Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 2 lipca 2026 18:22
Reklama
Reklama
Piłka nożna

Nie zawsze się wygrywa [GALERIA ZDJĘĆ]

Podlasie Biała Podlaska zremisowało u siebie z Stalą Kraśnik 1:1 i zakończyło passę wygranych z rzędu, ale ciągle od siedmiu spotkań jest niepokonane.
Nie zawsze się wygrywa [GALERIA ZDJĘĆ]

Autor: Gerard Maksymiuk

Podlasie Biała Podlaska – Stal Kraśnik 1:1 (1:0)
Bramki: Wnuk 39’ – Buhai 60’

Podlasie: Jeż – Orzechowski, Nojszewski, Dmitruk, Kopytov (67’ Grochowski), Wnuk (67’ Kosieradzki), Maluga, Urbański, Mróz, Andrzejuk, Konaszewski.
Stal: Topór – Czerech, Martinez (55’ Bystrek), Król, Łukawski, Doumbouya, Zawistowski, Duarte Rocha, Peciak (46’ Babor), Marcinkowski, Buhai (87’ Tonin).

Żółte kartki: Konaszewski, Mróz, Urbański – Peciak, Doumbouya.

Stal Kraśnik do Białej Podlaskiej przyjechała z nożem na gardle. Porażka w tym meczu praktycznie oznaczałaby degradację do IV ligi. W ekipie gości na ławce rezerwowych zasiadł Dionata Tonin, były zawodnik Huraganu Międzyrzec Podlaski.

W 3. minucie Patryk Peciak uderzył ponad bramką bialczan zza pola karnego. Pierwszą groźną akcję Podlasie przeprowadziło w 5. minucie. Piłkę wzdłuż bramki zagrał Dmytro Kopytov, ale nikt nie zamknął akcji. W 12. minucie w polu karnym z piłką u nogi znalazł się Adrian Wnuk, lecz jego strzał obronił Erik Topór. Po chwili po drugiej stronie boiska z rzutu wolnego strzelił Sacha Marie Martinez. Jeż z dużymi kłopotami wybił piłkę na róg, po którym głową obok bramki Podlasia piłkę posłał Matheus Duarte Rocha. W 20. minucie bliski pokonania bramkarza gości był Kopytov, zabrakło centymetrów. Sześć minut później do zagranej w pole karne piłki przez Jana Mroza najwyżej wyskoczył Piotr Urbański, ale piłka po jego główce nie wpadła do bramki. W 39. minucie, po rzucie rożnym z lewej strony, najprzytomniej pod bramką Stali zachował się Adrian Wnuk i Podlasie objęło prowadzenie.

Druga połowa zaczęła się od strzału w bramkarza Dawida Nojszewskiego i ponad bramką Mroza. W odpowiedzi prosto w Jeża strzelił wprowadzony na boisko Danny Babor. W 54. minucie Mróz był w dogodnej sytuacji, ale strzelił prosto w Topora. W 61. minucie piłkę głową do bramki Podlasia skierował Vlasyslav Buhai, przy biernej postawie bialskich obrońców. Dwie minuty później Tomasz Andrzejuk świetnie zagrał w pole karne do Mroza. Ten jednak szukał kolegów pod bramką zamiast strzelić. W 73. minucie Mróz dorzucił w pole karne do Malugi, który skierował piłkę klatką piersiową w kierunku bramki Stali, jednak ta przeleciała obok słupka. Trzynaście minut później Nojszewski dośrodkował z prawej strony na głowę Malugi, którego strzał minimalnie minął światło bramki. W 90. minucie Podlasie przeprowadziło kontrę, którą strzałem zakończył Michał Grochowski. Piłkę złapał bramkarz gości. Chwilę później sędzia zakończył to spotkanie.

Podlasie nie podtrzymało passy wygranych z rzędu, ale od siedmiu spotkań w lidze bialczanie nie zaznali smaku porażki i oby tę passę przedłużyli jeszcze przez dwie kolejki, które pozostały do zakończenia rozgrywek. Dzięki temu remisowi Stal jest ciągle w grze o utrzymanie w lidze.

Maciej Oleksiuk, trener Podlasia Biała Podlaska 

- Dzisiaj Stal była wymagającym rywalem. Mimo to zagraliśmy swoje, zagraliśmy dobry mecz. Szkoda że nie udało się podwyższyć prowadzenia, szkoda też że nie udało się utrzymać tego 1:0. Taka jest piłka. Od siedmiu meczów jesteśmy niepokonani. Mamy jeszcze dwa mecze ligowe i mecz pucharowy w środę. Robimy wszystko żeby walczyć jak najlepsze rezultaty. W lidze jak najlepsze miejsce i jak najwięcej punktów. Puchar jest naszym celem. 

Jan Mróz, piłkarz Podlasia Biała Podlaska

Nie zawsze się da wygrać. Wiedzieliśmy, że ta dla Stali to będzie taki mecz można powiedzieć o życie. Jak w tym meczu nie zapunktuje to tak naprawdę będzie się żegnać z tą ligą. Wiedzieliśmy, że będą bardzo mocno nastawieni, że to będzie ciężki mecz dla nas. Aczkolwiek w pierwszej połowie uważam, że to my byliśmy stroną dominującą. Na pewno stworzyliśmy więcej sytuacji i gdzieś tam w mojej opinii na gorąco z boiska mogliśmy wygrywać więcej niż 1:0. Druga połowa była trochę taka mocno szarpana Zrobiły się  duże przestrzenie. Szkoda bo zostawiliśmy dużo sił na boisku. Szkoda, że nie udało się piąty mecz z rzędu wygrać i zrobić tą historyczną rzecz w tym sezonie. Trudno nie zawsze da się wygrać. Od roku jestem w Białej czuję się tu bardzo dobrze i myślę, że będzie jeszcze lepiej. W środę jedziemy na Puchar do Radzynia. Zagram przeciwko moim byłym kolegom. Mam nadzieję, że będzie bardzo fajny mecz, że kibice przyjdą i że wygramy oczywiście. 

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Pasteż 18.05.2026 08:09
Szkoda, że nie udało się podtrzymać passy wygranych. Jak to mówił klasyk jak nie możesz wygrać to zremisuj. Za tydzień ciężki wyjazd i ciężko będzie o punkty. Zajrzałem na facebooka Stali i okazuje się, że jest jedna różnica w składzie akurat wychodzi na to, że w Kraśniku nie wiedzą jak ich zawodnik się nazywa, albo nazywają go jak chcą :) Skifran gdzie ci tam 14 graczy wyszło, chyba że z rezerwowymi policzyłeś - nie rób z siebie pośmiewiska.

Skifrank 17.05.2026 09:10
Spec od przekręcania nazwisk piłkarzy, tym razem też extradubeltowo przekręcił dokładając kilku graczy do drużyny Stali ( Czterech ), a że trudno wygrać 11 vs. 14, stąd ,,tylko,, remis Podlasia dzisiaj... A porównując skład drużyny Stali Kraśnik podany na Ich stronie na Facebook i ten tutaj, to nic się nie zgadza...

M&M 17.05.2026 12:46
Skifrank co ty za głupoty piszesz?

Skifrank 20.05.2026 11:53
Do M&M Odpowiedziałem, ale nie wydrukowali, widocznie sam zainteresowany był akurat na dyżurze... ciekawe czy teraz jest ?

chudy rój 20.05.2026 14:09
To nie pierwsza wpadka Frania. Parę razy w relacjach z meczów Podlasia pisał o zawodnikach drużyn przeciwnych po imieniu, jakby to były jego ziomale.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Okna Artpol
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Bojarzy, polscy bojarzy... Treść komentarza: Podlasie ? Podlaszcze. Pod Lachami. Gdy popatrzymy na fundamenty nieistniejącego pałacu Radziwiłłów w Białej, i na Krznę, i jak rzeka blisko jest... była to umowna granica Korony i WKL. Data dodania komentarza: 2.07.2026, 15:19 Źródło komentarza: Ani chłopi, ani szlachta. Wojownicy, którzy zostali rolnikami. Kim byli bojarzy międzyrzeccy? Autor komentarza: Electrodeath won ! Treść komentarza: Nie chodzi o ambicje rodziców ! Prawo przyzwala na korzystanie bez ograniczeń szybkościowych, uprawnieniowych, z elektrycznych hulajnog ( co za błędna nazwa ! ) i quadów. Dzieci wsiadają i rozwijają wielkie prędkości, nie znając zasad ruchu drogowego ! Data dodania komentarza: 2.07.2026, 14:44 Źródło komentarza: Tragiczny wypadek w gminie Kąkolewnica. Nie żyje 14-letni kierowca quada Autor komentarza: Chudy - maniaku, chory maniaku, Treść komentarza: Ciekawe, geniuszu, na jakiej podstawie oceniłeś stan auta sprzed wypadku. Tobie powinien przyjrzeć się psychiatra. Data dodania komentarza: 1.07.2026, 22:56 Źródło komentarza: Pijany rajd w Drelowie. Kierowca BMW wylądował w szpitalu Autor komentarza: I tak nas za dużo ? Treść komentarza: Cywilizacja śmi...rci namawia, wsiadajcie bez uprawnień do jazdy na... elektryczna hulajnoga, quad... i dzieciarnia wciąż szaleje... i ginie... Data dodania komentarza: 1.07.2026, 13:45 Źródło komentarza: Tragiczny wypadek w gminie Kąkolewnica. Nie żyje 14-letni kierowca quada Autor komentarza: gość Treść komentarza: "ich dziecko ma a moje nie ma???" "kupimy i tobie"..... standardowe teksty dzisiejszych rodzicó.... dalej niech rodzice się licytują, czyj bombelek ma więcej "zabawek".... głupota rodziców a dziecka szkoda..... Data dodania komentarza: 1.07.2026, 13:07 Źródło komentarza: Tragiczny wypadek w gminie Kąkolewnica. Nie żyje 14-letni kierowca quada
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama