Pokrzepieni wygraną z Widzewem przed tygodniem młodzi piłkarze Podlasia udali się do Rzeszowa na mecz ze Stalą. Po cichu liczyliśmy na niespodziankę. Niestety już po pół godzinie gry było jasne kto zainkasuje komplet punktów. W 13. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Co prawda chwilę później piłkę do bramki skierował Paweł Zaniewicz, ale sędzia dopatrzył się spalonego i gola nie uznał. Kolejne dwie bramki białczanie stracili w 23. minucie i cztery minuty później. W drugiej połowie gospodarze podwyższyli na 4:0. W 81. minucie po podaniu Miłosza Romaniuka honorową bramkę zdobył Marcel Ostrowski. Stal okazała się zdecydowanie lepsza i dojrzalszą ekipą, stąd jej pewna wygrana. Za tydzień do Białej Podlaskiej przyjedzie Talent Warszawa. To ekipa zdecydowanie w zasięgu młodych bialczan. W sobotę o godzinie 13:00 na TOP Arenie przy ulicy Zdanowskiego dojdzie do tego spotkania.
Miłosz Storto, trener AP Podlasie Biała Podlaska:
– Zagraliśmy dużo słabsze zawody niż przed tygodniem z Widzewem. Popełniliśmy sporo błędów, które niestety kosztowały nas bramki. Po dwóch straconych golach spadła też mocno pewność siebie i do końca musieliśmy grać nie to co planowaliśmy. W drugiej połówce postawiliśmy sobie za cel zmniejszenia tej porażki. Szukaliśmy bramki najpierw honorowej potem kontaktowej. Udało nam się dopiero przy stanie 4: 0. Marcel Ostrowski się fajnie zachował w polu karnym przeciwnika. Przed meczem liczyliśmy na więcej, ale naprawdę Stal była dużo mocniejsza od nas. To bardzo silna ekipa, która gra bardzo konsekwentnie. Dziś była po za naszym zasięgiem. Za tydzień bardzo ważny dla nas mecz z Talentem. Wracamy na TOP Arenę. Serdecznie zapraszam kibiców. Potrzebujemy waszego wsparcia.
Napisz komentarz
Komentarze