Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 23:57
Reklama
Reklama
Rzeź wołyńska to jedna z najtragiczniejszych i najbardziej bolesnych kart w historii naszego narodu

Międzyrzec Podlaski. Spór o działania w stosunku do polityki Ukrainy

Mateusz Olszewski złożył interpelację, dotyczącą stosunków miasta pod władzą burmistrza Pawła Łysańczuka z ukraińskim miastem partnerskim Kamień Koszyrski, oraz jego stosunku do polityki Ukrainy i pamięci historycznej. Burmistrz Międzyrzeca Podlaskiego wydał oświadczenie, odnosząc się do zarzutów w sprawie polityki pamięci historycznej, relacji z miastem partnerskim Kamień Koszyrski oraz wyraził sprzeciw wobec instrumentalizacji tragicznych wydarzeń historycznych do bieżącej walki politycznej.
Międzyrzec Podlaski. Spór o działania w stosunku do polityki Ukrainy
Mateusz Olszewski złożył interpelację, a burmistrz Paweł Łysańczuk odpowiedział na nią oświadczeniem

Autor: archiwum Mateusza Olszewskiego/Paweł Łysańczuk burmistrz/Facebook

- Rzeź wołyńska to jedna z najtragiczniejszych i najbardziej bolesnych kart w historii naszego narodu. Według szacunków historyków, w latach 1943-1945 z rąk ukraińskich nacjonalistów zginęło od 90 do 140 tysięcy Polaków. Przeważająca większość ofiar tego bestialskiego ludobójstwa do dziś spoczywa w bezimiennych mogiłach na terenie współczesnej Ukrainy, pozbawiona prawa do ekshumacji, chrześcijańskiego pochówku i godnego upamiętnienia - wskazuje burmistrz Paweł Łysańczuk.

Sytuacja budzi sprzeciw

Dodaje, że państwo polskie przez lata bezskutecznie zabiegało o zgody na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne. - Dopiero w ostatnim czasie, po wieloletnich staraniach, uzyskano pierwsze zgody na prowadzenie takich prac. To ważny krok, ale wciąż nie oznacza rozwiązania całego problemu. Z ubolewaniem stwierdzam, że przez lata działania Polski w tej sprawie nie spotykały się z należytym zrozumieniem i partnerskim odzewem ze strony ukraińskiej. Sytuacja ta budzi głęboki sprzeciw, szczególnie w obliczu ogromnego, bezinteresownego wsparcia, jakiego naród polski i samorządy udzieliły Ukrainie po rosyjskiej agresji w 2022 roku. Zamiast wzajemnego szacunku i pełnego poszanowania prawdy historycznej, w ostatnich miesiącach obserwujemy niepokojące działania ukraińskich władz centralnych i samorządowych, zmierzające do gloryfikacji członków OUN i UPA - zauważa Paweł Łysańczuk. 

Zapowiada, że w obliczu tych faktów jako burmistrz miasta Międzyrzec Podlaski wystosuje oficjalne pismo do władz miasta partnerskiego, Kamienia Koszyrskiego z żądaniem jednoznacznego i oficjalnego stanowiska w sprawie upamiętniania i kultu zbrodniarzy UPA na terenie ich miasta. Jednocześnie podkreśla, że relacje partnerskie muszą opierać się na prawdzie i szacunku dla ofiar. - Mając na uwadze dobro wspólne, przypominam, że zerwanie więzi partnerskich jest krokiem najprostszym, lecz zamykającym drogę do jakiegokolwiek dialogu w tak bolesnych kwestiach. Oczekuję jednak jasnych deklaracji od naszych partnerów z Kamienia Koszyrskiego - zaznacza Paweł Łysańczuk. 

Władze Międzyrzeca Podlaskiego nie pozostaną bierne także na gruncie lokalnym. Jako burmistrz miasta podejmie inicjatywę mającą na celu należyte, godne i trwałe upamiętnienie pamięci ofiar rzezi wołyńskiej na terenie miasta. - Naszym obowiązkiem jest dbanie o to, by tragiczny los naszych rodaków na Kresach nie został zapomniany. Jednocześnie wyrażam stanowcze oburzenie wobec działań, które w ostatnich dniach pojawiły się w przestrzeni publicznej i medialnej. Wyrażam kategoryczny sprzeciw wobec partykularnego wykorzystywania pamięci ofiar rzezi wołyńskiej przez członków jednej z partii politycznych do bieżącej walki z władzami miasta Międzyrzec Podlaski - podkreśla Paweł Łysańczuk. 

Wskazuje, że publiczne sugerowanie sympatii burmistrza miasta z osobami gloryfikującymi ukraińskich zbrodniarzy jest jawnym nadużyciem i manipulacją, nastawioną wyłącznie na zdobycie taniego poklasku politycznego. - Na szczególną krytykę zasługuje postawa radnego rady miasta, będącego jednocześnie przewodniczącym struktur powiatowych tej partii. Zwracam uwagę na fakt, że przez całą swoją dotychczasową działalność publiczną w strukturach miejskich, radny ten nigdy nie wyszedł z inicjatywą potępienia zbrodniarzy OUN i UPA, ani nie zaproponował mnie, burmistrzowi czy radzie miasta żadnego sposobu na upamiętnienie ofiar Wołynia. Wykorzystywanie tej tragedii dopiero teraz, wyłącznie jako narzędzia politycznego ataku, godzi w pamięć pomordowanych - przekazuje Paweł Łysańczuk. 

Dodaje, że niezależnie od przyczyn obecnej sytuacji w relacjach polsko-ukraińskich, która z jego perspektywy jest całkowicie niedopuszczalna, oczekuję od władz Rzeczypospolitej Polskiej wypracowania adekwatnych sposobów reakcji na szczeblu międzypaństwowym, które jednoznacznie zabezpieczą polską rację stanu i godność ofiar, a także dadzą samorządom jasne wytyczne do prowadzenia współpracy partnerskiej.

Kiedy odpowiedź na interpelację?

- Cieszy mnie, że po złożeniu przeze mnie interpelacji burmistrz Paweł Łysańczuk zapowiedział wystąpienie do władz Kamienia Koszyrskiego w sprawie gloryfikowania UPA oraz podjęcie lokalnych inicjatyw upamiętniających ofiary rzezi wołyńskiej. Właśnie takiej reakcji oczekiwałem - stwierdza Mateusz Olszewski radny miasta Międzyrzec Podlaski i prezes Ruchu Narodowego w powiecie bialskim.

Podkreśla, że trudno jednak zrozumieć, dlaczego burmistrz, zapowiadając działania dotyczące spraw poruszonych w jego interpelacji, jednocześnie atakuje go i działaczy Ruchu Narodowego. - Zamiast najpierw udzielić mi oficjalnej odpowiedzi, opublikował oświadczenie na Facebooku, wyłączył możliwość komentowania, a znaczną część tekstu poświęcił ocenie mojej działalności. Panie burmistrzu, problemem nie jest radny, który złożył interpelację. Problemem jest mer naszego miasta partnerskiego, który na oficjalnej stronie samorządu wychwala UPA jako „legendę i symbol walki za Ukrainę” oraz pisze o kontynuowaniu dzieła „sławnych przodków”. Tego nie wymyśliłem ani ja, ani Ruch Narodowy - zaznacza Mateusz Olszewski. 

Dodaje, że nieprawdą jest również stwierdzenie, że nie wyszedł z inicjatywą w tej sprawie. Złożenie interpelacji było właśnie formalną inicjatywą radnego. - Zwróciłem uwagę na konkretny problem, poprosiłem o stanowisko władz miasta i zapytałem o możliwe dalsze działania. Nie można zarzucać mi braku inicjatywy, a jednocześnie zapowiadać działań odnoszących się dokładnie do kwestii poruszonych w moim piśmie - podkreśla Mateusz Olszewski. 

Wskazuje, że w komentarzach burmistrz bronił relacji z Kamieniem Koszyrskim. - Dopiero po nagłośnieniu sprawy zapowiedział pan oficjalne wystąpienie. Dlatego próba przedstawienia mnie jako osoby biernej jest po prostu nieuczciwa. Skoro zarzuca mi pan brak wcześniejszej aktywności, przypomnę również, że w rocznicę Krwawej Niedzieli w 2026 roku w Parku Potockich odbywała się miejska biesiada, a na oficjalnych kanałach burmistrza nie zauważyłem nawet symbolicznego upamiętnienia ofiar. Ja natomiast od lat angażuję się w organizację wojewódzkiego Marszu Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Lublinie. Informacje i plakaty dotyczące tego wydarzenia pojawiają się również w Międzyrzecu. Pamięć o ofiarach nie jest dla nas tematem sezonowym ani polityczną zagrywką. Jeszcze kilka dni temu zarzucał nam pan „propagandę”, granie na emocjach, robienie zdjęć z pismami i „politykierstwo”. Wraz z jednym z radnych poświęcał pan więcej energii na atakowanie osób domagających się reakcji niż na odniesienie się do istoty problemu. Dziś zapowiada pan wysłanie oficjalnego pisma do Kamienia Koszyrskiego. I bardzo dobrze - przekazuje Mateusz Olszewski.

Teraz radny oczekuje, że burmistrz pokaże mieszkańcom, jakie dokładnie pismo zostanie wysłane, czego zażąda od władz miasta partnerskiego oraz jaka będzie reakcja Międzyrzeca, jeżeli gloryfikowanie UPA nie zostanie zakończone. - Sama zapowiedź nie wystarczy. Potrzebne są konkretne działania i pełna informacja o ich efektach. Nie przekonuje mnie także zasłanianie się koniecznością oczekiwania na działania władz państwowych. Inne samorządy potrafiły zareagować samodzielnie. Prezydent Puław wystosował oficjalny protest, Przemyśl przyjął stanowisko potępiające gloryfikowanie UPA, a Tarnów zawiesił współpracę z Tarnopolem po uhonorowaniu Romana Szuchewycza. Skoro inni potrafili jasno stanąć po stronie prawdy historycznej, Międzyrzec również może i powinien to zrobić - zaznacza Mateusz Olszewski. 

Radny oczekuje oficjalnej odpowiedzi na interpelację, publikacji treści pisma skierowanego do Kamienia Koszyrskiego oraz informowania mieszkańców o dalszych krokach. - Jeżeli miasto partnerskie nie zaprzestanie gloryfikowania UPA, powinniśmy zawiesić, a następnie zakończyć współpracę. Banderyzm trzeba potępiać jasno i ponad podziałami. Problemem nie jest ten, kto o nim mówi. Problemem jest ten, kto go gloryfikuje - podkreśla Mateusz Olszewski. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama