Konkurs zorganizował Miejski Ośrodek Kultury w Międzyrzecu Podlaskim. Popularność tegorocznej edycji przerosła najśmielsze oczekiwania organizatorów. Na konkurs wpłynęło aż 330 zgłoszeń, nadesłanych nie tylko z najróżniejszych zakątków Polski, ale i z zagranicy, w tym: z Warszawy, Łodzi, Szczecina, Lublina, Bydgoszczy, Rzeszowa, Katowic, Wrocławia i Olsztyna, a także z Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Niemiec i Japonii.
Zgłoszeni z kraju i zagranicy
– Pobiliśmy w tym roku rekord zgłoszeń. Wpłynęło ich dużo więcej, niż w tamtym roku, w kategorii dorośli – 211 prac, a 119 zestawów wpłynęło też w kategorii młodzież. Obrady komisji były bardzo burzliwe, bo zdania były podzielone, a to świadczy o tym, że jury walczyło o swoje typy i o to w tym chodzi. Na szczęście nie było jakiejś jednodniowej „zgodności partyjnej” – mówił na finale, który odbył się 16 maja, pomysłodawca konkursu, Leszek Sokołowski.
Jury w składzie: o. Eligiusz Dymowski, Weronika Iwaniuk, Jolanta Adamczyk-Przewoźniak, Janusz Maciej Jastrzębski, Leszek Sokołowski i Andżelika Magier miało niezwykle trudne zadanie, by spośród setek nadesłanych utworów wybrać te najbardziej poruszające i dojrzałe. - Mając tak wspaniałego patrona, czlowieka, który był zakochany w podlaskiej wsi, człowieka o wrażliwym sercu, nie sposób nie pochylać się na słowem, pięknem i słowem. W tym roku otrzymaliśmy wiele wierszy do przeczytania, zastanowienia i podjęcia ostatecznej decyzji. Wyjątkowo w tym roku każdy z nas, jurorów, miał swoje głosy preferencyjne, więc wyłonienie lauretaów nie było łatwe – mówił przewodniczący jure, Eligiusz Dymowski. Podkreślił, że oceniana była wrażliwość twórcy. – To trudne, ale konieczne, aby móc ocenić merytoryczność utworu, iskrę, która pozwala, aby kosztować piękno sztuki. Nasi laureaci pokazali nam, że są wrażliwi na piękno Podlasia – podkreślił.
Nie bójcie się pisać
Niezwykle wzruszającym momentem dla wszystkich zgromadzonych była obecność gości honorowych: żony i dzieci Ryszarda Kornackiego, wybitnego poety i pedagoga, którego pamięć i bogata spuścizna literacka są fundamentem tego wydarzenia.
– Dziękuję wszystkim za to, że ośmielacie się pisać, bo to sztuka napisać coś, a jeszcze wyciągnąć to z szuflady i gdzieś komuś pokazać. Tak robił mój mąż z moimi tekstami, które pisałam do szuflady, bo to było takie babskie gadanie. On widział w tym coś innego, w związku z tym mamy i wspólne wydawnictwo w postaci baśni i legend z Podlasia i moje skromniutkie malutkie teksty pisane między pierwszym a drugim daniem, czasem w pospiechu. Jestem dumna, że nie zapominacie o moim mężu – mówiła Krystyna Kornacka, która przyżyła z poetą ponad 60 lat.
Zachęcała też młodziez i starszych do pisania. – Odważcie się, piszcie, najwyżej nie uznają, ale wtedy następny raz i do skutku. To jedyna droga, by odważyć się i cokolwiek w życiu wydać – mówiła.
Poezja, która porusza
Oficjalną część uroczystości otworzyło podsumowanie zmagań konkursowych oraz wręczenie nagród laureatom. Wiersze nagrodzonych twórców zyskały drugie życie dzięki przejmującej recytacji przygotowanej przez Ewelinę Wieczorek oraz utalentowaną młodzież z Zespołu Szkół Ekonomicznych im. Marii Dąbrowskiej w Międzyrzecu Podlaskim.
Natalia Zembrowska zajęła I miejsce w kategorii „młodzież”. Dziewczyna pochodzi z Turośni Kościelnej z woj. podlaskiego i wielokrotnie brała udział w konkursach literackich. Informację o międzyrzeckim konkursie znalazła w internecie. – Szukałam konkursów w internecie i zauważyłam ten, spróbowałam więc wziąć w nim udział. Czytałam trochę o Ryszardzie Kornackim, jednakże w momencie, gdy zgłaszałam się do konkursu, zbytnio go nie znałam. Myślę, że teraz znam go bardziej – mówiła Natalia Zembrowska, która wyrecytowała wiersz o zmęczenia w byciu poetą. Artystka oceniła poziom konkursu na bardzo wysoki. – Myślę, że każdy, kto wziął udział w konkursie, wykazał się dużą dojrzałością literacką. A każdy udział w konkursie to nowe doświadczenie. Wiadomo, nie zawsze się wygrywa, ale – jak powiedziała żona Ryszarda Kornackiego – trzeba próbować do skutku i kiedyś się uda – podsumowała.
Teresa Młynik z Sokołowa Podlaskiego zajęła I miejce w kategorii „dorośli’. O konursie dowiedziała się przypadkiem. – Ktoś mi o nim powiedział i postanowiłam wysłać wiersze. Tych wierszy mam mnóstwo, więc to na zasadzie na chybił trafił. Jadąc tutaj, absolutnie nie liczyłam na pierwszą nagrodę, uważałam, że dostanę wyróżnienie, może trzecią nagrodę – mówiła Teresa Młynik. Przyznała, że bardzo dużo pisze do szuflady i jej koleżanki i koledzy z Klubu Literackiego „Erato” w Sokołowie Podlaskim „zmusili mnie” do wydania wierszy. Dlatego jeszcze w tym miesiącu ukażą się dwa tomiki mojej poezji – podkreśliła.
Szacunek do słowa
Teresa Młynik nie miała wcześniej styczności z poezją Ryszarda Kornackiego. Dopiero udział w międzyrzeckim konkursie sprawił, że kobieta przyjrzała się życiorysowi i twórczości poety. – Zrobił na mnie duże wrażenie, szczególnie prawdziwość, to, co w tych słowach chwyta za serce, bo jest bardzo pierwotnie proste. Myślę, że poezja nie powinna być udziwniona, bo wtedy dopiero znajdzie odbiorcę. Ja nie potrafię pisać białych wierszy. Moi znajomi z klubu mówią, że to jest takie proste, a mi się słowa same rymują – zaznaczyła i dodała, że jest zachwycona wysokim poziomem międzyrzeckiego konkursu. – Serce mi zadrżało, słysząc wiersz o Palestynie. Wojna, która zatacza coraz szersze kręgi, powoduje, że chcielibyśmy pokoju na większą skalę, natomiast świat idzie w innym kierunku. Tym bardziej szukamy form ukojenia, a poezja jest dla mnie formą autoterapii. „Pan Alzheimer” czai się za drzwiami, więc muszę używać tego słowa i cieszy mnie, że mogę te słowa składać. Ważny jest ten szacunek dla słowa, bo szacunek dla słowa to szacunek do drugiego człowieka – mówiła poetka.
Prawdziwą wisienką na torcie okazał się jednak program artystyczny. Zgromadzona w Sali Kominkowej publiczność mogła wysłuchać koncertu Zespołu Maki (w składzie: Magdalena Chalimoniuk, Klaudia Ulita, Michał Krośko i Maciej Firlej). Artyści zaprezentowali autorski program pt. „Wiem, że jestem”, w całości inspirowany poezją Ryszarda Kornackiego. Ich występ, pełen wrażliwości i głębi, idealnie współgrał z duchem pałacowego spotkania i wywołał burzę oklasków.
Choć emocje po sobotnim finale jeszcze nie opadły, organizatorzy już teraz patrzą w przyszłość, bo – jak podkreślił burmistrz Międzyrzeca, Łysańczuk, o ludziach, którzy są inspiracją dla przyszłych pokoleń, trzeba pamiętać i trzeba o nich mówić. Jak zapowiedziano, machina przygotowań do kolejnej odsłony wydarzenia ruszyła. Szczegóły dotyczące III Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego im. Ryszarda Kornackiego zostaną ogłoszone w styczniu 2027 roku.
Wyniki II Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego:
Kategoria dorośli:
I miejsce: Teresa Młynik (Sokołów Podlaski)
II miejsce: Maciej Śpiewak (Góra Puławska)
III miejsce: Mateusz Połuszańczyk (Sokółka)
Kategoria młodzież:
I miejsce: Natalia Zembrowski (Agatówka)
II miejsce: Daria Mikos (Międzyrzec Podlaski)
III miejsce: Grzegorz Sobkiewicz (Turośń Kościelna)
Nagroda specjalna:
Bartosz Szcześniak (Międzyrzec Podlaski)
















Napisz komentarz
Komentarze