Podlasie Biała Podlaska - Wisłoka Dębica 1:1 (1:0)
Bramki: Kosieradzki 42’ – Czuchra 90+1’ .
Podlasie: Jeż - Mikołajewski, Orzechowski, Nojszewski, Dmitruk, Kopytov (77 Urbański), Wnuk (62 Dobruk), Malucha, Kosieradzki, Mróz, Andrzejuk.
Wisłoka: Sokół - Czernysz, Kupidura (67 Pranica), Łanucha, Wollny (83 Czuchra), Zawiślak (59 Maik), Żmuda (68 Feret), Kieraś, Bogacz (59 Pamasiuk) , Kulon, Paśko.
Żółte kartki: Kosieradzki - Bogacz, Żmuda, Wollny, Paśko, Kulon.
Przed rozpoczęciem spotkania minutą ciszy uczczono pamięć świętej pamięci Ewarysta Gasiewicza – byłego piłkarza Podlasia, sędziego i działacza oraz pracownika Bialskopodlaskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej, którego pogrzeb miał miejsce w połowie stycznia tego roku.
Wisłoka Dębica to bardzo niewygodny rywal na obcych boiskach. Do tej pory na wyjazdach nie przegrała, wygrała trzy razy i zanotowała siedem remisów. W sumie remisów piłkarze z Dębicy mają najwięcej ze wszystkich ekip III ligi grupy IV – osiem.
Pierwsza godna odnotowania sytuacja w meczu miała miejsce w 11. minucie. Minimalnie niecelnie z około piętnastu metrów na wprost bramki Wisłoki uderzał Adrian Wnuk. W odpowiedzi mocno niecelnie z dystansu strzelił Damian Łanucha. W 21. minucie Dominik Kulon skopiował wyczyn Łanuchy. W 29. minucie pierwszy celny strzał na bramkę w tym meczu oddał Krzysztof Zawiślak. Był on jednak bardzo słaby i bez trudu złapał go Oskar Jeż. W 35. minucie dwójkową akcję rozegrali Maciej Orzechowski z Dominikiem Malugą. Strzał tego drugiego minął światło bramki. Kilka chwil później po drugiej stronie boiska Kacper Dmitruk o mały włos nie pokonał Jeża. Na szczęście bialski bramkarz wykazał się dobrym refleksem i złapał lecącą w światło bramki piłkę.
W 42. minucie Dmytro Kopytov z Wnukiem rozegrali piłkę po prawej stronie boiska. Dopadł do niej Jarosław Kosieradzki i umieścił w bramce Pawła Sokoła. Należy odnotować, że był to pierwszy strzał bialczan w światło bramki w tym meczu.
Druga połowa rozpoczęła się od zagrania głową Kosieradzkiego w kierunku bramki Wisłoki. Na miejscu był Sokół i złapał piłkę. W rewanżu świetną okazję zmarnował Iwo Kupidura. W 51. minucie „soczyste” uderzenie zza pola karnego Dmitruka sparował Sokół. Osiem minut później dośrodkowanie z prawej strony strzałem głową finalizował Kosieradzki. Piłka jednak minimalnie minęła światło bramki. W odpowiedzi z kilkunastu metrów uderzył Krzysztof Żmuda, niecelnie.
W 69. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Marcel Dobruk. Piłka poszybowała nad bramką gości. W 76. minucie Jeż stracił piłkę na trzydziestym metrze, na szczęście goście nie wykorzystali tego błędu.
W 82. minucie rywala w polu karnym Podlasia zdaniem sędziego przewrócił Dawid Nojszewski. Rzut karny wykonywany przez Szymona Fereta obronił bialski bramkarz. Tuż przed upływem regulaminowego czasu gry Jarosław Czernysz zagrał wzdłuż bramki, ale nikt nie zamknął akcji. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry po szybkiej kontrze Karol Czuchra ustalił wynik meczu.
Podlasie w tym roku nadal bez porażki, ale ciągle bez wygranej. Wisłoka po raz dwunasty w tym sezonie z rzędu schodzi z boiska rywali niepokonana.
Maciej Oleksiuk, trener Podlasia Biała Podlaska:
– Drugi remis po wznowieniu rozgrywek. Tydzień temu z remisu się cieszyliśmy, dziś to remis bolesny. W Łagowie uratowaliśmy punkt, dziś straciliśmy dwa. Widać to było po spuszczonych głowach zawodników schodzących z boiska. Mimo że nie zagraliśmy dziś świetnego spotkania, to jednak trzy punkty powinny być nasze. Za tydzień jedziemy do Kolbuszowej po pierwszą wygraną na wiosnę. Ta wygrana powinna nas przybliżyć do zapewnienia sobie bytu w lidze.
Oskar Jeż, bramkarz Podlasia Biała Podlaska:
– Nie często się broni karne, ale ja już mam trzy na cztery w sezonie. Niestety mimo to nie udało nam się utrzymać prowadzenia. Takie jest życie. Zrobiliśmy wszystko, co się dało, zostawiliśmy wiele na boisku, jednak rywal w ostatnich minutach doprowadził do remisu. Szkoda. Muszę podkreślić, że o wiele lepiej jest grać niż kibicować ekipie, co musiałem z powodu pauzy za kartki robić w Łagowie.
Jarosław Kosieradzki, kapitan Podlasia Biała Podlaska:
– Poniekąd można powiedzieć, że remis jest sprawiedliwy. Aczkolwiek naszą bolączką w tym sezonie jest to, że nie umiemy utrzymać prowadzenia. Szkoda było blisko wygranej. Oskar obronił karnego i na dwie minuty przed końcem nadziewamy się na kontrę. Bardzo szkoda tych dwóch punktów. Powinna być wygrana. Przed nami kolejne mecze i trzeba zrobić wszystko, by w kolejnych zainkasować komplet punktów.

![Ciągle niepokonani, ale bez wygranej [GALERIA ZDJĘĆ] Ciągle niepokonani, ale bez wygranej [GALERIA ZDJĘĆ]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/xl-ciagle-niepokonani-ale-bez-wygranej-1772966327-full.jpg)


![Powiat łosicki. Policjanci będą znakować rowery [TERMINY] Powiat łosicki. Policjanci będą znakować rowery [TERMINY]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/sm-4x3-powiat-losicki-policjanci-beda-znakowac-rowery-terminy-1772822998.jpg)












Napisz komentarz
Komentarze