Przez rok czasu Rafał Dudkiewicz był trenerem Orląt Radzyń Podlaski. Po zakończeniu minionego sezonu rozstał się z ekipą z miasta nad Białką. W rozmowie z Piotrem Frankowskim poruszyli wiele tematów z ostatniego okresu pracy.
Jak to się stało, że został Pan trenerem w Radzyniu?
- Zadzwonił do mnie Trener Damian Panek czy chciałbym spotkać się porozmawiać. Przyjechałem do Radzynia Podlaskiego przedstawiłem to jak pracuję jak widzę funkcjonowanie pierwszej drużyny jaki mam pomysł na Orlęta w następnym sezonie i tak doszliśmy do porozumienia. Każde nowe miejsce dla Trenera jest sporym wyzwaniem i ja takie wyzwanie też widziałem w Radzyniu Podlaskim. Od początku wiedziałem co chcę żeby ta drużyna grała. Pomysł ten został zaakceptowany i tak zostałem Trenerem Orląt Radzyń Podlaski.
Jak Pan będzie wspominał ten okres pracy z Orlętami?
- Zawsze Orlęta będę wspominał pozytywnie mimo różnych trudności, na które tutaj trafiłem. Zawodnicy, którzy tworzyli tę drużynę w sezonie 2025/2026 to przykład ludzi, z którymi chcę się pracować. I to nie są puste słowa. Myślę, że stworzyliśmy drużynę, która dobrze się ze sobą czuła i wiedziała co chcę grać. To był dobry rok dla mnie jako Trenera ale i dla Orląt. Poukładaliśmy sobie pewne rzeczy. Było widać w wielu fragmentach powtarzalność tej drużyny.
Jak Pan ocenia swoją pracę w Orlętach. Czego udało się dokonać a czego nie?
- Jeden z zawodników po sezonie użył stwierdzenia w rozmowie ze mną „ zarządzanie meczem”. I to jest chyba coś to definiuję moją pracę. Mieliśmy swój pomysł na każdą faze gry oraz indywidualne zachowania zawodników na danych pozycjach. Dużo pracowaliśmy w oparciu o analize gry własnej ale i przeciwników. To pozwalało uzyskać powtarzalność i świadomość u tych chłopaków. Jeśli chodzi o takie suche liczby, cieszy wygrana w PP w derbach z Podlasiem, i dojście do półfinału PP na szczeblu wojewódzkim. Na pewno chcieliśmy zająć wyższe miejsce w tabeli, ale o ile zimę przepracowaliśmy solidnie o tyle zabrakło nam transferów przed rundą wiosenną. Nie utrzymaliśmy przez to rywalizacji w drużynie ale i obniżyliśmy jakość treningów. Ciężko trenuje się w 15/16 zawodników.
Co było waszym największym sukcesem w minionym sezonie? Co największą porażka?
- Patrząc na suchy wynik to PP z Podlasiem. Tyle ile zawodnicy zostawili zdrowia na boisku i to jak byli konsekwentni w realizacji planu na ten mecz zasługuje na duży szacunek. Jeśli chodzi o porażkę to nie postrzegam tego sezonu w tych kategoriach, jedynie rzuca się w oczy fakt, że za dużo punktów straciliśmy z drużynami z dolnej części tabeli.
Co zamierza Pan robić od nowego sezonu. Jakie ma pan plan?
- Rozmawiam z jednym z klubów tutaj u Nas na Lubelszczyźnie i jest duża szansa, że dojdziemy do porozumienia. Piłka nożna nie lubi próżni, a ja jako Trener chcę cały czas iść do przodu i się rozwijać. Mimo młodego wieku był to mój już 14 sezon z rzędu w roli trenera, czasami człowiek myśli o odpoczynku, ale po chwili wie, że będzie mu brakować takiej codziennej pracy z piłką.
Jak Pan widzi przyszłość Orląt?
- Mam nadzieję, że Orlęta będą po prostu wygrywać mecze. Jeśli będzie wystarczająco szeroka kadra i możliwości finansowe i organizacyjne klubu to Orlęta dalej będą mocną marką na Lubelszczyźnie.
Znamy Rafała Dudkiewicza jako trenera. A jak wygląda jego życie prywatne?
- Dudkiewicz prywatnie a Dudkiewicz Trener, to nie jest jakaś wielka różnica. Mam nadzieję, że ludzie dobrze o mnie mówią i myślą, bo staram się pracować i funkcjonować tak, żeby na to zasłużyć.
Rafał Dudkiewicz ur. 19.10.1995. Kariera piłkarska: Granit Bychawa (wychowanek), Widok Lublin, Lublinianka Lublin, Granitu Bychawa. Kariera trenerska: grupy młodzieżowe Granitu Bychawa, Granit II Bychawa, Granit Bychawa, Orlęta Radzyń Podlaski. Licencje: UEFA Grassroots C, UEFA B, UEFA A.
Napisz komentarz
Komentarze