W Katowicach w obecności przewodniczącego FIFA – Gianni Infantino, „dziewczyny Kasprowicza” pokonały pewnie 3:0 Argentynę w pierwszym swoim meczu podczas Mistrzostw Świata U-20.
Argentyna: Siben – Velasco, Maldonado, Quiroga, Ceniza, Ochoa (82’ V. Alvarez, Vinhas, Jara (66’ Martinez), Aguilar (66’ P. Alvarez), Pas (66’ Delgdo), Diz (67’ White).
Żółte kartki: Związek – Velasco.
Pierwsze minuty rywalizacji należało do przyjezdnych, ale to podopieczne Marcina Kasprowicza pierwsze zdobyły bramkę. W 26. minucie po strzale Leny Świrskiej piłkę przed siebie „wypluła” Priscila Siben. Oliwia Związek najlepiej odnalazła się w polu karnym i skierowała piłkę do siatki. Kilka chwil później było już 2:0 dla Biało-Czerwonych. Tym razem do własnej siatki futbolówkę posłała Annika Paz po rzucie rożnym.
W drugiej połowie Polki kontrolowały wydarzenia na boisku. Stwarzały sobie kolejne sytuacje bramkowe i ostatecznie w czwartej minucie doliczonego czasu gry po szybkiej kontrze zamknęły wynik meczu. Pewnym uderzeniem po fenomenalnym dograniu Jagody Cyraniak popisała się Maja Zielińska.
Ty samy nasza reprezentacja znakomicie rozpoczęła Mistrzostwa. W drugim meczu naszej grupy Meksyk zremisował 2:2 z Beninem, dzięki czemu Polski są liderkami po pierwszej kolejce. Kolejny mecz z Meksykiem również w Katowicach 8 września. Ostatnie starcie grupowe Polki zagrają 11 września w Bielsko-Białej z Beninem.
Marcin Kasprowicz, trener reprezentacji Polski U-20
- Determinacja zespołu i konsekwencja w strategii realizowania planu opłaciły się do tego stopnia, że wygraliśmy dzisiejszy mecz. Oba zespołu podjęły próbę otwartej gry w pierwszych minutach i dlatego ten mecz tak wyglądał. Sporo faz przejściowych, troszkę było w tym wszystkim chaosu. Nasza bramka na 1:0 sprawiła, że troszkę już mieliśmy inne usposobienie do grania. Szukaliśmy swoich momentów, żeby nabrać płynności w grze. Rywalki agresywnie poczynały z nami i to sprawiało nam trudność. Tak będzie w każdym meczu Mistrzostw. Tym bardziej cieszy fakt, że zespół dzisiaj dzielnie i odważnie sobie z tym poradził. Cieszy mnie przede wszystkim konsekwencja i gra do końca z czego narodziła się dziś trzecia bramka.
Napisz komentarz
Komentarze