

  • poufne numery identyfikacyjne (np. PESEL),
  • numery kont bankowych i kart płatniczych,
  • zdjęcia dokumentów tożsamości,
  • dokumentację medyczną,
  • dane kontaktowe (adres, telefon, e-mail),
  • poufne dane logowania.

Wniosek może złożyć sam zainteresowany lub jego przedstawiciel. Procedura została w ostatnich latach uproszczona.

Nie każdy wniosek kończy się sukcesem

Jak wynika z danych przytaczanych przez „Rzeczpospolitą", pozytywnie rozpatrywany jest mniej więcej co drugi wniosek. Każde zgłoszenie analizowane jest indywidualnie. Wyszukiwarka ocenia m.in., czy prawo do prywatności nie koliduje z interesem publicznym. Informacje dotyczące osób publicznych lub spraw o znaczeniu społecznym mogą nie zostać usunięte.

W Polsce nad przestrzeganiem przepisów o ochronie danych czuwa Urząd Ochrony Danych Osobowych. W przypadku odmowy osoba składająca wniosek ma prawo złożyć skargę do tego organu.

Rosnąca świadomość

Eksperci rynku cyfrowego zwracają uwagę, że wzrost liczby wniosków może świadczyć o rosnącej świadomości prawnej i większej trosce o prywatność w sieci. Coraz więcej osób sprawdza dziś swoją obecność w internecie i reaguje na nieaktualne lub wrażliwe informacje.

Prawo do bycia zapomnianym nie usuwa informacji z internetu, ale ogranicza ich widoczność. W erze cyfrowej dla wielu osób to istotne narzędzie ochrony prywatności.

CZYTAJ TEŻ:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Ksemar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama