Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 23:51
Reklama
Reklama
Kolejki do lekarzy

Kiedy wreszcie kolejki do lekarzy będą krótsze? Pytanie bez odpowiedzi

NFZ wydaje miliardy, a system ma coraz lepiej zarządzać wizytami. Pacjenci wciąż jednak nie wiedzą, kiedy realnie skróci się czas oczekiwania do lekarza.
Kiedy wreszcie kolejki do lekarzy będą krótsze? Pytanie bez odpowiedzi
Zmiany mogą ograniczyć marnowanie wolnych terminów, wielokrotne zapisy i chaos informacyjny. Pozwolą też NFZ znacznie dokładniej zobaczyć, gdzie kolejki są największe

Źródło: AI

Polacy od lat słyszą o skracaniu kolejek do lekarzy specjalistów. Pieniędzy na leczenie jest więcej, system przyjmuje więcej nowych pacjentów, a państwo wdraża centralną e-rejestrację. Jednej informacji nadal jednak brakuje: kiedy pacjent rzeczywiście zacznie czekać krócej na wizytę?

Więcej pieniędzy, mizerne efekty

Skala finansowania pokazuje, jak dużo zmieniło się w ostatnich latach. Jeszcze w 2018 r. NFZ wydawał na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną około 6,2 mld zł. W 2024 r. było to już 18,2 mld zł. 

Sam NFZ przyznawał jednak, że mimo niemal trzykrotnego wzrostu nakładów liczba świadczeń zwiększyła się tylko nieznacznie.

Problemem jest nie tylko liczba dostępnych wizyt. System przez lata był obciążony pacjentami pozostającymi pod stałą opieką poradni specjalistycznych, podczas gdy nowi chorzy mieli problem z dostaniem się do lekarza po raz pierwszy. NFZ zaczął więc premiować poradnie przyjmujące większą liczbę pacjentów pierwszorazowych.

Więcej pacjentów trafia do specjalistów

Pierwsze efekty są widoczne. W III kwartale 2025 r. liczba pacjentów pierwszorazowych w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej wzrosła o 12 proc. rok do roku. Fundusz informował również o pierwszych oznakach skracania czasu oczekiwania.

Nie oznacza to jednak końca problemu. Ministerstwo Zdrowia wdraża kolejne rozwiązania, które mają poprawić dostępność świadczeń, ale nie wskazuje konkretnego terminu, w którym pacjenci odczują wyraźną poprawę.

Jednym z głównych narzędzi ma być centralna e-rejestracja. Jej zadaniem jest m.in. ograniczenie liczby nieodwołanych wizyt, pokazanie dostępnych terminów w jednym systemie i lepsze wykorzystanie miejsc zwalnianych przez innych pacjentów. 

Sam resort opisuje skrócenie czasu oczekiwania jako efekt oczekiwany „w dłuższej perspektywie”.

System jest stopniowo rozszerzany. Od sierpnia obejmuje kolejne zakresy, m.in. endokrynologię, nefrologię, choroby zakaźne i choroby płuc. Docelowo centralna e-rejestracja ma objąć wszystkie 39 specjalizacji do końca 2027 r.

Od 1 października NFZ zobaczy kolejki dokładniej

Kolejna duża zmiana nastąpi już 1 października. Placówki wykonujące 15 grup zabiegów będą musiały prowadzić harmonogramy przyjęć na bieżąco w aplikacji AP-KOLCE. Dziś część tych danych trafia do NFZ raz w miesiącu.

Zmiana obejmie m.in. koronarografię, wszczepienie lub wymianę rozrusznika, artroskopię kolana, rekonstrukcję więzadeł krzyżowych, operacyjne leczenie cieśni nadgarstka, przepukliny pachwinowej, żylaków, usunięcie migdałków czy zabiegi na przegrodzie nosowej.

NFZ ma dzięki temu znać aktualną liczbę oczekujących oraz rzeczywisty czas oczekiwania w całym kraju. System ma także ułatwić wykrywanie sytuacji, w których jedna osoba zapisuje się na to samo świadczenie w kilku placówkach. Pacjenci mają otrzymywać SMS-y przypominające o zabiegach.

Od lipca zmienił się również sposób prezentowania kolejek. Zamiast codziennie raportowanego pierwszego wolnego terminu NFZ oblicza „prognozowany czas oczekiwania”. W przypadku świadczeń obsługiwanych przez centralną e-rejestrację dane są aktualizowane codziennie.

System będzie wiedział więcej. Lekarzy od tego nie przybędzie

Zmiany mogą ograniczyć marnowanie wolnych terminów, wielokrotne zapisy i chaos informacyjny. Pozwolą też NFZ znacznie dokładniej zobaczyć, gdzie kolejki są największe.

Nie rozwiązują jednak automatycznie podstawowego problemu: centralny system może znaleźć niewykorzystany termin, ale nie stworzy dodatkowej godziny pracy kardiologa, endokrynologa czy neurologa.

I właśnie dlatego najważniejsze pytanie pozostaje bez konkretnej odpowiedzi. Państwo coraz dokładniej mierzy kolejki i coraz sprawniej zarządza zapisami, ale nadal nie wskazuje daty, od której pacjent rzeczywiście krócej będzie czekać na specjalistę.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama