Padwa Zamość – AZS AWF Biała Podlaska 23:29 (11:16)
Padwa: Ciupa, Dragan – Florkiewicz, Burlyta 1, Golański, Inerowicz 4, Szymański 3, Wleklak 6, Małecki 1, Koc 2, Skiba, Fugiel, Mendela, Morawski 3, Kawka 2, Bielko 1. Kary: 6 min. (Małecki, Skiba, Mendela po 2 min.).
AZS AWF: Kwiatkowski, Solnica – Lewandowski 1, Grzenkowicz 6, Wierzbicki 3, Szendzielorz 3, Chepyha 1, Reszczyński 1, Książka, Tarasiuk 1, Michalczuk 2, Andrzejewski 2, Marzec 5, Burzyński, Chrząstkowski 3, Błaszczak 1.
W piętek wieczorem w Zamościu w finale Pucharu Polski na szczeblu województwa lubelskiego spotkała się miejscowa Padwa i nasz AZS AWF. W ekipie gospodarzy grało dwóch byłych akademików: Karol Małecki i Szymon Koc. Drużynę prowadzi były trener bialczan Dzmitry Tsikhan.
Pierwsze dziesięć minut starcia było wyrównane. Grano bramka za bramkę. W 14. minucie goście odskoczyli na 8:5, mimo, że już zdołali dwukrotnie przestrzelić karne (Wiktor Chrząstkowski i Bartosz Lewandowski). Gospodarze szybko odrobili straty i w 16. minucie na tablicy widniał wynik 8:8. Wtedy AZS zadał jak się okazało decydujący cios. Sześciominutowy okres gry biało-zieloni wygrali 6:0 i tylko trzy bramki w końcówce Kuby Wleklaka spowodowały, że Padwa do szatni schodziła przegrywając tylko 11:16.
Druga połowa zaczęła się od dwóch bramek gospodarzy. AZS szybko wrócił do kontrolowania wydarzeń na parkiecie. Jego przewaga do 52. minuty oscylowała pomiędzy pięcioma a trzema bramkami. W końcówce bialczanie wrzucili jeszcze wyższy bieg i w 58. minucie prowadzili już 28:21. Ich wygrana była niezagrożona tuż przed końcową syreną Mateusz Grzenkowicz przypieczętował pewne zwycięstwo.
Puchar Polski województwa lubelskiego powędrował do rąk bialskich szczypiornistów. Dzięki jego zdobyciu nasz klub będzie brał udział w rozgrywkach centralnych Pucharu.
- Bardzo nam zależało by rozgrać dobry mecz. Wynik był sprawą drugoplanową. Jasne jednak jest, że nasza dobra gra na pewno zaprocentowała by dobrym wynikiem. Od początku narzucili swój styl gry. Było pewnie w ataku i solidnie w obronie. Wszyscy zagrali dobre zawody. Mocno na plus wypadli bramkarze bardzo pomogli z tyłu. Cieszy mnie również konsekwentna gra w ataku. Zagraliśmy dobry mecz i dzięki temu zdobyliśmy Puchar Polski na szczeblu województwa – powiedział Łukasz Kandora, trener AZS AWF.


Napisz komentarz
Komentarze