Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 18 maja 2026 06:55
Reklama
Reklama
Reklama
Nadzieją Bialczanki jest kosztowne leczenie

BIAŁA PODLASKA: Pomóżmy Justynie w walce z nowotworem mózgu

Dwie dorastające córki, szczęśliwa rodzina, praca, która jest pasją – tę radość z życia Justyny Kowaluk zniszczyły dwa ataki padaczki - sygnaliści, że dzieje się coś złego. Diagnoza – nowotwór mózgu, glejak IV stopnia. Walka trwa, ale leczenie kosztuje. Justyna prosi o wsparcie.
BIAŁA PODLASKA: Pomóżmy Justynie w walce z nowotworem mózgu
Justyna prosi o pomoc i wsparcie zbiórki na leczenie

Źródło: https://www.siepomaga.pl/justyna-kowaluk

Justyna Kowaluk to mama dwóch stojących na progu dorosłości dziewczyn, żona i nauczyciel w przedszkolu, gdzie z pasją, od lat wykonuje swoją pracę. Nagle z dnia, na dzień – jak przyznaje, dowiedziała się, że jej spokojne, ustabilizowane życie legło w gruzach.

 - Pierwszym znakiem były dwa napady padaczkowe, które pojawiły się z dnia na dzień. To one zaprowadziły mnie do szpitala. Po operacji i badaniach usłyszałam diagnozę, której nikt nigdy nie chce usłyszeć: glejak IV stopnia – bardzo agresywny nowotwór mózgu – wspomina. 

Diagnoza była szokiem, bo wcześniej Justyna nie miała żadnych podejrzeń, co do stanu swojego zdrowia. - Żyłam zupełnie zwyczajnie. Nic nie wskazywało na to, że w mojej głowie rozwija się tak poważna choroba. Nie miałam żadnych objawów, żadnych sygnałów ostrzegawczych. Wszystko zmieniło się nagle.

Justyna chce walczyć z chorobą. - Obecnie zostałam zakwalifikowana do uzupełniającej radiochemioterapii. To jednak dopiero początek drogi. Aby mieć realną szansę na zatrzymanie choroby, potrzebne będzie dodatkowe leczenie w Polsce i za granicą – przyznaje.

Chce podjąć terapię komórkami dendrytycznymi. To rodzaj spersonalizowanej immunoterapii przeciwnowotworowej, która aktywuje układ odpornościowy pacjenta do walki z rakiem. Polega na  pobraniu komórek z krwi, "wytrenowaniu" ich w laboratorium do rozpoznawania antygenów nowotworu (szczepionka), a następnie podaniu ich z powrotem w celu zniszczenia komórek nowotworowych. - Koszty terapii są ogromne i całkowicie przekraczają nasze możliwości finansowe, dlatego każda pomoc ma dziś dla mnie znaczenie większe, niż potrafię wyrazić słowami – przyznaje Justyna Kowaluk. Zebrane fundusze chce przeznaczyć też na konsultacje, nierefundowane leczenie i wykorzystanie w nim urządzenia Optune, oddziaływującego wytwarzanym polem elektromagnetycznym na komórki rakowe, którym nie pozwala się rozwijać. 

- Staję do najważniejszej walki w moim życiu z przeciwnikiem, który jest bezlitosny i nie daje czasu na przygotowanie. Sama nie dam rady. Wasze wsparcie to moja szansa, moja siła i moja nadzieja – zwraca się do darczyńców, prosząc o wsparcie zbiórki, która została otwarta na platformie SIEPOMAGA.PL.

Każdy może wesprzeć Justynę Kowaluk w walce o zdrowie. Wpłat można dokonywać TUTAJ.

Czytaj też:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: M&MTreść komentarza: Skifrank co ty za głupoty piszesz?Data dodania komentarza: 17.05.2026, 12:46Źródło komentarza: Nie zawsze się wygrywa [GALERIA ZDJĘĆ]Autor komentarza: SkifrankTreść komentarza: Spec od przekręcania nazwisk piłkarzy, tym razem też extradubeltowo przekręcił dokładając kilku graczy do drużyny Stali ( Czterech ), a że trudno wygrać 11 vs. 14, stąd ,,tylko,, remis Podlasia dzisiaj... A porównując skład drużyny Stali Kraśnik podany na Ich stronie na Facebook i ten tutaj, to nic się nie zgadza...Data dodania komentarza: 17.05.2026, 09:10Źródło komentarza: Nie zawsze się wygrywa [GALERIA ZDJĘĆ]Autor komentarza: Michał .Treść komentarza: Tak to prawda . Mój kolega ledwo podstawówkę skończył . Później poszedł do liceum ogólnokształcącego skończył liceum ale mówił , że do matury go nie dopuścili i jej nie ma . Ponadto jest wydziarany na rękach i właśnie rok temu dostał się do policji . Nie ma matury i jest wydziarany . Na zwykłego robola na budowę nie mógł się dostać bo nic nie umiał a do policji się dostał . Sam opowiadał jak go majster po jednym dniu pracy z budowy pogonił a do policji się dostał i pracuje mimo że matury nie ma i jest na łapach wydziarany . Ale cóż jak nie ma ludzi do pracy to się bierze hałData dodania komentarza: 17.05.2026, 06:56Źródło komentarza: Policjant z Międzyrzeca Podlaskiego wydalony za brak pomocy potrąconemu zwierzęciuAutor komentarza: uczciwyTreść komentarza: przecież ten jeleń leży po jeleniemu przy drodze!!! nie jest ranny, wyrzucili go bo go nie lubią, nie należy do lokalnej kliki!!!Data dodania komentarza: 16.05.2026, 13:52Źródło komentarza: Policjant z Międzyrzeca Podlaskiego wydalony za brak pomocy potrąconemu zwierzęciuAutor komentarza: Praca w PolicjiTreść komentarza: Do policji przyjmują na dzień dzisiejszy bez matury i nawet tych z tatuażami !!!Data dodania komentarza: 16.05.2026, 09:15Źródło komentarza: Policjant z Międzyrzeca Podlaskiego wydalony za brak pomocy potrąconemu zwierzęciu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama