Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 7 sierpnia 2026 04:30
Reklama
Reklama
Reklama
To mogła być czarna środa dla powiatu

Lubelskie. Ogień pełzał w stronę lasu w Bononii! Pilot i strażacy uratowali gminę Goraj przed katastrofą

Podniebny patrol i strażacy uratowali gminę Goraj przed katastrofą. To mogła być czarna środa dla powiatu biłgorajskiego. Tylko dzięki czujności pilota samolotu i błyskawicznym działaniom strażaków z Radzięcina i Goraja udało się powstrzymać pożar, który trawił trawy i wdzierał się w głąb młodnika w okolicach Bononii (gmina Goraj).
Lubelskie. Ogień pełzał w stronę lasu w Bononii! Pilot i strażacy uratowali gminę Goraj przed katastrofą
Ogień rozprzestrzeniał się w terenie leśnym, stwarzając realne zagrożenie dla większego obszaru. Na szczęście dzięki czujnemu oku pilota samolotu pożar został szybko zlokalizowany, co pozwoliło na błyskawiczne skierowanie sił i środków oraz podjęcie działań gaśniczych” – relacjonują druhowie z OSP KSRG w Radzięcinie

Źródło: OSP KSRG w Radzięcinie

W środę, 18 marca, sielski krajobraz w okolicach Bononii (gmina Goraj) przeszyła smuga gęstego dymu. Płomienie, podsycane suchą roślinnością, błyskawicznie zajęły podleśny teren. Sytuacja stawała się krytyczna – ogień nie tylko niszczył młode drzewa, ale realnie zagrażał pobliskim zabudowaniom oraz dzikiej przyrodzie.

Anioł stróż w kokpicie

W tej walce decydujący okazał się czynnik... lotniczy. To pilot samolotu patrolujący okolicę z powietrza jako pierwszy dostrzegł zagrożenie. Dzięki jego precyzyjnemu meldunkowi służby ratunkowe nie błądziły, a strażacy zostali skierowani dokładnie tam, gdzie serce pożaru biło najmocniej. W akcji gaśniczej wzięły udział jednostki OSP KSRG z Radzięcina i Goraja. 

Dzięki sprawnej koordynacji i ogromnemu doświadczeniu strażaków ochotników żywioł udało się zdusić w zarodku, zanim zamienił się w niszczycielską ścianę ognia.

Rosyjska ruletka

Strażacy nie kryją poirytowania – po raz kolejny przyczyną zagrożenia było bezmyślne wypalanie traw. To, co dla kogoś wydaje się „porządkowaniem pola”, dla strażaków jest śmiertelną pułapką.

„Ogień rozprzestrzeniał się w terenie leśnym, stwarzając realne zagrożenie dla większego obszaru. Na szczęście dzięki czujnemu oku pilota samolotu pożar został szybko zlokalizowany, co pozwoliło na błyskawiczne skierowanie sił i środków oraz podjęcie działań gaśniczych. To kolejny przykład, jak wypalanie traw może wymknąć się spod kontroli i doprowadzić do poważnego zagrożenia dla lasów, zabudowań oraz życia ludzi i zwierząt. Apelujemy o rozwagę i całkowite zaniechanie wypalania traw – chwila nieuwagi może doprowadzić do tragedii” – tak na swoim profilu na Facebooku apelują druhowie z OSP KSRG w Radzięcinie.

– Wypalanie traw to rosyjska ruletka. Chwila nieuwagi, nagły podmuch wiatru i ogień staje się nie do opanowania. Dzisiaj uniknęliśmy tragedii, ale jutro możemy nie mieć tyle szczęścia – ostrzegają ratownicy.

Służby ratunkowe apelują do mieszkańców o całkowite zaniechanie wypalania traw. Ogień nie wybiera, a koszty takich akcji i straty w przyrodzie są nieodwracalne.

Czytaj też:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama