Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 1 września 2026 14:43
Reklama
Reklama
Reklama
O problemie na ulicy Akacjowej mówi mieszkaniec Rakowisk

Gmina Biała Podlaska. Drogowy konflikt wciąż bez porozumienia

Mieszkaniec Rakowisk, Dariusz Gromadzki, twierdzi, że ciężarówki firmy Tres-Bud rozjeżdżają ul. Akacjową i inne. Tymczasem właściciel firmy utrzymuje, że ciężki sprzęt przeniósł na inną działkę już w lipcu i podkreśla, że inni mieszkańcy nie skarżą się na żadne uciążliwości.
Gmina Biała Podlaska. Drogowy konflikt wciąż bez porozumienia
Ulicą Akacjową ciężki sprzęt już nie jeździ do bazy, bo właściciel wyprowadził maszyny na inną działkę

Autor: nadesłane

- Po sąsiedzku mamy firmę budowlaną. Ciężki sprzęt jeździ nam pod oknami. Żona pracuje na zmiany, czasami musi odpocząć i nie ma na to szans, bo pod oknem zrzucane są rusztowania. Wcześniej zwożony był tutaj piach. Trochę się zmieniło, nie powiem, że nie, bo ciężkiego sprzętu jest mniej, ale mimo wszystko pozostaje nieprzyjemny widok - mówi Dariusz Gromadzki z Rakowisk.  

Dodaje, że wójt poinformował, że przedsiębiorca znalazł inną działkę, na którą przeniósł sprzęt. - Tutaj jednak czasami nadal przyjeżdżają ciągniki, samochód ciężarowy i mniejsze koparki. Mimo wszystko wystarczy zobaczyć, co dzieje się przy ogrodzeniu. Zwożone są odpady budowlane, jakieś deski i inne materiały. Później są one cięte piłami, przyjeżdżają też ludzie, prawdopodobnie po ich odbiór. To wszystko jest dla nas uciążliwe - mówi mieszkaniec Rakowisk. 

Problem mężczyzna widzi też w eksploatacji dróg. 

- Chodzi między innymi o ulicę Akacjową i okoliczne ulice. Wójt zdjął ograniczenie tonażowe tylko na naszych ulicach. W innych miejscach obowiązuje ograniczenie do 10 ton. Być może jeszcze na ul. Wspólnej nie ma ograniczenia do 10 ton. Jeżeli firma nie wykracza poza działkę, to nie rozumiem, dlaczego było to potrzebne - mówi Dariusz Gromadzki z Rakowisk. 

Przenieśli sprzęt i był spokój

- W ubiegłym roku, na przełomie maja i czerwca, kupiliśmy nową działkę pod bazę sprzętową przy ulicy Terebelskiej. W lipcu przenieśliśmy tam cały sprzęt. Od tego czasu znajduje się on na tamtej działce. Tutaj sprzęt praktycznie nie przyjeżdża. Pojawia się jedynie wtedy, kiedy wymagane są różnego rodzaju serwisy - wyjaśnia Mateusz Treska właściciel firmy Tres-Bud, posiadającej działkę przy ul. Akacjowej w Rakowiskach. 

Dodaje, że kiedy pojawiły się problemy z sąsiadami, wystąpił do wójta gminy Biała Podlaska o wskazanie trasy, którą ma się poruszać ciężkim sprzętem, ponieważ wtedy jeszcze planowano trzymać tutaj cały sprzęt. - Wójt wydał nam decyzję i wskazał trasy oraz drogi, które wytrzymają takie obciążenie. Tymi drogami poruszamy się obecnie samochodami dostawczymi. Były tutaj również prowadzone kontrole przez odpowiednie instytucje. Żadna z nich nie wykazała uchybień. Była to kontrola z zakresu ochrony środowiska oraz kontrola nadzoru budowlanego - mówi Mateusz Treska. 

Od tamtej pory był spokój. - Nie mieliśmy żadnych sygnałów, że nadal coś nie odpowiada mieszkańcom, że w dalszym ciągu jesteśmy uciążliwi czy zbyt głośni. Dlatego jestem zdziwiony całą tą sytuacją. Jeżeli chodzi o składowanie na działkach w Rakowiskach różnych odpadów budowlanych i obawy mieszkańców dotyczące tego, co się tam znajduje i czy może być szkodliwe, mamy podpisaną umowę z firmą, która odbiera od nas odpady z budowy. Mamy postawiony kontener, a jego zawartość odbiera firma zajmująca się odpadami. Nie widzę tutaj sytuacji, która mogłaby być powodem do takich obaw - zaznacza Mateusz Treska. 

- Od początku uczestniczyłem w tej sprawie dotyczącej państwa Tresków i uważam, że jest to nagonka, wręcz próba linczu. Oni zrobili więcej, niż od nich wymagano. Nikt nie wymagał od nich, żeby kupili inną działkę i przenosili tam firmę. Gmina miała jedynie wskazać im trasę dojazdową i odpowiednie oznakowanie. Tymczasem kupili działkę i całkowicie wyprowadzili ciężki sprzęt z Rakowisk. Nie wiem, co jeszcze mieliby zrobić. Czy mają zawiesić działalność firmy, żeby przypodobać się osobom, które się skarżą? - mówi radny gminy Biała Podlaska Dariusz Plażuk

Zwraca uwagę, że gdyby wprowadzono takie ograniczenia tonażowe, również rolnicy nie powinni poruszać się tam swoim sprzętem, ponieważ duże ciągniki także przekraczają dopuszczalny tonaż.

Sołtys: Skarg ostatnio nie było

-  Funkcję sołtysa Rakowisk pełnie już drugi rok. Mieszkam tutaj natomiast od ponad 30 lat i naprawdę wcześniej takich sytuacji nie było. Nie mam żadnych skarg od mieszkańców na firmę państwa Tresków. Wręcz przeciwnie, kiedy o coś poproszę, zawsze pomogą – nie dla mnie, tylko dla społeczności wiejskiej - mówi Dorota Kurzyńska

Sprawą uciążliwości, na które skarży się mieszkaniec, zajmował się również urząd gminy.- Sprawa prowadzenia działalności przez jedną z firm w miejscowości Rakowiska, zgłaszana przez mieszkańców, była wnikliwie analizowana przez Urząd Gminy Biała Podlaska. Wszystkie zgłoszenia mieszkańców zostały dokładnie sprawdzone pod kątem kompetencji i właściwości tutejszego urzędu, a następnie przekazane do właściwych organów nadzoru, które były uprawnione do podejmowania decyzji w tych kwestiach - mówi wójt Konrad Gąsiorowski

Dodaje, że mieszkańcy kilkakrotnie pojawiali się w Urzędzie Gminy Biała Podlaska. - Rozmawialiśmy również z przedsiębiorcą. Z tego, co wiem, przedsiębiorca przeniósł ciężki sprzęt w inne miejsce. Wyznaczyliśmy mu trasę, która ma być jak najmniej uciążliwa, aby mógł dojeżdżać do tego punktu. Zgodnie z przepisami dokonaliśmy zmiany organizacji ruchu, ponieważ jest to przedsiębiorca, który znajduje się na naszym terenie i prowadzi działalność zgodnie z obowiązującymi przepisami. Doprowadziliśmy również do tego, że po pierwszym spotkaniu podatki od tego przedsiębiorcy zaczęły wpływać do naszej gminy, a nie, jak wcześniej, do innego samorządu - wyjaśnia wójt. 

Wskazuje, że ważne jest znalezienie kompromisu. - Uważam, że obie strony są w stanie go osiągnąć. Tym bardziej że, z tego, co słyszę, na chwilę obecną strony nadal są skonfliktowane. Myślę więc, że można dojść do porozumienia. Wiem, że przedsiębiorca jest gotowy na współpracę i dokonał szeregu działań zmierzających do tego, aby jego działalność była jak najmniej uciążliwa. Z tego, co wiem, zarówno ciężki sprzęt, jak i materiały budowlane miały znajdować się na innej działce, poza terenem Rakowisk - mówi wójt. 

Czytaj też:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Okna Artpol
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Zgryzek Treść komentarza: A wybetonujcie to sobie, Rowy Polskie przez nieuwagę nazwane "Wodami Polskimi" są w tym doskonałe. Taki rowek na miarę ich możliwości będzie świetnym uzupełnieniem krajobrazu. Do tego asfaltowa lub brukowa dróżka i betonowe ławeczki. No i obowiązkowo malowane na biało-czerwono barierki, żeby żaden cyklista przez przypadek nie wpadł do tego rowu. Data dodania komentarza: 31.08.2026, 20:14 Źródło komentarza: Rzeka Krzna zarośnięta chwastami. Społecznik interweniuje Autor komentarza: Wujek Dariusz Treść komentarza: Mam prawo jazdy kategorii A. Mogę jechać każdym motocyklem, w tym "ścigaczem". Dlaczego platfusy chcą mi włączać ograniczenie prędkości w rowerze elektrycznym? Czy im nienawiść do normalności mózg skorodowała? Data dodania komentarza: 31.08.2026, 19:40 Źródło komentarza: Jeździ jak motocykl, wygląda jak rower. Rząd chce to ukrócić Autor komentarza: Refleksje o poranku Treść komentarza: Proponuję jednak zmianę skrótu - ,,śp. ,,( środkowy pomocnik ) na - ,,p.ś. ,, powód chyba oczywisty... I jeszcze jedno, Bożym karnego wcześniej nie strzelił, teraz strzelał Kuźma i strzelił, to do sztambucha pewnego napastnika Podlasia. Data dodania komentarza: 31.08.2026, 09:57 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: Kruchy Treść komentarza: Mecz jak mecz. Zabrakło skuteczności i umiejętności sędziego. Siedziałem na wysokości akcji i Jaro na pewno nie był na spalonym. Data dodania komentarza: 31.08.2026, 09:35 Źródło komentarza: Zabrakło skuteczności [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Kruchy Treść komentarza: Chłopaki z Radzynia co wy tam palicie, pijecie czy wąchacie .... to chyba nie najlepszy towar :) Co do Orląt trener robi co może i jakoś leci. Spadku w tym roku nie będzie raczej, ale i do przodu ten projekt nie pójdzie. Data dodania komentarza: 31.08.2026, 09:32 Źródło komentarza: Złota bramka Obroślaka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama