Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 22:15
Reklama
Reklama
Opał drożeje

Pellet znika z rynku, ceny wystrzeliły. Polacy ruszyli po opał za granicę

Pellet drożeje i znika z magazynów. Coraz więcej Polaków szuka opału za granicą, gdzie bywa nawet kilkaset złotych tańszy niż w kraju. Co się dzieje?
Pellet znika z rynku, ceny wystrzeliły. Polacy ruszyli po opał za granicę
W lipcu tego roku za tonę certyfikowanego pelletu klasy A1 trzeba zapłacić od ok. 1500 do ponad 2100 zł, a w części marketów nawet 2500 zł za tonę. Latem 2025 r. podobny pellet kosztował najczęściej 1200-1400 zł za tonę

Autor: Freepik

Ceny pelletu oszalały. I to w środku lata. Branża wyjaśnia, dlaczego tak się dzieje. I apeluje o ulgę podatkową dla gospodarstw domowych. W tej sytuacji Polacy zaczynają szukać pelletu za granicą, m.in. w Niemczech.

Ta sytuacja jest nietypowa. Zwykle właśnie maj-lipiec był okresem najniższych cen pelletu i najlepszym momentem na zakup opału przed sezonem grzewczym. W 2026 r. ten schemat się załamał – zamiast letnich promocji pojawiły się kolejne podwyżki.

Kosmiczne ceny pelletu

W lipcu tego roku za tonę certyfikowanego pelletu klasy A1 trzeba zapłacić od ok. 1500 do ponad 2100 zł, a w części marketów nawet 2500 zł za tonę. Latem 2025 r. podobny pellet kosztował najczęściej 1200-1400 zł za tonę. 

Polska Rada Pelletu – jak podaje Wp.pl – wskazuje kilka przyczyn tego stanu rzeczy. Wpływ na to mają niedobór trocin i zrębków, czyli podstawowego surowca do produkcji pelletu, oraz mniejsza ilość odpadów z tartaków i przemysłu drzewnego.  

Nie bez znaczenia jest słabsza koniunkturę w budownictwie, która zmieniła strukturę dostępności surowca, wzrost kosztów produkcji, opakowań (m.in. folii), energii i transportu, a także większy popyt i wcześniejsze zakupy opału przez gospodarstwa domowe.

Chcą ulgi podatkowej

Ministerstwo Energii poinformowało, że sygnały dotyczące gwałtownych podwyżek cen zostały przekazane do UOKiK, który ma sprawdzić, czy na rynku nie dochodzi do nieuczciwych praktyk.

Natomiast przedstawiciele sektora pelletowego postulują wprowadzenie ulgi podatkowej dla gospodarstw domowych ogrzewających domy pelletem. Argumentują, że biomasa jest paliwem odnawialnym i powinna być wspierana podobnie jak inne ekologiczne źródła ciepła. 

Pomysł z ulgą podatkową zakłada, że osoba, która kupi certyfikowany pellet i zachowa fakturę, mogłaby odliczyć część wydatków podczas rocznego rozliczenia podatku. Branża ostrzega, że bez tego wsparcia część gospodarstw może wrócić do tańszych, ale bardziej emisyjnych paliw.

Niemcy i Czechy na celowniku

Rosnące ceny i trudności z kupieniem pelletu skłaniają niektórych właścicieli kotłów – jak podkreśla WP.pl  – do szukania surowca za granicą. W Niemczech i w Czechach.

Do niemieckich sprzedawców dzwoni coraz więcej klientów z Polski.

– Dzwoni mnóstwo ludzi, ale ostatnio magazyn miałem pusty, więc nie mogłem nic sprzedać – powiedział Wp.pl sprzedawca pelletu z Görlitz.

Ten sam pellet produkowany w Polsce bywa oferowany w Niemczech nawet około 500 zł taniej za tonę. Na przykład pellet polskiego producenta kosztował w Polsce ponad 2100 zł, podczas gdy w niemieckim sklepie internetowym około 1600 zł po przeliczeniu na złotówki.

Jesienią ceny mogą być jeszcze wyższe

Problemem staje się również dostępność. Sprzedawcy informują nie tylko o wysokich cenach, ale także o wydłużającym się czasie oczekiwania na dostawy, ograniczonej dostępności certyfikowanego pelletu, a także obawach, że jesienią ceny mogą być jeszcze wyższe.

Zdaniem Polskiej Rady Pelletu ograniczona dostępność surowca i zwiększony popyt sprawiły, że ceny wzrosły. 

Branża szacuje, że w Polsce mamy ok. 500-600 tys. kotłów na pellet, którymi ogrzewa się prawie 450 tys. gospodarstw domowych. Do zaspokojenia potrzeb obecnych użytkowników potrzeba około 2 mln ton pelletu rocznie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama Okna Artpol
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama