Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 23 maja 2026 21:37
Reklama
Reklama
Reklama
Piłka nożna

Po raz ósmy bez porażki

Podlasie Biała Podlaska zremisowało 1:1 w Starachowicach z miejscowym Starem. Za tydzień w Białej Podlaskiej żegnamy się z sezonem 2025-2026.
Po raz ósmy bez porażki

Autor: Gerard Maksymiuk

Star Starachowice – Podlasie Biała Podlaska 1:1 (0:1)
Bramki: Nojszewski (sam.) 80’ - Urbański 19’  
Star: Drużbicki – Styczyński, Duda, Świgut, Boniecki (71' Dobrucki), Orlik (84' Zarzycki), Kwiatek (63' Hryniewicz), Winsztal, Kowalski, Kasia (84' Hirniak), Stanisławski. 
Podlasie: Jeż – Bobowski (46' Andrzejuk), Konaszewski, Nojszewski, Dmitruk, Sacharuk (61' Grochowski), Orzechowski, Maluga, Urbański, Kosieradzki, Wnuk (83' Kopytov). 
Żółte kartki:  Kasia, Kowalski - Sacharuk, Wnuk, Orzechowski.

Czerwona kartka: Kosieradzki 88'

 

Do Starachowic Podlasie udało się bez Jana Mroza. Marcel Dobruk i Szymon Twarowski zasili ekipę U-17 walczącą o byt w Centralnej Lidze Juniorów.

Pierwszą groźną akcję przeprowadzili gospodarze. Na bramkę Podlasia strzelał Patryk Winsztal, ale piłkę bez problemów złapał Oskar Jeż. Pięć minut później ponownie było groźnie pod bramką Podlasia. Piłkę dośrodkowaną z prawej strony głową zagrał Szymon Stanisławski, ale minęła ona światło bramki. W odpowiedzi z dystansu strzelił Kacper Dmitruk, jednak Jan Drużbicki bez kłopotów złapał piłkę.

W 10. minucie do zagranej za plecy obrońców piłki wystartował Stanisławski. Z drugiej strony boiska ruszył Jeż, niestety źle obliczył lot piłki, która go przelobowała. Na szczęście sprawnie się odwrócił i przewrotką zażegnał niebezpieczeństwo. Wszystko działo się na dwudziestym piątym metrze i bialski golkiper nie mógł używać rąk.

W 15. minucie w polu karnym piłkę otrzymał Piotr Urbański, położył obrońcę i strzelił na bramkę, niestety niecelnie. Po chwili było ogromne zamieszanie pod bramką gospodarzy. Strzelali Adam Sacharuk i Jarosław Kosieradzki, ale w obu przypadkach piłkę blokowali obrońcy.

W 19. minucie został zwieńczony dobry okres gry Podlasia. Do zagranej z prawej strony piłki przed Dominika Malugę na piątym metrze dopadł Urbański i pokonał Drużbickiego. Pięć minut później Urbański zagrał w pole karne do Adriana Wnuka. Jego strzał jednak był zbyt lekki, by pokonać bramkarza Stara.

W 30. minucie ponownie po dośrodkowaniu z prawej strony piłkę głową zagrywał Stanisławski. Tym razem trafił w światło bramki, ale piłka wpadła prosto w rękawice Jeża. W odpowiedzi piłkę w pole karne gospodarzy zagrał Kosieradzki, głową musnął ją Urbański, a ta minimalnie minęła światło bramki.

W 36. minucie z rzutu wolnego uderzył jeden z zawodników Stara. Jeż końcówkami palców zbił piłkę na poprzeczkę. Po chwili strzelał Arkadiusz Świgut, ale piłka nie znalazła drogi do bramki. W polu karnym Podlasia znowu zrobiło się gorąco. Piłka krążyła wokół piątego metra, ale nikt z miejscowych nie był w stanie skierować jej do bramki. Ostatecznie przejął ją Dmitruk i popędził pod bramkę rywali. W ostatniej chwili oddał do Urbańskiego, który przegrał pojedynek sam na sam z Drużbickim.

W 43. minucie na strzał z dwudziestu metrów zdecydował się Patryk Orlik, piłka przeleciała nad bramką. Po chwili po rzucie rożnym równie niecelnie zagrał Świgut. Sędzia doliczył minutę do regulaminowego czasu gry pierwszej połowy. Nic się w tym czasie nie wydarzyło i na przerwę Podlasie zeszło, prowadząc 1:0.

Druga połowa zaczęła się od strzału Stanisławskiego, który obronił Jeż. W 53. minucie piłkę zagraną w pole karne próbował wybić głową Dawid Nojszewski. Zagrał tak niefortunnie, że piłka odbiła się od pleców Mateusza Konaszewskiego i skierowała się w stronę bramki. Na szczęście na miejscu był Jeż i złapał piłkę. Po chwili z dystansu uderzył Winsztal, piłka przeleciała nad poprzeczką bramki Podlasia.

W 67. minucie pierwszą akcję w drugiej połowie pod bramką rywali przeprowadziło Podlasie. Niestety nic nie wynikło z rzutu rożnego wykonywanego przez Wnuka. Trzy minuty później bialczanie oddali pierwszy strzał w drugiej połowie. Mocno niecelnie z dystansu uderzył Maciej Orzechowski.

W 78. minucie piłkę rywalom na własnej połowie odebrał Tomasz Andrzejuk. Pobiegł w kierunku bramki Stara i miał przed sobą już tylko bramkarza. Niestety w końcowej fazie potknął się o piłkę, dogonili go obrońcy i wybili piłkę na róg.

Niestety w 80. minucie piłkę głową do własnej bramki skierował Nojszewski. W 86. minucie Stanisławski ograł Konaszewskiego, wyszedł na dobrą pozycję, ale bialski obrońca dogonił rywala i zablokował jego strzał.

W 88. minucie za dyskusje z sędzią czerwoną kartkę otrzymał Kosieradzki i do końca meczu Podlasie musiało grać w dziesiątkę. Minutę później Stanisławski stanął oko w oko z Jeżem i przegrał ten pojedynek. Sędzia doliczył do podstawowego czasu cztery minuty. W sumie spotkanie trwało o pięć minut dłużej. Podczas nich gospodarze atakowali non stop, ale poza jednym strzałem obronionym przez Jeża niczym więcej nie zagrozili.

Spotkanie kończy się remisem, który wydaje się sprawiedliwym wynikiem. Podlasie po raz ósmy z rzędu w III lidze schodzi z boiska niepokonane. Za tydzień do Białej Podlaskiej przyjedzie Wisła II Kraków. Początek meczu o godzinie 17:00.

Maciej Oleksiuk, trener Podlasia Biała Podlaska

- Szanuję kolejny punkt do naszego dorobku w tabeli ligowej, aczkolwiek z drugiej strony czuję delikatny niedosyt. Mieliśmy sytuacje do tego aby do przerwy prowadzić więcej niż 1:0. Po zmianie stron konsekwentnie się broniliśmy i mieliśmy idealną okazję do podwyższenia prowadzenia, jednak Tomek Andrzejuk poślizgnął się w kluczowym momencie. Ostatecznie remisujemy po samobójczym trafieniu i wywozimy punkt z bardzo trudnego terenu. Jestem dumny ze swoich chłopaków i z tego ile pracy i serca zostawiają na boisku podczas każdego meczu. Za tydzień zrobimy wszystko, żeby zwyciężyć u siebie z Wisłą Kraków i skończyć ten sezon, przed którym wielu nas skreśliło z 55 punktami!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: FeliksTreść komentarza: "Niepełnosprawni ze schorzeniami narządów ruchu mogą parkować na niebieskich kopertach" Nie tylko z takimi schorzeniami. Muszą posiadać Orzeczenie o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności 04-O (choroby narządu wzroku), 05-R (upośledzenie narządu ruchu) 10-N (choroba neurologiczna). Wbrew nazwie spółdzielni mało osób z takimi schorzeniami tam pracuje " a w strefie płatnego parkowania za darmo. " Nie wszędzie. Strefa płatnego parkowania to nie niebieska kopertaData dodania komentarza: 23.05.2026, 14:57Źródło komentarza: Opłaty przy Prostej uderzą w pracowników spółdzielni?Autor komentarza: AninomowaTreść komentarza: Jedynej przychodni gdzie są spotkania co miesięcznie i można się spotkać i porozmawiać jak człowiek człowiekiem . Bardzo lubię chodzić na te spotkania co tam są życzliwi ludzie i bardzo mili.Mimo to że jestem pacjentką czuje się bardzo źle potraktowana na pewno nie tylko ja ale też inni pacjenci. Myślę też że nie tylko ja i inne osoby nie są zadowoleni tym faktem oraz że się nie zgadzają na takie potwakwoanie ludzi. Tam żyją żywe historie ludzi którzy mają problemy jak każdy inny na tym łez padole.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 13:46Źródło komentarza: Alarm w bialskiej psychiatrii. NFZ zleci świadczenia Radzyniowi?Autor komentarza: Zulu GulaTreść komentarza: Nie ma takiej potrzeby. Niepełnosprawni ze schorzeniami narządów ruchu mogą parkować na niebieskich kopertach a w strefie płatnego parkowania za darmo. Wystarczy uzyskać odpowiednie zaświadczenie z Powiatowego Zespołu do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności (w Białej Podlaskiej mieści się przy ulicy Stacyjnej). Jeśli chodzi o Elremet, to raczej zdrowym dyrektorów, prezesom, kierownikom itp. fachowej kadrze żal duszę ściska bo albo będą musieli zapłacić abonament albo przejść się pieszo na bezpłatny parking.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 11:55Źródło komentarza: Opłaty przy Prostej uderzą w pracowników spółdzielni?Autor komentarza: Unia EuropejskaTreść komentarza: Rozumiem że można przycisnąć , zamyślić się , zagapić i z 90 km/ h zrobi się 110 . Ale jeżeli jest już 140 km/h na 90 to jest to już działanie z premedytacją . Jakim trzeba być ograniczonym umysłowo , co mieć lub czego nie mieć w tej łepetynie wiedzac że przekraczając prędkość o 50 km/h mogą zabrać mu prawo jazdy . Chyba , że tak ograniczony , nie zna się na znakach , nie wie co znaczy ograniczenie do 90 to tym bardziej zabrać prawo jazdy i skierować na powtórny kurs i egzamin . Przez takich ograniczonych umysłowo stają się wypadki na drogach. In złego a nawet dobrze , że giną sprawcy ale jeżeli ciagną za sobą niewinnych to już jest źle . Rozumiem jakby było to jakieś sportowe auto 400 koni to wyprzedzanie trwa 3 sekundy ale takim busem ???? Zanim wyprzedzi to mula tego busa ciśnie w dziurawą podłogę gaz i jest zagrożeniem jadących z przeciwka . Też uważam że kary i mandaty w Polsce są za niskie . Jesteśmy w Unii Europejskiej zarobki już się prawie wyrównały co do zachodu europy to i kary i mandaty też powinny być wyższe . Oczywiście tylko dla takich jak ten łamiących znacznie przepisy . Nie chodzi mi tu o jakieś przekroczenie prędkości o 5-20 km/ h .Data dodania komentarza: 23.05.2026, 10:07Źródło komentarza: Pędził 142 km/h, stracił prawo jazdyAutor komentarza: Mariusz .Treść komentarza: Dobrze , że tam w tym czasie rodzice z dziećmi nie spacerowali a często tam chodzą szczególnie wieczorami . Jeżdżą tymi Quadami po Bordziłówce i okolicach jak wariaty , nawet pojęcia nie mają o jeżdzie tylko gaz i prędkość . Sam widziałem w tym roku jechał właśnie przez Bordziłówkę taki stary siwy z takim małym knypkiem z metra ciętym może z 15 lat i oba mistrzunie bez kasków .Data dodania komentarza: 23.05.2026, 09:30Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek w Starej Bordziłówce. Droga 1018L zablokowana, policja kieruje na objazdy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama