Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 21 sierpnia 2026 03:05
Reklama
Reklama
Reklama
Budżetówka lepiej płatna

Ile zarabiają Polacy? GUS pokazał, kto wygrywa wyścig o pensje

GUS podał medianę wynagrodzeń Polaków, które są dalekie od średniej płacy. Wynika z niej, że dziś lepiej pracować w budżetówce niż prywatnie.
Ile zarabiają Polacy? GUS pokazał, kto wygrywa wyścig o pensje
GUS podał medianę wynagrodzeń Polaków, które są dalekie od średniej płacy. Wynika z niej, że dziś lepiej pracować w budżetówce niż prywatnie

Autor: Canva

Mediana – wyjaśnijmy od razu – uznawana jest za bardziej wiarygodny wskaźnik naszych wynagrodzeń niż średnia płaca. Różnice są znaczne. 

Różnica między medianą a średnim wynagrodzeniem

W grudniu 2025 roku przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej wyniosło 9583,31 zł brutto. 

Mediana była o ponad 19 proc. niższa i wynosiła 7907,20 zł brutto. 

Oznacza to, że połowa zatrudnionych w gospodarce narodowej zarabiała mniej niż 7907,20 zł brutto przy średniej 9583,31  zł brutto, a połowa – więcej.

Ile zatem naprawdę zarabiają Polacy? Według GUS – w grudniu 2025 r. 10 proc. najmniej zarabiających osób otrzymało wynagrodzenie co najwyżej w wysokości 4666 zł. Z kolei 10 proc. najwięcej zarabiających otrzymało wynagrodzenie co najmniej w wysokości 16 290,63 zł (kwoty brutto). 

Co wpływa na wysokość zarobków?

Na przykład płeć. Przeciętne wynagrodzenie mężczyzn wynosiło w tym czasie 10 087,86 zł, kobiet – 9533,08 zł. 

Różnice te widać także w medianie. Dla mężczyzn wynosiła ona 8027,85 zł, dla kobiet – 7783 zł.

Również wielkość przedsiębiorstwa. W najmniejszych firmach (do 9 osób pracujących) mediana zarobków brutto wynosiła tylko 4666 zł, czyli tyle, co płaca minimalna. 

W największych (zatrudniających powyżej 1000 osób) – pracownicy mogli liczyć na medianę na poziomie 9578,35 zł.

Po trzecie wreszcie – forma własności firmy. W budżetówce mediana wynagrodzeń wyniosła 9857,96 zł, podczas gdy w sektorze prywatnym zdecydowanie mniej – 6895 zł. 

Efekt? Przeciętne pensje w firmach państwowych wynosiły prawie 11,4 tys. zł, w prywatnych – nieco ponad 9 tys. zł.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Wgm 08.06.2026 11:06
To nadal sa niskie lub bardzo niskie wynagrodzenia w relacji do czasu pracy (przypomniec nalezy, ze nalezymy do krajow europejskich, w ktorych pracuje sie najdluzej a jednoczesnie z jednymi z najnizszych wynagrodzen) oraz wydatkow. W tym np. wysokosci/kosztow kredytow mieszkaniowych, kosztow wynajmu mieszkania, rachunkow za energie, wode, smieci, czy cen (drozyzna) w zwyklych sklepach spozywczych. Co wiecej, zdarza sie, ze ceny niektorych artykulow sa juz prawie takie same lub zblizone do cen zachodnich. W tym kontekscie wynagrodzenie 6 czy 7 tys brutto to zadne wielkie halo. Zostaje z tego raptem cos miedzy 4,5 tys a nieco ponad 5 tys na reke. Z tego trzeba zaplacic rate za kredyt lub czynsz za wynajem, oplacic rachunki, jak ktos ma auto to jeszcze kupic paliwo, no i zostaje jeszcze tzw. zycie. Ach, dobrze, zeby jeszcze nie zachorowac, w szczegolnosci, zeby nie widywac stomatologa, gdyz wizyta tam gwarantuje oszczedniejsze sniadania na reszte miesiaca. Pol biedy, jesli chodzi o bezdzietna pare z pieskiem. Duze wyzwanie dla samotnej osoby, chyba ze ma juz jakas wlasna chate lub mieszka przy rodzicach. A rodziny z trojka, czy czworka dzieci? Strach pomyslec, co by bylo, gdyby nie 800 plus. Tak to niestety wyglada realnie. Sa oczywiscie sektory, gdzie sa wieksze szanse, mozna tez prowadzic wlasny biznes, ale logika podpowiada, ze wszyscy nie beda przedsiebiorcami, ani tez dobrze lub wzglednie dobrze oplacanymi specjalistami. I tu wcale nie chodzi o ludzi z najnizszymi kwalifikacjami lub z ich zupelnym brakiem, ktorzy dostaja pensje minimalna. Miliony wyksztalconych Polakow nadal zarabiaja malo lub bardzo malo i nie ma tu mowy o godnym zyciu.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama