Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 listopada 2026 06:06
Reklama
Reklama
Reklama
Polscy fryzjerzy najlepsi!

Bialczanka biła rekord Guinnessa w koloryzacji

11 kwietnia na Międzynarodowych Targach w Poznaniu polscy fryzjerzy pobili rekord Guinnessa w koloryzacji. Wśród nich była Małgorzata Mościcka, bialska fryzjerka.
Bialczanka biła rekord Guinnessa w koloryzacji
Na Międzynarodowych Targach w Poznaniu polscy fryzjerzy pobili rekord Guinnessa w koloryzacji. W śród nich była Małgorzata Mościcka, bialska fryzjerka ( na zdj. na samej górze pierwsza po lewej)

Źródło: Fale Loki Koki (fb)

Polscy fryzjerzy ustanowili nowy Rekord Guinnessa w największej liczbie koloryzacji włosów wykonanych w 8 godzin. Zespół 300 fryzjerów zorganizowany przez markę Fale Loki Koki wykonał 243 pełne koloryzacje na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich, pobijając poprzedni, należący do Chin, rekord wynoszący 221 koloryzacji.

W grupie 243 fryzjerów, których koloryzacja została zaliczona i zasiliła zwycięski wynik 243 koloryzacji, była bialska fryzjerka, Małgorzata Mościcka. – To były jednokolorowe koloryzacje. Zasady zadania były ściśle określone: czas rozpoczęcia, czas nakładania farby, nie wolno było później do suszenia używać np. szczotek okrągłych, trzeba było wymodelować włosy naturalnie. Używaliśmy tylko jednej płaskiej szczotki. To musiała być pełna metamorfoza, to nie mogło być tak, że przyszła blondynka z odrostami i zrobiło się jej tylko odrost – opowiada bialska fryzjerka. - W ramach zadania zmieniałam pani kolor, gdzie wcześniej były odrosty wchodzące w blond, Zrobiliśmy jasny brąz, całkowicie – dodaje.

Praca fryzjerów była dokumentowana na każdym etapie, a po jej zakończeniu, oceniana według ścisłych kryteriów. - Trzeba było pójść do komisji, która oceniała czy koloryzacja została dokładnie wykonana, czy włosy dokładnie zostały pokryte, czy była ta pełna metamorfoza. Była oceniana czystość pracy, to znaczy, żeby była skóra modelki po koloryzacji była czysta – wylicza Małgorzata Mościcka. 

Osoby, których praca przeszła kontrolę pozytywnie, zasilały listę osób, które zadanie zaliczyły. – Liczba zakwalifikowanych koloryzacji rosła i to była taka adrenalina. Docelowo wyszło 243 koloryzacje, czyli ta drużyna krajowa pobiła rekord – wyjaśnia pani Małgorzata, która w biciu rekordu Guinnessa w zadaniu związanym z wykonywanym zawodem, brała udział po raz pierwszy. 

Jak podaje organizator przedsięwzięcia, nad przebiegiem próby czuwał sędzia Guinness World Records, który potwierdził wynik po jego weryfikacji. Do rekordu zaliczono wyłącznie pełne koloryzacje wykonane zgodnie z wytycznymi.

Czytaj też:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kibic od 2010 Treść komentarza: Przykro mi się patrzy na ostatnie wyniki, ale muszę stanąć w obronie klubu. W żadnym poważnym klubie nie ma trenera który jest jednocześnie "kolegą" zarządu. klikalne posty jedyne czego nie dają to wyników w dłuższej perspektywie. Jako wieloletni kibic od 2010 roku obserwuje drużynee i wypowiedzi trenerówDużo informacji wycieka poza szatnie. autorytet? Najgorzej jak zawodnicy śmieją się z trenera i sztabu, żeby im nie przeszkadzała w mediach mówi się o wierze i współpracy, czyli ktoś tu kłamie. Ale na szczęście to nie w Białej. Bez podawania nazwisk, bo kto zna środowisko polskiej pilki to wie. Dużo trenerów ze swoim zdaniem i merytoryką na poziomie jest kasowanych.... Dziwnym trafem jeden z trenerów, który był w strukturach klubu w zeszłym sezonie musiał skleić drużynę z niczego z powodu pracy poprzedniego szkoleniowca, bo jechał w trakcie treningu na rowerze do domu i zawodnicy nie chcieli u niego grać. Efekt? wygrał ligę, dostał propozycję zostania w klubie i pracy...w piłce dziecięcej. Spokojnie mógłby pracować na poziomie III ligi, a dzisiaj cieszy się pracą w sztabie w II lidze i ze zwycięstw nad drużynami ekstraklasy w PP... Coś tu nie gra. Dyrektorzy w akademii też są "niewygodni" dlatego rezygnują zgodnie z wartościami i przenoszą się do innych akademii, gdzie mogą działać. uniwersum piłki jest dziwne. Chyba zacznę oglądać siatkówkę, bo w piłce nożnej dużo kłamstw. Cieszę się, bo jako bialczanin w Podlasiu się tak nie dzieje na szczęście. Nie ma tu takich herezji, kolesiostwa jak w innych miejcach. Pustych sloganów. Kiibicuje, chodzę na każdy mecz domowy i trzymam kciuki. AZS do boju. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 13:59 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Feliks Treść komentarza: Dziękuję. Czytelnie i przejrzyście Data dodania komentarza: 1.11.2026, 12:40 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Odeszli do wieczności [30.09-27.10.2026] Autor komentarza: Seweryn Treść komentarza: Cyt " Sięgneli dna " Jakiego dna ? Jak na umiejętności tych piłkarzy to i tak dobrze , że grają w 3 lidze . Większość nawet talentu nie ma na 4 ligę . Data dodania komentarza: 1.11.2026, 08:26 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: brązowenosylitwiniuka Treść komentarza: Trener i zarząd do dymisji, natychmiast! Tak się kończy, gdy rządzą ko(maro)muszki. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 19:31 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Głosuję na Konfederację Treść komentarza: Przecież tam nie ma kim grać . Prawie wszyscy zawodnicy prezentują poziom ligi okręgowej lub A klasy . Ci zawodnicy nawet są za słabi na IV ligę . Mamy bardzo dobrego trenera , świetnego stratega ale niestety zawodnicy bez talentu . Cóż będziemy ogladać w przyszłym sezonie Podlasie w IV lidze a za dwa sezony pewnie w lidze okręgowej . Data dodania komentarza: 31.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama