Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 31 października 2026 15:03
Reklama
Reklama
Reklama
W 1675 roku właściciele Krzyczewa wznieśli świątynię, w miejscu podupadłej cerkwi

Świętowali 350-lecie świątyni [GALERIA ZDJĘĆ]

W Krzyczewie świętowano 350-lecie świątyni. Kościół został wzniesiony w 1675 roku na miejscu wcześniejszej cerkwi. W dokumencie fundacyjnym znajduje się zapis, że właściciele Krzyczewa, Daniel i Zofia Zemboccy, po przybyciu na miejsce zastali cerkiew w bardzo złym stanie – zniszczoną i podupadłą. To właśnie oni podjęli decyzję o jej odbudowie i wznieśli nową świątynię, która stoi w Krzyczewie do dziś.
Świętowali 350-lecie świątyni [GALERIA ZDJĘĆ]
Uroczystość stała się dla parafii ważnym wydarzeniem i powodem do dumy. Dzięki niej wiele osób usłyszało o niewielkim kościele położonym nad samym Bugiem

Autor: Łukasz Makarewicz

Jubileusz odbył się 26 kwietnia. W czasie kazania, podczas mszy św., biskup Kazimierz Gurda przypomniał, że historia Kościoła na nadbużańskich terenach była naznaczona bolesnymi rozdziałami i długim doświadczeniem walki o jedność. - Na tych ziemiach przez wieki współistniały cerkwie prawosławne, kościoły łacińskie, a po unii brzeskiej również cerkwie unickie. Historia Krzyczewa wpisuje się w ten trudny los pogranicza - zaznacza biskup Kazimierz Gurda ordynariusz diecezji siedleckiej.

OBEJRZYJ GALERIĘ ZDJĘĆ Z WYDARZENIA:

Z fundacji Zembockich

Ponad 350 lat temu, w 1675 roku, w miejscu obecnej świątyni, właściciele Krzyczewa Daniel i Zofia Zemboccy, wznieśli cerkiew unicką pod wezwaniem św. Dymitra. Do parafii należeli mieszkańcy Krzyczewa i Mokran, a pierwszym proboszczem był ksiądz Stefan Makarowicz. Podczas uroczystości odbyło się poświęcenie tablicy upamiętniającej księży proboszczów i duchownych opiekujących się świątynią przez wieki.

- Od początku wierni troszczyli się o swoją świątynię i życie duchowe parafii. Działało tu bractwo św. Jerzego, rozwijał się kult Matki Bożej, a wierni pielgrzymowali do sanktuariów w Kodniu i Leśnej Podlaskiej. Przez blisko 200 lat żyli w zgodzie z wiernymi Kościoła prawosławnego i łacińskiego. Sytuacja zmieniła się w latach 70. XIX wieku, gdy władze carskie rozpoczęły likwidację Kościoła unickiego. W 1873 roku usunięto proboszcza księdza Adolfa Wasilewskiego, a rok później świątynię zamieniono na cerkiew prawosławną. Wierni nie pogodzili się z tą decyzją. Zabrali klucze do świątyni, wnieśli stare ikony i przywrócili dawny porządek liturgiczny cerkwi unickiej. Za ten sprzeciw 40 osób zostało aresztowanych, ukaranych grzywnami i chłostą, jednak nikt nie zdradził przywódców oporu - mówił biskup Kazimierz Gurda.

Czas zmagań z prześladowaniami

Na wieś dwukrotnie wysyłano wojsko. Podczas jednej z pacyfikacji pobita została Eufemia Mikołajczuk, która po dwóch miesiącach zmarła, osieracając dwoje dzieci. Wierni unici nie przyjmowali sakramentów od prawosławnego duchowieństwa, a w celu zawarcia małżeństwa udawali się do Krakowa lub parafii łacińskich. Za opór mieszkańcy Krzyczewa, Teofil Szaniawski i Jakub Niczyporuk, zostali zesłani na Sybir. - Ten czas zmagań trwał do 1905 roku, kiedy to car Mikołaj II wydał ukaz tolerancyjny, pozwalający wiernym Kościoła unickiego wybrać wyznanie. Historia kościoła w Krzyczewie pozostaje świadectwem wiary, wierności tradycji i przywiązania do jedności Kościoła, mimo prześladowań i cierpienia - wskazywał biskup Kazimierz Gurda.

Ksiądz Daniel Sałasiński, proboszcz parafii w Neplach podkreślił, że parafia nie jest liczna i obejmuje około 330 wiernych z czterech miejscowości. 

- Mimo niewielkiej liczby parafian, jubileusz 350-lecia kościoła w Krzyczewie ma dla wspólnoty wyjątkowe znaczenie. Uroczystość stała się dla parafii ważnym wydarzeniem i powodem do dumy. Dzięki niej wiele osób usłyszało o niewielkim kościele położonym nad samym Bugiem – miejscu szczególnym, które przez lata było świadkiem obrony wiary, Boga i ojczyzny. Jubileusz stał się także impulsem do rozpoczęcia w Neplach modlitwy za ojczyznę, odprawianej każdego 16. dnia miesiąca - mówił ks. Daniel Sałasiński proboszcz parafii Neple, do której należy kościół w Krzyczewie.

W trosce o świątynię

Położenie nadaje świątyni wyjątkowy charakter, ale jednocześnie budzi obawy. - Bug pozostaje rzeką dziką i nieuregulowaną, a brzeg znajduje się bardzo blisko kościoła. Istnieje realna obawa przed erozją i podmywaniem terenu. Zagrożenie jest stałe, choć obecnie sytuację nieco łagodzi niski poziom wody, który spowalnia proces osuwania się brzegu - przyznał proboszcz. Podejmowane są działania mające zabezpieczyć świątynię. W sprawę zaangażowany jest konserwator zabytków oraz Wody Polskie. - W planach znajduje się umocnienie brzegu przy użyciu metalowych płyt, które miałyby ochronić teren przed dalszą erozją. Termin realizacji tych prac pozostaje jednak na razie nieznany - zauważył ks. Daniel Sałasiński.

Uczestnicy obchodów mieli okazję nabyć książkę autorstwa Macieja Barmosza pt. “Świątynia pogranicza - księga pamiątkowa w 350 rocznicę budowy kościoła pw. św. Jerzego w Krzyczewie”. Autor publikacji poświęconej historii kościoła w Krzyczewie podkreśla, że praca nad książką trwała stosunkowo krótko i zamknęła się w kilku miesiącach. - Był to jednak efekt wieloletnich wcześniejszych badań nad dziejami Krzyczewa, prowadzonych kilka lat wcześniej, które zaowocowały publikacją „Krzyczew. Dzieje nieznane”. To właśnie te wcześniejsze badania stały się podstawą źródłową do opracowania książki poświęconej historii świątyni - mówi Maciej Barmosz.

Jak zaznacza autor, w najnowszej publikacji udało się dotrzeć do wielu informacji, które dotąd nie były publikowane. Książkę można nabyć poprzez kontakt z autorem na Facebooku: Maciej Barmosz lub poprzez maila: [email protected].

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kibic Podlasia - maniaku, Treść komentarza: To jesteś ch... nie kibic Data dodania komentarza: 29.10.2026, 23:58 Źródło komentarza: Czy może być gorzej? Autor komentarza: Bartosz Michalski Treść komentarza: Zachęcam do zapoznania się ze szczegółami przedstawionej tu sprawy. W moim wpisie opisałem kolejne wydarzenia, od pierwszego odwołania z komisji po ostatnie wyroki: https://www.facebook.com/michalski.bartosz/posts/pfbid099RqNycbAnrB7ipE4rgdqcxbpXYo8TYASboWdXVVc7odKzwQ94CVhNych53MWhMxl Poniżej zamieszczam również linki do wszystkich czterech wyroków w urzędowej bazie orzeczeń. 11 grudnia 2025 r., pierwsze odwołanie z komisji: Komisja Oświaty, III SA/Lu 466/25: https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/962816A1B3 Komisja Budżetu, III SA/Lu 465/25: https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/86C4ED9437 22 października 2026 r., ponowne odwołanie z komisji: Komisja Oświaty, III SA/Lu 254/26: https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/719D49097E Komisja Budżetu, III SA/Lu 255/26: https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/AF46CC3B47 To dwa kolejne odwołania i cztery wyroki stwierdzające nieważność uchwał. Zapraszam do przeczytania dokumentów i wyrobienia sobie własnego zdania. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 20:14 Źródło komentarza: POWIAT RADZYŃSKI: Po wyroku WSA radny zapowiada powrót Autor komentarza: Bartosz Michalski Treść komentarza: Bardzo dziękuję za zainteresowanie moją sprawą. Muszę jednak doprecyzować dwie ważne rzeczy. 22 października Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie wydał dwa wyroki, stwierdzając nieważność obu lutowych uchwał w całości. Rozstrzygnięcia obejmują również powołanie nowych członków komisji i przewodniczącego Komisji Oświaty. Zgodnie z art. 152 § 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi od dnia wyroków uchwały te nie wywołują skutków prawnych. Oznacza to nic innego, jak mój natychmiastowy powrót do funkcji przewodniczącego Komisji Oświaty i członka Komisji Budżetu, bez potrzeby podejmowania nowej uchwały przywracającej mnie do tych funkcji. Druga sprawa to powtarzane przez burmistrza Arkadiusza Filipka twierdzenia, że prowadzę lokalne, rzekomo krytykujące go strony. Publicznie odcinałem się od przypisywania mi tej roli, również na łamach lokalnych mediów. Nie mogę zgodzić się na dalsze przedstawianie tych zarzutów jako ustalonych faktów z pominięciem moich wyjaśnień. Powtarzanie przez burmistrza oskarżeń nie zastępuje dowodów, których nigdy poza czystymi pomówieniami, insynuacjami i rozsiewanymi plotkami nie było. Wracając do sprawy, sąd w ustnych motywach wyroków wskazał konkretnie to, że Rada nie przestrzegała podstawowych procedur zapisanych we własnym Statucie, co właśnie zarzucałem w swoich pismach. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: POWIAT RADZYŃSKI: Po wyroku WSA radny zapowiada powrót Autor komentarza: Wujek Dariusz Treść komentarza: Na moje oko, to kierowca DAF zaczął skręcać w prawo bo nie spodziewał się, że Captur zatrzyma się na skrzyżowaniu. Gdyby się nie zatrzymał, to do kontaktu między pojazdami nie doszłoby. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 12:34 Źródło komentarza: Wyjeżdzała z ul. Warszawskiej na DK92. Trafiła do szpitala [FILMIK] Autor komentarza: popis Treść komentarza: Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna był trzeźwy. OK, a ta lalunia? Też ją przebadali skoro to ona do tego doprowadziła? Data dodania komentarza: 28.10.2026, 19:37 Źródło komentarza: Wyjeżdzała z ul. Warszawskiej na DK92. Trafiła do szpitala [FILMIK]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama