Od 1 września na terenie Białej Podlaskiej zaczną obowiązywać strefa i obszar płatnego parkowania. W ścisłym centrum miasta za pozostawienie samochodu na parkingu miejskim czy w pasie drogowym trzeba będzie płacić.
Wprowadzenie strefy płatnego parkowania zapewni płynność ruchu samochodowego i dostępność miejsc postojowych, przeciwdziałając stopniowej degradacji ścisłego centrum miasta. Doświadczenie miast, w których wprowadzono strefy płatnego parkowania pokazują, że zapewniły one komfort dostępności miejsc postojowych wszystkim, którzy ich potrzebują w centrach miast – wyłuszczał prezydent Michał Litwiniuk, gdy informował o inicjatywie przedłożonej radnym miejskim i dodatkowo argumentował: - Z takim wnioskiem już kilka lat temu do władz miasta występowali przedsiębiorcy prowadzący swoje działalności w obszarze ścisłego centrum.
Plan na parkowanie
Przygotowany plan zakłada wprowadzenie strefy i obszaru płatnego parkowania w ścisłym centrum między ulicami Narutowicza, Al. Tysiąclecia, Nową i Zamkową. Wszystko zostało wcześniej ustalone podczas spotkań roboczych przedstawicieli klubów rannych z urzędnikami magistratu. 27 marca radni przyjęli uchwały o wyprowadzeniu strefy i obszaru płatnego parkowania w mieście. Wyrażone w dyskusji wątpliwości nie zdominowały przekonania większości, że plan zakładający nałożenie opłat na parkingach miejskich i w liniach ulic znajdujących się w wyznaczonej strefie, jest słuszny.
Już wówczas pojawiało się jednak pytanie, artykułowane zresztą głośno przez radnych czy został on dobrze skonsultowany. - Mieszkańcy nie mieli możliwości zabrać głosu i wypowiedzieć się, wyrażając swój sprzeciw wobec tej decyzji, która postrzegają ją jako niekorzystną zarówno dla nich, jak i dla lokalnych przedsiębiorców – zwracał uwagę radny klubu PiS, Karol Sudewicz. - Wprowadzenie strefy i obszaru nie rozwiąże problemów z parkowaniem w centru, a może stworzyć nowe, społeczne, finansowe i gospodarcze. Chciałbym zaapelować o ponowne przeprowadzenie konsultacji społecznych. Decyzje dotyczące całego miasta powinny być podejmowane na zasadzie dialogu, a mam wrażenie, że w tym momencie trochę tego dialogu społecznego zabrakło - wytykał radny Sudewicz.
Odmienne zdanie w sprawie konsultowania tematu miał podczas marcowej debaty na sesji rady miasta radny Andrzej Czapski.
- Argument dotyczący konsultacji będzie do końca świata, bo zawsze ktoś będzie nieskonsultowany. Proszę więc o zrozumienie dla tej idei i raczej ograniczenie dyskusji i przyjęcie tego, co w tej chwili jest, bo już dyskutowane było wielokrotnie i na komisjach, i przed komisjami – apelował do kolegów radnych.
Apel o korektę
Ten wątek dyskusji zdaje się zbierać teraz żniwo, bo do bialskiego magistratu wpłynęła na początku maja petycja dotycząca decyzji o opłatach parkingowych i postojowych w centrum miasta. Sygnalizuje następstwa, jakie marcowa decyzja radnych zrodzi, gdy ustanowione przez nich przepisy zaczną obowiązywać. Spółdzielnia działająca przy ul. Prostej zawnioskowała o wyłączenie z planowanych opłat odcinka tej właśnie ulicy.
„Naszym zdaniem utworzenie strefy płatnego parkowania przy naszej siedzibie uniemożliwiłoby funkcjonowanie firmy na wielu płaszczyznach. Mamy jednak nadzieję, że Władze miasta – mając na względzie dobro największego i będącego wizytówką Białej Podlaskiej zakładu produkcyjnego i jego pracowników – przychylą się do naszej prośby.” (pis. oryg.) - piszą wnioskujący.
Chcą, by z systemu opłat wyłączono ul. Prostą na odcinku od ul. Nowej do działki Zakładu Karnego.
Spółdzielnia przypomina miastu, że teren wokół jej siedziby utwardziła kostką i dba tam o porządek przez cały rok. „Ówczesne władze miasta deklarowały oddanie nam tego terenu w użytkowanie” - wskazuje bialska instytucja. Miejsca do parkowania w sąsiedztwie siedziby są dla spółdzielni szczególnie ważne, gdyż, jak podnosi, na około 400 pracowników, jakich zatrudnia, ponad połowa to osoby z niepełnosprawnością, z czego „ponad 100 osób legitymuje się znacznym lub umiarkowanym stopniem niepełnosprawności, także z powodu schorzeń narządu ruchu”.
Co więcej, w siedzibie firmy działa też fizjoterapia z której korzystają osoby z miasta i okolic, które nierzadko mają problemy z narządem ruchu. Spółdzielnia liczy, że miasto zweryfikuje swoje plany na płatne parkowanie w tym miejscu.
Obawa o efekt
O to czy kwestia tak newralgicznych miejsc, jak przy ul. Prostej, była przedmiotem dyskusji zespołu omawiającego zasady działania strefy i obszaru, pytamy radnego Henryka Grodeckiego. - Na pewno była gorąca dyskusja dotycząca sąsiedniej ulicy Sadowej, ze względu na wielość umiejscowionych przy niej działalności, poczynając od fryzjerów, poprzez kancelarie prawne czy siedziby urzędów – mówi radny, który tematu ul. Prostej sobie nie przypomina. - Ja w ogóle trochę boję się, o ten efekt, o który miasto zabiega. Myślę, że w momencie wejścia w życie tych opłat za parkowanie, będą jeszcze kontrowersje. Z tym, że teraz nikt nie jest na 200 proc. pewny, czy się coś pozytywnego się nie zadzieje. Natomiast liczę na to, że tam, gdzie rzeczywiście ten plan parkingowy nie wypali, to będziemy szybko go rewidować – mówi radny Grodecki i przypomina, że klub PiS generalnie był za tym, by wprowadzać płatne parkowanie etapowo, i jako pilotaż na początek opłatami objąć jedynie jeden lub dwa parkingi w centrum.
















Napisz komentarz
Komentarze