Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 00:51
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama
Piłka nożna

Chaos i podziały w Lubelskim Związku Piłki Nożnej

W poniedziałek, 15 czerwca 2026 roku, odbyło się Nadzwyczajne Walne Zebranie Delegatów Lubelskiego Związku Piłki Nożnej, które miało być kulminacyjnym momentem kryzysu we władzach związku.
Chaos i podziały w Lubelskim Związku Piłki Nożnej

Autor: LZPN

Głównym celem Nadzwyczajnego Walnego Zebrania Delegatów Lubelskiego Związku Piłki Nożnej było poddanie pod głosowanie odwołania prezesa Krzysztofa Gralewskiego. Jednak zamiast rozstrzygnięcia, wydarzenia na zebraniu przerodziły się w chaos, który odsłonił głębokie podziały i problemy organizacyjne w lubelskiej piłce nożnej.

Geneza konfliktu

Konflikt wewnątrz LZPN narastał od dłuższego czasu, gdy 11 z 15 członków zarządu wyraziło sprzeciw wobec działań prezesa Gralewskiego, zarzucając mu m.in. podejmowanie decyzji bez konsultacji, brak transparentności oraz utrudnianie dostępu do istotnych informacji. Co istotne, rok wcześniej właśnie ta sama grupa doprowadziła do zmiany na stanowisku prezesa – wtedy na miejsce Zbigniewa Bartnika wybrano Gralewskiego. Dziś ci sami członkowie zarządu domagali się jego odwołania.

Przebieg zebrania

Problemy zaczęły się jeszcze przed rozpoczęciem obrad. Dwudziestu dwóch delegatów – w tym byli prezesi LZPN Zbigniew Bartnik i znany działacz piłkarski Piotr Sadczuk – nie otrzymało mandatów ani urządzeń do głosowania i nie zostali wpuszczeni na salę. To wzbudziło duże kontrowersje i pierwszą falę oburzenia.

Głosowanie, dotyczące wyboru przewodniczącego obrad, wygrał kandydat popierany przez prezesa Gralewskiego, co wskazywało na przewagę jego obozu na sali. Jednak chwilę później sam prezes złożył formalny wniosek o wykreślenie z porządku obrad punktu dotyczącego jego odwołania, który został przyjęty większością głosów. W efekcie głosowanie nad odwołaniem nie odbyło się.

W trakcie dalszych obrad pojawiły się poważne zastrzeżenia proceduralne – brak powołania komisji mandatowej, problemy z urządzeniami do głosowania oraz sprzeczne decyzje przewodniczącego obrad, który mimo wykreślenia punktu zarządził głosowanie nad odwołaniem prezesa. Całość przebiegu została określona przez wielu uczestników jako kompromitująca dla środowiska.

Reakcje i konsekwencje

Swoje rozgoryczenie wyraził m.in. Piotr Sadczuk, który nazwał sytuację „wstydem na całą Polskę” i zapowiedział, że nie weźmie już udziału w podobnych zebraniach. Po zakończeniu spotkania prezes Gralewski podziękował delegatom za „potężny mandat zaufania” i zaapelował do przeciwników o honorową rezygnację.

Z kolei jego krytycy, jak m.in. członkini zarządu Olga Sadurska, podkreślają brak transparentności i dialogu, wskazując na narastające podziały i trudności komunikacyjne wewnątrz związku.

Co dalej?

Poniedziałkowe zebranie nie zakończyło kryzysu – wręcz przeciwnie, uwidoczniło głęboki rozłam w LZPN oraz rodzi pytania o przyszłość zarządzania lubelską piłką nożną. Prawdopodobnie przebieg zebrania zostanie zakwestionowani formalnie, podobnie jak decyzje na nim podjęte. Nie będzie też mowy o dalszej współpraca prezesa z zarządem, który otwarcie kwestionował jego mandat. 

Jak na te wydarzenia zareaguje zarząd Polskiego Związku Piłki Nożnej? Konflikt ma charakter lokalny, ale jego skutki mogą rzutować na cały kraj. Lubelska piłka stoi w obliczu jednego z najpoważniejszych kryzysów ostatnich lat, a nadchodzące tygodnie mogą okazać się kluczowe dla jej dalszego funkcjonowania.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama