Dane z nadajnika z 4 kwietnia potwierdziły, że Zbysia zakończyła etap mozolnej walki z wiatrem w Mołdawii. Po trzech dniach minimalnych postępów, kiedy pokonywała zaledwie 70 kilometrów dziennie, wykorzystała chwilowe ocieplenie i ruszyła ostro na północ. Mimo że wybrana przez nią trasa jest nieco dłuższa od standardowych szlaków, sobotnie tempo lotu sugerowało, że ptak wszedł w fazę finałowego sprintu.
Wówczas przyrodnicy z Centrum Informacji Przyrodniczej z dużą nadzieją przewidywali, że wystarczy kilka dni stabilnej aury, aby bocianica zameldowała się w gnieździe. Niestety, sytuacja meteorologiczna w kraju uległa wczoraj i dziś (6-7 kwietnia) znacznemu pogorszeniu. Potężne wiatry szalejące nad Polską stanowią obecnie największą przeszkodę na drodze do Bejd.
Wszystko zależy teraz od warunków atmosferycznych nad Ukrainą oraz determinacji samej podróżniczki. Jeśli wichury nie ustaną, przewidywany termin lądowania w gminie Olszanka może ulec przesunięciu. Eksperci bacznie śledzą każdy sygnał z nadajnika, czekając na moment, w którym aura pozwoli Zbysi bezpiecznie przekroczyć polską granicę.

CZYTAJ TEŻ:










![Biała Podlaska. Odeszli do wieczności [05-04-2026] Biała Podlaska. Odeszli do wieczności [05-04-2026]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/sm-4x3-biala-podlaska-odeszli-do-wiecznosci-05-04-2026-1775215683.jpg)





Napisz komentarz
Komentarze