Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 13 maja 2026 10:04
Reklama
Reklama
Reklama
Ministerstwo Infrastruktury potwierdziło, że w testach były blędy

Skandal z egzaminami na prawo jazdy

Od 3 marca 2026 roku kandydaci na kierowców mierzą się z niewidzialnym przeciwnikiem. Nie jest nim stres ani trudne trasy egzaminacyjne, lecz wadliwy system informatyczny Ministerstwa Infrastruktury. Podczas gdy resort nabrał na kilka dni wody w usta, Wojciech Babicz, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Białej Podlaskiej, jako pierwszy w kraju ujawnił skalę urzędniczego zaniedbania.
Skandal z egzaminami na prawo jazdy
Najbardziej kontrowersyjnym aspektem sprawy jest konieczność unieważnienia egzaminów osobom, które je zdały

Autor: poglądowe/AI

Obywatel ma prawo ufać, że egzamin państwowy weryfikuje jego wiedzę zgodnie z aktualnymi przepisami. Tymczasem od 3 marca w całej Polsce dochodzi do sytuacji kuriozalnych. Choć nowelizacja przepisów drogowych zmieniła m. in. zasady zatrzymywania praw jazdy oraz limity prędkości dla ciągników rolniczych, ministerialna baza pytań egzaminacyjnych na prawo jazdy pozostała w poprzedniej epoce prawnej. Kursanci są zmuszani do wybierania odpowiedzi, które są merytorycznie błędne, aby system "zaliczył" im test. 

- Po zmianie przepisów Ministerstwo Infrastruktury nie zaktualizowało pytań w bazie danych i na egzaminach teoretycznych na prawo jazdy w całej Polsce losowane były pytania z niezgodnymi ze stanem prawnym odpowiedziami. W WORD Biała Podlaska "wyłapaliśmy" to jako pierwsi w Polsce i zawiadomiliśmy organ nadzorujący - mówi Wojciech Babicz, dyrektor WORD-u w Białej Podlaskiej.

 

 

 

 

 

Prawda czy fałsz?
 

Najbardziej jaskrawym przykładem jest pytanie nr 10897. Dotyczy ono zatrzymywania prawa jazdy przez policję. Od 3 marca 2026 r. uprawnienia traci się za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h także poza obszarem zabudowanym. System jednak uparcie twierdzi, że poprawna jest tylko odpowiedź wskazująca na obszar zabudowany. Jeszcze większy chaos zapanował w kategorii T (ciągniki rolnicze). Prawo podniosło dopuszczalną prędkość z 30 km/h do 40 km/h. Jednak w państwowej bazie poprawną odpowiedzią wciąż pozostaje stara wartość. - Do naszych egzaminatorów przychodzili kursanci, którzy dziwili się, że w komercyjnych testach do nauki prawidłowa odpowiedź to 40 km/h, a na egzaminie państwowym 30 km/h. Prywatne firmy potrafiły poprawić bazę, a resortowa komisja od grudnia nie potrafiła zrobić tego do dziś? – pyta retorycznie Wojciech Babicz.

43 przypadki tylko w jednym regionie
 

Choć minister infrastruktury Dariusz Klimczak w ogólnopolskim radiu przekonywał, że "błędnych pytań nie ma", liczby płynące z terenu brutalnie weryfikują te słowa. Dyrektor Babicz przeprowadził w swoim ośrodku szczegółowy audyt.- Łącznie mamy 43 przypadki osób, którym zostały wylosowane błędne pytania. Wykryliśmy 29 osób w Białej Podlaskiej oraz 14 w  Łukowie. Trwa wciąż analiza, w ilu przypadkach miało to wpływ na wyniki egzaminu - wyjaśnia dyrektor. - Mamy już także przypadek osoby, która uzyskała wynik negatywny, a zostało jej wylosowane pytanie z błędem. W tym przypadku będziemy wnioskować o unieważnienie egzaminu i jeśli do tego dojdzie, osoba dostanie zwrot pieniędzy. Proszę o cierpliwość,  skontaktujemy się ze wszystkimi tymi osobami, u których błąd miał wpływ na wynik egzaminu - deklaruje dyrektor bialskiego WORD-u.

To jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Jeśli w jednym, relatywnie niedużym ośrodku wykryto kilkadziesiąt takich przypadków, w skali całego kraju liczba oszukanych kursantów może iść w tysiące. W innych WORD-ach w naszym regionie, czyli w Łukowie, Lublinie, Chełmie i Zamościu są już pierwsze przypadki nieprawidłowości.

Najbardziej kontrowersyjnym aspektem sprawy jest konieczność unieważnienia egzaminów osobom, które je zdały. W Białej Podlaskiej dotyczy to co najmniej dwóch osób na kategorię T. Dlaczego? Ponieważ wylosowały one błędne pytania i odpowiedziały zgodnie ze starym kluczem (czyli merytorycznie źle, ale "systemowo" dobrze).- Nie możemy udawać, że nic się nie stało. Skala problemu jest gigantyczna. W WORD-ach trwa ręczne sprawdzanie protokołów – podkreśla Wojciech Babicz.

Ministerstwo potwierdziło
 

Wojciech Babicz podkreśla, że lokalne ośrodki WORD są jedynie wykonawcami procedur, na które nie mają wpływu.

- Winę za ten chaos ponosi ministerstwo. My po prostu to wykryliśmy jako pierwsi, a ludzie zaczynają mieć do nas pretensje... ale my nie mamy żadnego wpływu na pytania na egzaminie teoretycznym. Odpowiada za to specjalna komisja, nad którą nadzór sprawuje Minister Infrastruktury - mówi stanowczo Babicz.

Dopiero po południu, 23 marca ministerstwo potwierdziło, "że systemy teleinformatyczne Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego zawierały pytania egzaminacyjne budzące wątpliwości pod względem ich zgodności z aktualnym stanem prawnym".  Resort precyzuje, że w 8 pytaniach potwierdzono występowanie błędów.

- Wadliwe pytania zostały niezwłocznie wycofane z systemu, co oznacza, że nie są losowane podczas egzaminów teoretycznych dla kandydatów na kierowców. Na poziomie ogólnokrajowym zidentyfikowano 21 osób, które mogły zostać poszkodowane w wyniku zaistniałej sytuacji. Są to kandydaci, którzy uzyskaliby pozytywny wynik egzaminu, gdyby poprawne odpowiedzi zostały im uznane. Osoby te zostaną indywidualnie powiadomione o dalszym sposobie postępowania. Zaistniała sytuacja nie powinna mieć miejsca. Komisja szczegółowo analizuje tę sytuację i dołoży wszelkich starań, aby się ona nie powtórzyła - czytamy w komunikacie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomsonTreść komentarza: Wniosek z tego wyroku można wyciągnąć taki, że opłaca się podejmować takich zajęć i z uśmiechem przyjąć karęData dodania komentarza: 12.05.2026, 22:58Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiemAutor komentarza: JanKoTreść komentarza: W kiedy planowany jest "Pride Of Poland"? W jakich dniach? Nie wszyscy wiedzą (ja nie wiem) i może chcieliby zaplanować przyjazd do Janowa. Nie zawsze można zrobić to z dnia na dzień.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 09:22Źródło komentarza: Janów Podlaski. Przygotowania do Pride of PolandAutor komentarza: Sursum corda !Treść komentarza: Mimo coraz większej liczby ,,Misiów Rysiów,, wśród hierarchów Kościoła zniechęcających młodych adeptów jeszcze przed startem, jestem spokojny o powołania kapłańskie...Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:59Źródło komentarza: Polskim parafiom zabraknie księży? Ratunek może przyjść z AfrykiAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Wybić wszystko , zutylizwoać aby zaraza się nie rozprzestrzeniała . A polskiemu przedsiębiorcy zapłaciś odszkodowanie 1 zł za każdą ubitą sztukę . Czyli około 18.150 zł . Będzie mógł sobie polski przesdiębiorca zakupić za to piskląt i znowu wychodować . A jak się nie podoba polskiemu przedsiębiorcy to brać 18.150 zł odszkodowania kupować starą 15 letnią Beemkę i na kasę do Biedronki pracować :-) :-) :-) Ha ha ha .Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:55Źródło komentarza: Gmina Międzyrzec Podlaski. Jedenaste ognisko grypy ptakówAutor komentarza: mieszkaniecTreść komentarza: śmieszny sąd, nic nie warty.Data dodania komentarza: 10.05.2026, 17:44Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama