Od czterech lat radzynianie nie wygrali w Tomaszowie Lubelskim, ale nie przegrali od czternastu. Mają ostatnio niezbyt dobrą passę, ale każda zła passa musi się kiedyś kończyć. Już od pierwszej minuty Orlęta ostro ruszyły pod bramkę rywala. W 8. minucie na piątym metrze przed bramką gospodarzy z piłką przy nodze znalazł się Krzysztof Cudowski, niestety źle trafił w piłkę. Po chwili ponownie Cudowski starał się pokonać Amira Agalarova, jednak jego zagranie głową przeleciało nad poprzeczką.
W 15. minucie pierwszą groźną akcję przeprowadziła Tomasovia. Damian Szuta rozegrał piłkę z Bartłomiejem Bobko, akcję zakończył uderzeniem Szymon Dziura. Piłkę zmierzającą w stronę bramki wybił Igor Miszta. Cztery minuty później na strzał z dużej odległości zdecydował się Marcel Obroślak. Piłka przeleciała tuż nad poprzeczką bramki Tomasovii. W 27. minucie z lewej strony piłkę w pole karne wrzucił Klim Morenkov, na piątym metrze minął się z nią Cudowski i ostatecznie opuściła ona boisko, mijając o centymetry prawy słupek bramki Agalarova. Po chwili Cudowski próbował ponownie pokonać bramkarza gospodarzy – skończyło się rzutem rożnym.
Druga połowa, w przeciwieństwie do pierwszej, zaczęła się od optycznej przewagi gospodarzy. Na bramkę Jakuba Kowyni sunęły akcja za akcją, ale brakowało ostatniego podania lub solidnego uderzenia. Goście sporadycznie szukali swojej szansy w kontrach, jednak z podobnym efektem jak Tomasovia w ataku pozycyjnym. W 71. minucie bramkarza Orląt próbował przelobować Patryk Słotwiński. Jednak przelobował zarówno Kowynię, jak i bramkę. Kilka chwil później dwukrotnie pod bramką Orląt zrobiło się gorąco. Najpierw po rzucie wolnym piłkę na róg wybił bramkarz, a po rożnym – na szczęście – w zamieszaniu gospodarze wybili piłkę na aut bramkowy.
W 80. minucie na strzał zza pola karnego zdecydował się Obroślak. Piłka szybowała w samo okienko bramki, ale Agalarov wyciągnął się jak struna i wybił piłkę na róg. W 84. minucie zagotowało się pod bramką Orląt. Zdaniem gospodarzy jeden z radzyńskich obrońców zagrał piłkę ręką, ale sędzia był innego zdania. Do podstawowego czasu gry arbiter doliczył cztery minuty. W tym czasie wydarzyło się bardzo wiele na boisku. Najpierw po rzucie rożnym piłkę głową zagrał Miszta, niestety ta odbiła się od słupka. Następnie Przemysław Orzechowski próbował zaskoczyć Kowynię, ale chybił minimalnie. Na koniec sam na sam z bramkarzem gości wyszedł Igor Czuryło i posłał piłkę obok bramki.
Spotkanie zakończyło się remisem, więc nadal od czterech lat Orlęta nie wygrały w Tomaszowie i nie przegrały od czternastu. To był piąty mecz z rzędu bez wygranej w lidze ekipy trenera Rafała Dudkiewicza. W środę radzynianie u siebie zagrają w Pucharze Polski z Podlasiem Biała Podlaska. W niedzielę również na własnym terenie podejmą w meczu ligowym Janowiankę Janów Lubelski.
Rafał Dudkiewicz, trener Orląt Radzyń Podlaski
- Na pewno był to trudny mecz na trudnym terenie. Cieszy fakt, że zagraliśmy na zero z tyłu a szkoda, że nie udało się gdzieś wcisnąć tej jednej bramki. Aczkolwiek patrząc na cały obraz meczu wydaje mi się, że remis jest sprawiedliwym wynikiem. Na pewno dobrze zagraliśmy ten mecz pod kątem takiej świadomości zarządzania czyli trochę piłkarskich szachów. Dużo my w obronie niskiej, dużo Tomasovią. Wykluczyliśmy tak zwane fazy przejściowe. Na pewno doceniamy ten jeden punkt patrząc na nasze ostatnie wyniki trzeba go docenić. Mam nadzieję, że w mojej ocenie ten dobry mecz da nam paliwo na najbliższe potyczki czy to w finale Pucharu Polski z Białą, czy następne ligowe.
Słabo, ale jakby ta główka w końcówce weszła było by rewelacyjnie. Z drugiej strony dawno nie widziałem Radzynia w akcji i muszę powiedzieć, że jest dużo gorzej niż było. W sumie Tomosovia to nie ogórki i na jej tle nie łatwo dobrze wypaść. Podobno w klubie bieda więc za pewne z czasem podzielą los Huraganu.
kibic Orląt
17.05.2026 21:11
13 marca 2022 roku Orlęta wygrały w Tomaszowie 2-1. Było to więc 4 lata temu. Tak się składa, że nawet byłem na tym meczu. Nie wiem skąd się wzięło te 14 lat bez wygranej.
P
Piotr Frankowski
18.05.2026 09:21
Dziękuję za czujnosc. Faktycznie wkradł się błąd chodziło o 14 lat bez wygranej Tomasovii :) już poprawione.
Napisz komentarz
Komentarze