Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 7 maja 2026 08:00
Reklama
Reklama
Reklama
Piłka nożna

Pierwsza porażka w tym roku

Niestety bialskopodlaskie Podlasie po raz pierwszy w tym roku doznało goryczy porażki przegrywając w Połańcu z Czarnymi 2:3.
Pierwsza porażka w tym roku
Piotr Urbański zdobył bramkę na 2:0 dla Podlasia ale to było za mało by wywieść chociaż punkt z Połańca.

Autor: Gerard Maksymiuk

Czarni Połaniec – Podlasie Biała Podlaska 3:2 (1:2)

Bramki: Skrzyniak 45+3’, Dzady 60’, Dzikowski 84’ – Mróz 18’, Urbański 45+1’. 

Czarni: Chrapusta – Qarayev, Skrzyniak, Gaj, Guca (43 Szady), Dzikowski, Bawor, Smoleń, Kierys, Szlęk, Paszczela

Podlasie: Jeż – Nojszewski, Mikołajewski, Dmitruk, Maluga, Orzechowski, Andrzejuk, Mróz (85’ Konaszewski), Kosieradzki, Urbański (72’ Kopytov), Grochowski (75’ Kaczyński)

Żółte kartki: Smoleń, Bawor  Nojszewski, Kosieradzki, Andrzejuk

Po niemrawym początku spotkania pierwsi do głosu doszli bialczanie. W 18. minucie piłką z autu w pole karne rywali wrzucił Dawid Nojeszewski. Kolejno jego wrzutkę głową przedłużali Jarosław KosieradzkiPiotr Urbański i Michał Grochowski. Ostatecznie piłka trafiła pod nogi Jana Mroza, który nie miał nic innego do zrobienia, jak umieścić ją w bramce bezradnego Piotra Chrapusty.

Dziewięć minut później ponownie Mróz znalazł się w podobnej sytuacji gdy strzelił bramkę, jednak tym razem jego uderzenie zablokował Michał Smoleń. W odpowiedzi gospodarze przeprowadzili pierwszą niebezpieczną akcję – Damian Bawor podał do Szymona Szlęka, który zagrał piłkę wzdłuż bramki. Lekko ją musnął Sebastian Dzikowski, ale minęła ona słupek bramki Podlasia.

W 35. minucie z rzutu wolnego prosto w interweniującego Oskara Jeża strzelił jeden z zawodników Czarnych. Pięć minut później główkował Brian Gaj, próbując pokonać Jeża, jednak bezskutecznie. Sędzia doliczył do pierwszej połowy trzy minuty. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry akcję Dominika Malugi bramką zakończył Piotr Urbański. W trzeciej minucie doliczonego czasu piłkę z autu w pole karne Podlasia wrzucił BaworSmoleń sprytnie zagrał ją do Adriana Skrzyniaka, a ten wbił ją do bramki. W ten sposób, niemal z gwizdkiem kończącym pierwszą połowę, Czarni zdobyli bramkę kontaktową.

Druga połowa rozpoczęła się fatalnie dla gości. W 54. minucie rzut wolny z własnej połowy wykonywał Igor Kierys. Piłkę przejął Sebastian Dzikowski i podał do Maksymiliana Szadego, który z niewielkiej odległości skierował ją do bramki, doprowadzając do remisu. Kolejne dwie akcje mogły dać prowadzenie Podlasiu. W 58. minucie Tomasz Andrzejuk, nieatakowany, oddał strzał z szesnastu metrów, jednak piłka przeleciała nad bramką. Trzy minuty później Kosieradzki z dziesięciu metrów uderzył wprost w Chrapustę.

W 70. minucie strzał Smolenia z linii pola karnego obronił Jeż. Dziesięć minut później piłkę stracił Maciej Orzechowski, przejął ją Bartosz Paszczela, ale jego strzał nie zaskoczył bialskiego bramkarza. Chwilę później ponownie Jeż uratował Podlasie od straty bramki, przerywając akcję Czarnych piąstkowaniem poza pole karne. W 84. minucie koronkową akcję przeprowadzili Paszczela ze Smoleniem. Ostatecznie piłka trafiła do  Dzikowskiego, który posłał ją do siatki bramki gości.

Tuż przed upływem regulaminowego czasu gry Czarni przeprowadzili akcję lewą stroną, zakończoną strzałem – na szczęście piłka odbita od bramkarza Podlasia wyszła na rzut rożny.

Sędzia doliczył cztery minuty do podstawowego czasu gry. W doliczonym czasie Podlasie dążyło do wyrównania, a gospodarze przeprowadzili dwie niebezpieczne akcje. W pierwszej zabrakło precyzji, a w drugiej na posterunku był Jeż. Mecz zakończył się wygraną gości 3:2. Bialczanie ponownie prowadzili 2:0 i dali sobie wyrwać nie tylko prowadzenie jak w meczu z Naprzodem, ale i komplet punktów. 

Podlasie po raz pierwszy w tym roku doznało smaku porażki i nadal pozostaje bez zwycięstwa. Za tydzień nasi piłkarze po raz trzeci z rzędu wybierają się na wyjazd. W sobotę o godzinie 15:00 w Skawinie zmierzą się z Wiślanami.

Maciej Oleksiuk, trener Podlasia Biała Podlaska

Bardzo trudno pogodzić się z tym, co się wydarzyło. Dobrze weszliśmy w mecz – efektem były dwa zdobyte gole. Powtórzyła się historia z meczu z Jędrzejowem: straciliśmy gola tuż przed przerwą, co miało olbrzymi wpływ na naszą grę w drugiej połowie. W zbyt prosty sposób straciliśmy kolejne dwie bramki i po raz kolejny wypuściliśmy bezcenne trzy punkty.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Chudy 23.03.2026 08:27
Noface podałeś bardzo wnikliwą analizę gry Podlasia. Dla przeciętnego kibica ma być wygrana i jest super nawet jak 90 minut kurczowo się bronisz i jedną kontrą rozstrzygasz wynik meczu. Mimo, że piłka nożna to niby nieskomplikowana gra, na ostateczny rezultat składa się bardzo wiele czynników. Moim skromnym zdaniem Podlasie gra na miarę swoich możliwości, albo lekko nad wyrost. Zdarzają się takie mecze jak dwa ostatnie w Tarnobrzegu, gdzie powinny być wtopy a my punktujemy i takie jak u siebie z Jędrzejowem czy w sobotę w Połańcu. Mamy kłopot z grą defensywną. Zbyt wiele bramek tracimy po prostych indywidualnych błędach. Wydaje mi się, że wynikają one z wielu aspektów nie tylko braku umiejętności.

Noface 22.03.2026 11:19
Komentujący na Facebooku krytycznie ostatnie dokonania Podlasia, nie zauważają jednego, że zespół gra ładną, techniczno-taktyczną piłkę, tylko nie potrafi utrzymać poziomu gry przez cały mecz, oddając inicjatywę rywalom - lub jak wczoraj, wdając się w kopaninę - dzieje się tak najczęściej przy korzystnym dla siebie wyniku. Traci wtedy i zespół i każdy piłkarz indywidualnie, a wcześniejsza wyższa kultura piłkarska znika z pola widzenia i zaczynają się samozapowiadające się, i bardzo bolesne oklepy. Jest nad czy popracować...

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: AaaTreść komentarza: Seniorzy do kosciołaData dodania komentarza: 6.05.2026, 15:18Źródło komentarza: Seniorzy będą świętować Dzień MatkiAutor komentarza: HuraganTreść komentarza: Chwilę mnie nie było i redaktor znów przekręca nazwiska. Bramkarz Huraganu to Ostapiuk, nie Osypiuk. Tymuszk to z kolei Tymoszuk. W tekście jest też przekręcone nazwisko Bartnikowskiego. Chyba, że z ławki wszedł jakiś Bartkowski. Swoją drogą, jeśli Huragan już teraz jeździ na mecze w trzynastu, ciekawe kim będzie grał w okręgówce, po odejściu połowy składu.Data dodania komentarza: 5.05.2026, 12:42Źródło komentarza: Drugi mecz z rzędu bez porażki HuraganuAutor komentarza: Króluj nam ChrysteTreść komentarza: Super oby więcej takich sukcesów. Brawo SG Brawo Urząd Skarbowy. Tępić nierobów , spekulantow , złodzieje, oszustów , przemytników i malwersantow. W krajach muzułmańskich za takie coś już by zadyndał na szubienicy i wirgał nóźkami. Króluj nam Chryste zawsze I wszędzie .Data dodania komentarza: 5.05.2026, 10:22Źródło komentarza: A2. Wiózł w bagażniku 1200 kartonów nielegalnych papierosówAutor komentarza: gjfjhhk hvTreść komentarza: czemu w żabce nie byli policjanci tak odważniData dodania komentarza: 4.05.2026, 19:57Źródło komentarza: Nocna awaria na trasie. Policjanci z Łosic ruszyli z pomocą matce z dzieckiemAutor komentarza: Zulu GulaTreść komentarza: Gdyby gachowi tej Pani zepsuł się tak samo te sam samochód, to mógłby liczyć jedynie na mandat karny kredytowany. Nie czarujmy się aż tak prymitywne.Data dodania komentarza: 4.05.2026, 17:34Źródło komentarza: Nocna awaria na trasie. Policjanci z Łosic ruszyli z pomocą matce z dzieckiem
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama