Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 10 maja 2026 00:09
Reklama
Reklama
Reklama

Ludzie Słowa: To jest mój drugi dom

Rozmowa z Panem Stanisławem Zającem (67 lat), wieloletnim pracownikiem wydawnictwa Słowo, człowiekiem pełnym ciekawych pomysłów, inicjatorem akcji ratowania jerzyków w Białej Podlaskiej.
Ludzie Słowa: To jest mój drugi dom

Jak to się stało, że trafił pan do Słowa?

Do Słowa trafiłem nie przez przypadek, ponieważ od zawsze czytam ten tytuł. Pamiętam jak kupiłem wydanie z 30 maja 1991 r. Tam wyczytałem, że poszukują sprawnej maszynistki do obsługi komputera. A że byłem po kursie maszynopisarskim, bo ukończyłem w wojsku kurs szybkiego pisania bez patrzenia na klawiaturę, zdecydowałem, że spróbuję swoich sił w moim ulubionym wydawnictwie. Pomyślałem, a nóż się uda...

I udało się...

Zachodzę więc na rozmowę z ówczesnym dyrektorem i następuje krótka rozmowa. "Kierujemy Pana na kurs do Warszawy na skład gazety i łamanie komputerowe". Zdecydowałem się. Na koszt firmy odbyłem dwa kursy. A później rozpoczęła się moja praca w Słowie.

Jak wyglądała dawniej praca redakcji?

Całkiem inaczej niż dzisiaj. Kiedyś dziennikarze pisali wszystkie swoje artykuły odręcznie i później trzeba było od nich to co napiszą przepisać. Teksty wprowadzało się do systemu, robiło się łam (czyli rozmieszczanie na stronach), a proszę pamiętać, że kiedyś w redakcjach, nawet tych najlepszych, był przeważnie tylko jeden komputer. Z biegiem czasu właściciele zdecydowali się na zakup kolejnych komputerów i szybką rozbudowę składu komputerowego. W 1993 roku zostałem kierownikiem składu komputerowego i odpowiadałem za całą załogę składającą gazetę. Tworzyliśmy łamy, makietowaliśmy pierwsze zdjęcia. Jeszcze wtedy nie było tak wygodnych programów jak dziś, więc się kombinowało na różne sposoby, aby strony prezentowały się profesjonalnie. Ale najgorszy problem był z dostarczeniem złożonej gazety do drukarni w Lublinie. Dziś redakcja wysyła złożoną gazetę przez internet. Kiedyś strony trzeba było zawieść do drukarni. Staraliśmy się, żeby do godziny 17 złożyć numer i trzeba było jechać dwie godziny i tam musieli jeszcze wszystko przygotować, a później drukować.

Cały wywiad przeczytacie w najnowszym JUBILEUSZOWYM numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, 29/2018

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama