Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 24 marca 2026 20:41
Reklama
Reklama
Reklama
Włodawska fotografka w światowej elicie

Niezwykły kadr z Okuninki doceniony w międzynarodowym konkursie [ZDJĘCIA]

Wielki sukces Elżbiety Paciorkowskiej na arenie międzynarodowej. Fotografia wykonana nad Jeziorem Białym znalazła się w 12-procentowej czołówce uczestników prestiżowego konkursu 35 Awards, w którym wzięło udział ponad 112 tysięcy autorów zdjęć z całego świata. Sam awans do tak wysokiego etapu jest dla włodawianki ogromnym wyróżnieniem i potwierdzeniem jej niezwykłego kunsztu. Ostatecznych laureatów tego wyjątkowego plebiscytu poznamy do 31 marca bieżącego roku.
Niezwykły kadr z Okuninki doceniony w międzynarodowym konkursie [ZDJĘCIA]
Fotografia wykonana nad Jeziorem Białym znalazła się w 12-procentowej czołówce uczestników prestiżowego konkursu 35 Awards

Autor: Elżbieta Paciorkowska

Zgłoszone do rywalizacji zdjęcie powstało w dobrze znanym mieszkańcom regionu plenerze. Uchwycono na nim skrytego ptaka – trzciniaka, który na ułamek sekundy pojawił się w idealnych warunkach oświetleniowych. Jak podkreśla sama autorka, fotografia ta jest efektem ogromnej wrażliwości na otaczającą przyrodę i umiejętności zatrzymania ulotnej chwili.

– Zdjęcie wyróżnione w konkursie powstało nad Jeziorem Białym w Okunince, miejscu, które wraca do mnie jak cicha opowieść. To był jeden z tych wieczorów, kiedy światło zachodzącego słońca miękko układa się na trzcinach, a natura zdaje się mówić szeptem. W takich chwilach fotografia przestaje być działaniem i staje się uważnym obserwatorem – opowiada włodawska fotografka.

Cierpliwość i dialog z naturą

Fotografia przyrodnicza uchodzi za jedną z najbardziej wymagających dziedzin. Wymaga nie tylko znajomości terenu i zwyczajów zwierząt, ale przede wszystkim ogromnej pokory. Obecność dzikich stworzeń jest bardzo ulotna, a idealny kadr rzadko bywa dziełem przypadku, częściej stanowiąc nagrodę za długie godziny spędzone w ukryciu.

– Fotografia przyrodnicza nauczyła mnie cierpliwości. Pokazała, że najpiękniejsze momenty nie przychodzą na zawołanie. Trzeba je zauważyć, poczekać i być gotowym, kiedy się wydarzą. Nie wygląda to jednak tak, że za każdym czekaniem stoi wymarzony kadr, czasem trzeba spędzić godziny, obserwując, ucząc się i nic nie złapać. To nieustanny dialog z naturą, w którym uczę się słuchać bardziej niż działać – wyjaśnia pani Elżbieta.

Sprzęt to nie wszystko

W dobie wszechobecnej technologii i sztucznej inteligencji, która potrafi wygenerować niemal każdy obraz, często rodzą się pytania o granice cyfrowej obróbki i autentyczność przekazu. Lokalna fotografka stawia jednak sprawę jasno. Fundamentem dobrego zdjęcia zawsze pozostaje prawda, a sprzęt, choć istotny, pełni jedynie rolę służebną wobec wizji twórcy.

– Wielu osobom wydaje się, że kluczem do dobrego zdjęcia jest drogi sprzęt. Z mojego doświadczenia wynika, że najważniejsze jest spojrzenie, wrażliwość na światło, detale i momenty, które łatwo przeoczyć. Sprzęt jest narzędziem, które może pomóc, ale nigdy nie zastąpi oka i serca fotografa. Nawet najprostszy aparat czy smartfon może stać się początkiem pięknej drogi – przekonuje wyróżniona uczestniczka 35 Awards.

Wsparcie bliskich dodaje sił

Długa droga do profesjonalizmu i wypracowania własnego, unikalnego stylu nigdy nie była samotna. Za sukcesem stoją także najbliżsi, którzy wykazują się wielkim zrozumieniem dla pasji wymagającej wielu poświęceń i długich godzin oczekiwania w terenie.

– Ogromnym wsparciem są dla mnie mój narzeczony i syn, towarzyszą mi podczas długich godzin w terenie, w ciszy i oczekiwaniu. Ich obecność daje siłę, spokój i poczucie sensu – dodaje z wdzięcznością fotografka.

Najważniejsza jest autentyczność

Choć wielkie wyróżnienie w międzynarodowym plebiscycie przyniosła jej mistrzowska fotografia przyrodnicza, artystka równie chętnie staje po drugiej stronie obiektywu z ludźmi. Podobnie jak w świecie dzikiej fauny, w pracy portretowej również poszukuje naturalności i zdecydowanie odrzuca sztuczne formy wyrazu.

– Najważniejsza jest autentyczność. Nie szukam idealnych poz, ale prawdziwych emocji, spojrzeń, gestów, chwil, które dzieją się między ludźmi. Uwielbiam fotografować ludzi, ponieważ każde naciśnięcie spustu migawki jest spotkaniem dwóch historii. To właśnie ta niepowtarzalność nadaje fotografii głębi – podsumowuje autorka.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: złyTreść komentarza: może i litwiniuk nie może być wybrany na następną kadencję i nic go już nie obchodzi, ale jego współpracownicy mogą, wyborcy zapamiętają im strefę płatnego parkowania, w wyborach nadejdzie odpłata. Pani wiceprezydent niech sobie daruje start - po czymś takim nie ma szans. Zresztą każdy w ramach swojej profesji się za to odpłaci, wy jesteście złośliwi to inni wobec was też będąData dodania komentarza: 24.03.2026, 14:23Źródło komentarza: Nowe wydanie Słowa Podlasia już gotowe! Sprawdźcie, o czym piszemyAutor komentarza: XxlTreść komentarza: Plastikowa lalaData dodania komentarza: 24.03.2026, 13:30Źródło komentarza: Artystka z Białej Podlaskiej z nowym singlem!Autor komentarza: czytTreść komentarza: Co z karami za osad z oczyszczalnin na polach uprawnych; to robi instytucja, miasto, nie jakiś LeszczykData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:18Źródło komentarza: Biała Podlaska: Zapadł wyrok za wylewanie ścieków na polaAutor komentarza: face to faceTreść komentarza: Jeszcze nie raz usłyszymy donośne ,,klia-klija-klijau,, Orląt, a ser to musi być z dziurami, taki najlepszy. Brakuje mi tylko derbów okręgu w III lidze...Były emocje...Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:50Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Antyser ciśnie bekę z Orląt. Prawda jednak jest brutalna, że ekipa mlekiem i miodem (może mniej) opływająca jeszcze niedawno dziś ma kłopoty finansowe i jak nic się nie zmieni to faktycznie skończy jak Huragan. Środowisko piłkarskie w Radzyniu mocno się zawsze puszy i nadyma ale jak trzeb wspierać klub to często jeszcze kopie leżącego. Takie zwyczaje, niestety.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:45Źródło komentarza: Niespodziewana porażka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama