Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 29 czerwca 2026 23:30
Reklama
Reklama
Sytuacja wygląda już nieco lepiej

Pożar w Puszczy Solskiej. Ogień strawił już 1000 hektarów. Dziś wiele zależy od pogody

Jeszcze w środę (6 maja) późnym wieczorem sytuacja w Puszczy Solskiej była bardzo niebezpieczna. Ogień nie tylko przemieszczał się po ściółce, ale miejscami przenosił się także między koronami drzew, przeskakując na wysokości kilkunastu metrów. Strażacy i leśnicy walczyli z żywiołem przez całą noc, wykorzystując ciężki sprzęt oraz lotnictwo gaśnicze. Jak jest teraz?
Pożar w Puszczy Solskiej. Ogień strawił już 1000 hektarów. Dziś wiele zależy od pogody
W akcji wykorzystywane są harwestery

Autor: Patryk Lefanowicz

Jak informowały Lasy Państwowe w raporcie z 6 maja, około godziny 23 ogień rozprzestrzeniał się w miejscach, gdzie drzewa rosły bardzo blisko siebie. W związku z tym do akcji skierowano dwa harwestery, których zadaniem było wycinanie pasów drzew o szerokości od 20 do 40 metrów przed linią pożaru. Miało to zatrzymać rozprzestrzenianie się ognia w koronach i sprowadzić pożar do warstwy przyziemnej, gdzie łatwiej go opanować.

Przez całą noc w lesie pracowali strażacy, leśnicy oraz pracownicy zakładów usług leśnych. Dodatkowo pojazdy wojskowe oczyszczały pasy dróg leśnych, by umożliwić dojazd sprzętu i stworzyć dodatkowe zabezpieczenia przeciwpożarowe.

Czytaj też: Już 500 hektarów Puszczy Solskiej w płomieniach. Dyrektor Lasów Państwowych: „Jestem przerażony”

W środę (7 maja) rano sytuacja wygląda już nieco lepiej. W najnowszym komunikacie z godziny 8:45 Lasy Państwowe poinformowały, że teren pożaru jest obecnie pod kontrolą, a obszar objęty ogniem nie powiększa się. W środku pogorzeliska nadal znajdują się jednak liczne zarzewia ognia.

– Najważniejsze, że obszar pożaru się nie powiększa – podkreślają leśnicy.

Według aktualnych danych całkowity zasięg pożaru wyniósł około 1100 hektarów, natomiast obszar działań operacyjnych obejmuje aż 1500 hektarów. Szacuje się, że spłonęło około 750 hektarów lasów należących do Lasów Państwowych oraz około 200 hektarów lasów prywatnych.

Służby zaznaczają, że udało się zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom i zabudowaniom. Obecnie nie ma bezpośredniego zagrożenia dla okolicznych miejscowości, ale teren jest stale monitorowany.

Akcja gaśnicza prowadzona jest z ziemi i z powietrza. Samoloty gaśnicze typu Dromader wykonały dotąd 31 zrzutów wody, każdy po około 2500 litrów. Śmigłowce wykonały już ponad 300 zrzutów. Dziś do dyspozycji służb pozostaje siedem śmigłowców, cztery Dromadery Lasów Państwowych oraz dwa Black Hawki.

W monitorowaniu sytuacji pomagają również drony z termowizją, które pozwalają wykrywać miejsca o najwyższej temperaturze oraz ukryte zarzewia ognia wymagające dogaszania.

Najważniejsze dla dalszego przebiegu akcji mogą być najbliższe godziny. Między południem a godziną 18 prognozowany jest silniejszy wiatr, który może utrudnić działania i ponownie rozniecić ogień.

CZYTAJ TEŻ:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama