Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 listopada 2026 05:16
Reklama
Reklama
Reklama
Narastają problemy

Polacy kochają rowery, ale nie znają przepisów

Rowerami jeździ już 19 mln Polaków. Popularność rośnie, ale razem z nią problemy – od złej infrastruktury po niebezpieczne zachowania na drogach.
Polacy kochają rowery, ale nie znają przepisów
Najbardziej niepokojące są jednak dane dotyczące wiedzy rowerzystów. Choć większość potrafi wskazać pojedyncze zasady, pełną znajomością przepisów może pochwalić się zaledwie 2 proc. badanych

Źródło: Canva

Rower przestał być w Polsce wyłącznie formą rekreacji. Dziś to dla milionów osób codzienny środek transportu, sposób na zdrowie i styl życia. 

Jak pokazuje raport „Rowerowa Polska PZU”, na dwóch kółkach jeździ już około 19 mln Polaków. To aż 80 procent dorosłych w wieku 18-65 lat. Jednocześnie rosnąca popularność rowerów ujawnia poważny problem – bezpieczeństwo i brak znajomości przepisów.

Rower na co dzień, nie tylko w weekend

Jeszcze kilka lat temu rower kojarzył się głównie z rekreacją. Dziś coraz częściej służy do codziennego przemieszczania się. Już 31 proc. użytkowników traktuje go jak środek transportu, a w największych miastach odsetek ten sięga 40 proc. Większość przejazdów to krótkie dystanse – do 10 kilometrów.

– Rowerem jeżdżę praktycznie wszędzie – do pracy, na zakupy, nawet na spotkania ze znajomymi – mówi Tomek, który codziennie pokonuje kilka kilometrów po mieście. – To szybkie i wygodne, ale niestety często trzeba uważać bardziej na innych niż na siebie – dodaje.

Coraz więcej osób korzysta z roweru także poza sezonem letnim. Co piąty rowerzysta deklaruje, że jeździ również jesienią i zimą.

Zdrowie, relaks… i konieczność

Dla większości Polaków rower to przede wszystkim przyjemność i sposób na zadbanie o kondycję. Aż 82 proc. traktuje jazdę jako formę relaksu, 77 proc. jako sposób dbania o zdrowie, a 74 proc. jako poprawę formy fizycznej. Jednocześnie 66 procent wskazuje na możliwość spędzania czasu z bliskimi.

– Dla mnie rower to chwila oddechu po pracy i sposób na spędzenie czasu z rodziną – mówi Basia. – Ale mam wrażenie, że infrastruktura wciąż nie nadąża za tym, jak dużo ludzi jeździ – zauważa.

Rower pełni też ważną funkcję społeczną. Dla wielu osób jest jedynym środkiem transportu. Bo nawet 10 mln Polaków jest wykluczonych komunikacyjnie.

Drogi, których brakuje

Rosnąca popularność jazdy na rowerze coraz wyraźniej obnaża słabości infrastruktury i organizacji ruchu. Rowerzyści najczęściej zwracają uwagę na zły stan dróg – dziury, nierówności czy zniszczona nawierzchnia nie tylko obniżają komfort jazdy, ale zwiększają też ryzyko wypadków. Problemem jest także brak poboczy, który zmusza cyklistów do poruszania się bezpośrednio po jezdni, często w bliskim sąsiedztwie samochodów.

Nie mniej istotny jest niedobór ścieżek rowerowych. W wielu miejscach są one fragmentaryczne, urywają się bez ostrzeżenia lub prowadzą w sposób nieintuicyjny, co utrudnia bezpieczne przemieszczanie się. W efekcie rowerzyści często muszą wybierać między jazdą po ulicy a chodnikiem, co prowadzi do napięć z innymi uczestnikami ruchu.

Codziennością stają się również konflikty na drodze

Rowerzyści skarżą się na nieuważnych pieszych wchodzących na ścieżki rowerowe, kierowców nieprzestrzegających przepisów czy rosnącą liczbę użytkowników hulajnóg, którzy często poruszają się w sposób nieprzewidywalny. W takiej sytuacji łatwo o niebezpieczne zdarzenia i nerwowe reakcje.

Niepokojące jest to, że blisko połowa rowerzystów deklaruje, że doświadczyła agresji na drodze – zarówno słownej, jak i fizycznej. To pokazuje, że wraz ze wzrostem liczby użytkowników dróg rośnie nie tylko natężenie ruchu, ale także poziom frustracji i napięć między jego uczestnikami.

– Najgorsze są sytuacje, kiedy nie ma gdzie jechać – ani drogi dla rowerów, ani bezpiecznego pobocza – mówi Maciej, który regularnie pokonuje dłuższe trasy. – Wtedy jesteś między samochodami i naprawdę trzeba mieć oczy dookoła głowy – dodaje.

Nieznajomość przepisów to realne zagrożenie

Najbardziej niepokojące są jednak dane dotyczące wiedzy rowerzystów. Choć większość potrafi wskazać pojedyncze zasady, pełną znajomością przepisów może pochwalić się zaledwie 2 proc. badanych.

Ponad połowa przyznaje, że regularnie widzi na drogach osoby łamiące przepisy. Problemem są m.in. przejazdy na czerwonym świetle czy jazda po przejściach dla pieszych.

Nie lepiej wygląda kwestia bezpieczeństwa osobistego. Aż trzy czwarte rowerzystów przyznaje, że zdarza im się jeździć bez kasku – najczęściej na krótkich dystansach.

Popularność rośnie. Czas na zmiany

Eksperci nie mają wątpliwości – rower będzie w Polsce zyskiwał na znaczeniu. To ekologiczny, tani i wygodny środek transportu, który idealnie wpisuje się w potrzeby współczesnych miast.

Aby jednak ten trend był bezpieczny, potrzebne są zmiany – zarówno w infrastrukturze, jak i w świadomości uczestników ruchu.

Bo choć Polacy coraz chętniej wsiadają na rowery, to wciąż zbyt często robią to bez znajomości zasad, które na drodze mogą decydować o zdrowiu, a nawet życiu.

CZYTAJ TEŻ:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kibic od 2010 Treść komentarza: Przykro mi się patrzy na ostatnie wyniki, ale muszę stanąć w obronie klubu. W żadnym poważnym klubie nie ma trenera który jest jednocześnie "kolegą" zarządu. klikalne posty jedyne czego nie dają to wyników w dłuższej perspektywie. Jako wieloletni kibic od 2010 roku obserwuje drużynee i wypowiedzi trenerówDużo informacji wycieka poza szatnie. autorytet? Najgorzej jak zawodnicy śmieją się z trenera i sztabu, żeby im nie przeszkadzała w mediach mówi się o wierze i współpracy, czyli ktoś tu kłamie. Ale na szczęście to nie w Białej. Bez podawania nazwisk, bo kto zna środowisko polskiej pilki to wie. Dużo trenerów ze swoim zdaniem i merytoryką na poziomie jest kasowanych.... Dziwnym trafem jeden z trenerów, który był w strukturach klubu w zeszłym sezonie musiał skleić drużynę z niczego z powodu pracy poprzedniego szkoleniowca, bo jechał w trakcie treningu na rowerze do domu i zawodnicy nie chcieli u niego grać. Efekt? wygrał ligę, dostał propozycję zostania w klubie i pracy...w piłce dziecięcej. Spokojnie mógłby pracować na poziomie III ligi, a dzisiaj cieszy się pracą w sztabie w II lidze i ze zwycięstw nad drużynami ekstraklasy w PP... Coś tu nie gra. Dyrektorzy w akademii też są "niewygodni" dlatego rezygnują zgodnie z wartościami i przenoszą się do innych akademii, gdzie mogą działać. uniwersum piłki jest dziwne. Chyba zacznę oglądać siatkówkę, bo w piłce nożnej dużo kłamstw. Cieszę się, bo jako bialczanin w Podlasiu się tak nie dzieje na szczęście. Nie ma tu takich herezji, kolesiostwa jak w innych miejcach. Pustych sloganów. Kiibicuje, chodzę na każdy mecz domowy i trzymam kciuki. AZS do boju. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 13:59 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Feliks Treść komentarza: Dziękuję. Czytelnie i przejrzyście Data dodania komentarza: 1.11.2026, 12:40 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Odeszli do wieczności [30.09-27.10.2026] Autor komentarza: Seweryn Treść komentarza: Cyt " Sięgneli dna " Jakiego dna ? Jak na umiejętności tych piłkarzy to i tak dobrze , że grają w 3 lidze . Większość nawet talentu nie ma na 4 ligę . Data dodania komentarza: 1.11.2026, 08:26 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: brązowenosylitwiniuka Treść komentarza: Trener i zarząd do dymisji, natychmiast! Tak się kończy, gdy rządzą ko(maro)muszki. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 19:31 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Głosuję na Konfederację Treść komentarza: Przecież tam nie ma kim grać . Prawie wszyscy zawodnicy prezentują poziom ligi okręgowej lub A klasy . Ci zawodnicy nawet są za słabi na IV ligę . Mamy bardzo dobrego trenera , świetnego stratega ale niestety zawodnicy bez talentu . Cóż będziemy ogladać w przyszłym sezonie Podlasie w IV lidze a za dwa sezony pewnie w lidze okręgowej . Data dodania komentarza: 31.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama