Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 30 sierpnia 2026 13:42
Reklama
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama
Zdaniem Marka Zubika, największą siłą fotografii jest możliwość przekazywania ogromnej ilości informacji i emocji

Biała Podlaska. Ludzie z pasją: Uśmiech pomaga w pracy fotografa

Marek Zubik jest nagradzanym fotografem, który ma na koncie wiele wystaw. Od lat fotografuje, to co najcenniejsze - zanikające tradycje, obrzędy i zwyczaje. Dokumentuje miejsca kultu w regionie, inscenizacje, rekonstrukcje historyczne, wydarzenia religijne i kulturalne oraz lokalnych artystów. Obecnie jego prace można oglądać w Parku Radziwiłłowskim i w Bialskiej Galerii Fotografii. Swoje zdjęcia publikuje też na swoim profilu na Facebooku.
Biała Podlaska. Ludzie z pasją: Uśmiech pomaga w pracy fotografa
Marek Zubik dokumentuje zwyczaje, tradycje, obrzędy, inscenizacje, rekonstrukcje historyczne, miejsca kultu, by zachować to dla kolejnych pokoleń

Autor: Joanna Piotrowska

Fotografia dla Marka Zubika stała się pasją jeszcze w czasie studiów w Siedlcach. Wszystko zaczęło się od udziału w zajęciach koła fotograficznego prowadzonego przez Andrzeja Rucińskiego. Były to czasy fotografii analogowej – pracy na negatywach, papierze fotograficznym i w ciemni. - To miało w sobie wyjątkową magię - przyznaje Marek Zubik.

Siła emocji

Zdaniem Marka Zubika, największą siłą fotografii jest możliwość przekazywania ogromnej ilości informacji i emocji jednym obrazem. - Dawne reportaże fotograficzne były inspiracją, ponieważ już po obejrzeniu dwóch lub trzech zdjęć np. w przypadku prac Adama Trochimiuka - fotoreportera Słowa Podlasia, można było zrozumieć temat całego materiału, a tekst jedynie uzupełniał przekaz fotografii - wskazuje Marek Zubik.

Pierwsze zdjęcie Marka Zubika docenione przez innych fotografów powstało na dworcu PKP w Siedlcach. - W tamtym momencie nie miałem jeszcze świadomości, dlaczego zostało tak wysoko ocenione, dopiero później okazało się, że rzeczywiście miało dużą wartość - przyznaje Marek Zubik.

Marek Zubik fotografuje od lat święto Jordanu czyli święcenie wody w Mielniku, które odbywa się zimą nad Bugiem. Fot. Marek Zubik

Zaznacza, że najbardziej fascynujące w fotografowaniu ludzi i miejsc jest to, co dzieje się na dwóch poziomach. - Z jednej strony ważne są własne emocje i przeżywanie wydarzenia razem z jego bohaterami. Rozmowy z ludźmi, poznawanie ich historii i utożsamianie się z nimi pozwalają lepiej zrozumieć fotografowaną rzeczywistość. Z drugiej strony fotografia daje możliwość pokazania innym miejsc, do których na co dzień nie mają dostępu. Jest w tym coś z odkrywcy, który dociera do nieznanych zakątków po to, by opowiedzieć o nich innym - mówi Marek Zubik.

Podczas fotografowania pojawia się cały wachlarz emocji. - W miejscach o charakterze religijnym ważne jest uczestniczenie w wydarzeniach razem z ich uczestnikami, a nie jedynie obserwowanie ich z boku - podkreśla. - Szczególnie cenne są dla mnie fotografie przedstawiające ludzi szczerze uśmiechniętych i autentycznie radosnych - dodaje.

Styl jego fotografowania zmieniał się przez lata. - Początkowo łatwiej było fotografować krajobrazy, światło, cienie czy grę kolorów niż ludzi. Fotografowanie człowieka wymagało większej odwagi. Ważną lekcją było oglądanie jak największej liczby dobrych zdjęć i reportaży fotograficznych. Szczególną inspiracją były publikacje prasowe i fotoreportaże np. w Dużym Formacie dodatku Gazety Wyborczej, które pokazywały świat z bliska i skłaniały do zadawania sobie pytań, w jaki sposób fotograf dotarł do bohaterów swoich zdjęć i zdobył ich zaufanie. Duże wrażenie wywarł na mnie reportaż z wałbrzyskich biedaszybów, pokazujący zamknięte środowisko i ludzi w trudnych sytuacjach. Takie fotografie stały się motywacją do własnych poszukiwań, choć z biegiem lat zmieniały się zarówno zainteresowania, jak i trendy w fotografii - przyznaje Marek Zubik.

Pasją Marka Zubika jest jak najlepsze oddawanie atmosfery rekonstrukcji historycznych. Fot. Marek Zubik

Zwycięstwa w licznych konkursach 

Do najważniejszych osiągnięć Marka Zubika należy udział w Biennale Fotografii w Bielsku-Białej, gdzie jego fotografia została zakwalifikowana do wystawy prezentowanej obok prac uznanych autorów. Cennym wyróżnieniem było także docenienie zdjęcia w konkursie „Portret Prawdziwy”, przedstawiającego zawodnika podnoszenia ciężarów z Zalesia. Szczególne znaczenie dla fotografa mają również cztery nagrody imienia Adama Trochimuka.

Marek Zubik nie ma jednego najważniejszego zdjęcia. - Cały czas czekam na to zdjęcie. I chyba już tak zostanie, bo o czym był wtedy marzył? - pyta retorycznie fotograf.

Jego fotografowanie dziedzictwa kulturowego wynika z przekonania, że południowe Podlasie jest regionem o wyjątkowej różnorodności kulturowej i religijnej, z której należy być dumnym i o którą trzeba dbać, aby nie zanikła. - Współczesna, wszechobecna wielokulturowość sprawia, że lokalna indywidualność stopniowo się zaciera, dlatego tak ważne jest dokumentowanie tego, co jeszcze istnieje. Inspiracją dla niego są dokonania takich fotografów jak Adam Trochimiuk czy Zofia Rydet, którzy tworzyli dokumentację dla przyszłych pokoleń. Dziś ich fotografie znajdują się w muzeach i stanowią świadectwo dawnych czasów, pozwalając poznawać stroje, nakrycia głowy, obrzędy i codzienne życie. - Zdjęcia stają się dowodem na to, że coś istniało i mogą służyć kolejnym pokoleniom jako źródło wiedzy - wskazuje Marek Zubik.

Fotograf odwiedza też często Jabłeczną, gdzie utrwala wydarzenie religijne. Fot. Marek Zubik

Fotografuje przede wszystkim wydarzenia związane z lokalnym dziedzictwem. Jednym z projektów było dokumentowanie powstawania drewnianych rzeźb w Kodniu. Razem z Jackiem Dryglewskim powstał materiał pokazujący cały proces – od zwykłego pnia drewna do gotowej rzeźby, która dziś jest już elementem krajobrazu miejscowości. Efektem były dwie wystawy prezentowane w Kodniu. Dla Marka Zubika ważne jest również uczestniczenie w większych uroczystościach religijnych i historycznych oraz wydarzeniach związanych z rekonstrukcjami historycznymi. - Fascynujące jest obserwowanie ludzi, którzy z ogromną dbałością odtwarzają realia dawnych epok, zwracając uwagę nawet na najmniejsze detale stroju. Celem fotografii jest pokazanie tych wydarzeń tak, jakby powstały w czasach, które przedstawiają - mówi Marek Zubik.

Wskazuje, że najważniejsze w zdjęciach są emocje i klimat. - Fotografia nie powinna być przypadkowym ujęciem, ale elementem większej opowieści, w której każde zdjęcie uzupełnia następne i tworzy spójną całość - wyjaśnia Marek Zubik.

Najchętniej fotografuje miejsca związane z kulturą i religią południowego Podlasia. Wśród nich znajdują się Jabłeczna, Mielnik oraz Kostomłoty – jedyna parafia neounicka w Polsce. - Szczególne wrażenie robią na mnie mieszkańcy Kostomłotów, którzy mimo niewielkiej liczby wiernych są dumni ze swojej tożsamości i bardzo życzliwie przyjmują fotografa, tam każde drzwi są dla mnie otwarte - przyznaje Marek Zubik.

Dodaje, że fotografia może uchronić od zapomnienia to, co stopniowo znika z krajobrazu kulturowego. - Sięgając do własnego archiwum, mogę dostrzec, jak bardzo zmieniają się wydarzenia religijne – z roku na rok uczestniczy w nich coraz mniej ludzi, szczególnie młodzieży. Widać to również podczas uroczystości w Mielniku, gdzie coroczne święcenie wody - święto Jordanu gromadzi coraz mniej uczestników. Dokumentowanie takich wydarzeń staje się zapisem rzeczywistości, która za kilka lat może już nie istnieć w takiej formie - zauważa Marek Zubik.

Wskazuje, że przygotowanie do fotografowania dawniej opierało się głównie na informacjach przekazywanych przez znajomych i innych fotografów. Obecnie wiele wydarzeń można znaleźć dzięki internetowi, a coraz częściej organizatorzy sami zapraszają go do dokumentowania, informując o lokalnych, niszowych inicjatywach.

Na zdjęciach Marka Zubika można też znaleźć lokalnych twórców - na zdjęciu słynny Zdzisław Marczuk - muzyk i nauczyciel. Fot. Marek Zubik

- Uchwycenie autentycznych emocji wymaga czasu i zaangażowania. Nie wystarczy pojawić się na chwilę i zrobić kilka zdjęć. Najpierw trzeba obserwować, wtopić się w otoczenie i pozwolić ludziom oswoić się z obecnością fotografa. Dzięki temu łatwiej uchwycić naturalne sytuacje i prawdziwe emocje. Ważne jest także budowanie zaufania, ponieważ wiele osób obawia się późniejszego wykorzystania zdjęć. Dlatego lepiej być postrzeganym jako nieszkodliwy pasjonat niż osoba, która pojawia się tylko po to, by zrobić kilka fotografii i zniknąć - mówi Marek Zubik.

Jak zdradza, zaufanie budowane jest przede wszystkim poprzez uśmiech. - Pierwszą zasadą, którą warto się kierować, jest przekonanie, że ludzie oceniają nieznajomą osobę już w ciągu kilku pierwszych sekund. W tym krótkim czasie zastanawiają się, czy ktoś ma wobec nich dobre intencje, czy chce ich wykorzystać lub zrobić im krzywdę. Uśmiech potrafi przełamać pierwsze lody i całkowicie zmienić nastawienie rozmówcy. Pomaga również poczucie humoru i umiejętność rozładowania napięcia prostym żartem - tłumaczy Marek Zubik.

Podczas fotografowania nie zawsze jest czas na długie rozmowy z bohaterami zdjęć. - Głębsze relacje wymagają czasu i zaufania, a podczas procesji, uroczystości religijnych czy wydarzeń plenerowych nie zawsze jest to możliwe. Ważniejsze jest okazanie szacunku, krótka rozmowa i takie zachowanie, aby nikt nie poczuł się skrzywdzony czy niekomfortowo - mówi fotograf.

Po wielu latach fotografowania sposób “patrzenia kadrami” w jego przypadku stał się niemal automatyczny. - Kadry pojawiają się naturalnie, a uwaga nie skupia się wyłącznie na pierwszym planie. Równie ważne staje się to, co dzieje się w tle, ponieważ właśnie tam często znajduje się element, który pogłębia opowiadaną historię - mówi Marek Zubik.

Duże znaczenie ma detal. W fotografii reportażowej obowiązuje zasada przechodzenia od szczegółu do ogółu. - Oprócz zdjęć pokazujących całość i portretów warto zwracać uwagę na drobne elementy, które przyciągają wzrok i świadczą o uważnym poznaniu fotografowanego miejsca czy człowieka. Podczas wizyty u rzeźbiarza Jurgena w Neplach, moją uwagę zwróciła stara cukiernica stojąca na stole, gdy gospodarz przygotowywał jajecznicę. Właśnie taki detal stał się ważnym elementem całego reportażu - przekazuje twórca.

Fotograf tworzy zapis tradycji południowego Podlasia, w tym pożegnania roku przez Brodaczy w Sławatyczach. Fot. Marek Zubik

Jego największym marzeniem związanym z fotografią nie jest wykonanie konkretnego zdjęcia, lecz tworzenie fotografii o wartości edukacyjnej, z której będą mogły korzystać kolejne pokolenia. - Chodzi o to, aby zdjęcia były doceniane i stanowiły źródło wiedzy o dawnych zwyczajach i kulturze. Są również miejsca, do których w przyszłości chciałoby się dotrzeć, między innymi okolice Bajkału oraz ukraińskie Karpaty, choć obecnie jest to utrudnione - zdradza.

Zdjęcia można oglądać przede wszystkim na profilu Marka Zubika na Facebooku. Fotografie prezentowane są również na wystawach. Obecnie można je zobaczyć na wystawach zbiorowych „Dzień i noc” w Parku Radziwiłłowskim oraz „Tango między spojrzeniami” w Bialskiej Galerii Fotografii. Wcześniej fotografie były pokazywane także na wystawach w Lublinie, Siedlcach i Warszawie. Trwają również przygotowania do kolejnych wystaw w Polsce.

Czytaj też:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Były pracownik. Treść komentarza: Proponuje zapytać o realia w miejscowym MZK i nie siać fermentu. Data dodania komentarza: 30.08.2026, 06:43 Źródło komentarza: Brakuje kierowców autobusów. Pensje idą w górę Autor komentarza: Opel Senator Treść komentarza: Pytanie czy prezydent Litwiniuk postąpił legalnie wywieszając flagę obcego państwa na budynku urzędu miasta. I czy nie dopuścił się zbezczeszczenia flagi polskiej poprzez bezprawne jej usunięcie i zastąpienie flagą obcego państwa (art.137 Kodeksu karnego) Data dodania komentarza: 29.08.2026, 15:40 Źródło komentarza: Grzegorz Braun z zarzutami za zdjęcie ukraińskiej flagi z bialskiego magistratu Autor komentarza: Andrzej Treść komentarza: To była raczej makabra nie piłka nożna jedyny plus-Oskar Data dodania komentarza: 29.08.2026, 14:01 Źródło komentarza: Zabrakło skuteczności [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Jean Gilbert Treść komentarza: a gdzie ktoś napisał że kogoś cieszy ten artykół ? Internauci napisali , że nie wolno wsadzać rąk do maszyny pracującej . Należy ją wyłaczyć a później naprawiać . Czytaj maniaku ze zrozumieniem . Data dodania komentarza: 28.08.2026, 18:51 Źródło komentarza: GMINA DRELÓW: Śmierć w czasie prac polowych. Rękę rolnika wciągnęła belarka Autor komentarza: Śrut , Gruz , Siep . Treść komentarza: BMW to jest nowe z salonu lub paro letnie . Tu na fotce to widać jakiegoś 15 letniego śruta lub nawet i pełnoletniego 18 + gruza . Ten na zdjęciu to stary siep na bank z rocznika 2011 albo I starszy . Data dodania komentarza: 28.08.2026, 14:11 Źródło komentarza: Derewiczna: BMW potrąciło dziecko na rowerze. Interweniował śmigłowiec LPR [ZDJĘCIA]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama