Jeszcze do niedawna przedstawiciele takich firm składali niezapowiedziane wizyty bezpośrednio w domach potrzebujących lub promowali swoje usługi w mediach społecznościowych. Obecnie ich taktyka ewoluowała. Nawiązują kontakt telefoniczny, a następnie wysyłają pocztą gotowy do podpisania pakiet dokumentów, prezentując go jako profesjonalną obsługę wniosku.
Za wysokie wynagrodzenie
Szczegółowe kulisy tego działania ujawnia regionalny rzecznik ZUS, Małgorzata Korba. - Do placówek Oddziału ZUS w Lublinie zgłaszają się klienci i ich bliscy, z którymi kontaktowały się kancelarie, zachęcając do skorzystania z bardzo drogiej usługi pośrednictwa w złożeniu wniosku o świadczenie wspierające. Z informacji, które nam przekazują, wynika, że zwykle wysyłkę gotowych do podpisania dokumentów poprzedza telefon od pośrednika. W pakiecie dokumentów oprócz umowy jest już wypełnione pełnomocnictwo o szerokim zakresie - mówi.
Najbardziej drastycznym elementem umowy jest sposób, w jaki pośrednicy zabezpieczają wypłatę swoich należności. Zdarza się, że modyfikują dane we wniosku tak, aby środki z państwowej pomocy w pierwszej kolejności zasiliły konto firmy, a nie osoby potrzebującej.

- Zdarza się, że kancelaria we wniosku o świadczenie, który wypełnia w imieniu klienta, wpisuje numer własnego rachunku bankowego, by najpierw tam trafiło świadczenie i pokryło opłatę wynikającą z umowy – zaznacza Małgorzata Korba.
Nawet 20 tys. zł
Stawki pobierane przez pośredników są bardzo wysokie i przyjmują różne formy. - Opłaty są różne. Czasami wskazane kwotowo – wtedy wynoszą zwykle 7-10 tysięcy złotych. Zazwyczaj jednak pośrednik pobiera od klienta od trzech do sześciu pierwszych wypłat świadczenia wspierającego (łącznie z ewentualnym wyrównaniem). Dlatego całkowita opłata potrafi przekraczać nawet 20 tys. zł. W umowach zdarzają się też zapisy o opłacie w wysokości kilkuset złotych, gdy świadczenie nie zostanie przyznane - wyjaśnia rzeczniczka ZUS w Lublinie.
Taki proceder uprawiany jest w całej Polsce. Z tą różnicą, że "nasi pośrednicy" nie powołują się na znajomości w urzędach, jak to bywa w innych częściach kraju. Sam proces rozpatrywania wniosku w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych nie wymaga zresztą żadnego "przyspieszania" ani specjalnych zabiegów, gdyż opiera się na automatycznej weryfikacji danych. - W ZUS obsługa wniosku o świadczenie wspierające jest zautomatyzowana. Nasz system informatyczny sprawdza dane z wniosku i elektronicznego rejestru orzekania, który prowadzi ministerstwo. Jeśli wszystko się zgadza, ZUS kieruje świadczenie do wypłaty na konto bankowe wskazane we wniosku – wyjaśnia rzeczniczka.
Pieniądze wyrzucone w błoto?
Przedstawicielka ZUS apeluje o rozsądek i przypomina, że cała procedura składania dokumentów jest całkowicie bezpłatna. - Przypominam, że złożenie wniosku w ZUS jest całkowicie bezpłatne. Osoba z niepełnosprawnością może to zrobić samodzielnie albo z pomocą opiekuna czy innej zaufanej osoby. W razie potrzeby w wypełnieniu i wysłaniu elektronicznego wniosku pomogą pracownicy ZUS, w każdej z naszych placówek i na infolinii. Nie ma potrzeby płacenia tysięcy złotych za coś, co osoba z niepełnosprawnością otrzyma w instytucjach bezpłatnie. Te środki mogłaby przecież wykorzystać na własne, zdecydowanie ważniejsze potrzeby, np. rehabilitację czy usługi asystenckie – podsumowuje Małgorzata Korba.
Gdy skontaktuje się z nami pośrednik, a co do wniosku pojawią się jakiekolwiek wątpliwości, warto odwiedzić najbliższą placówkę ZUS, zadzwonić na infolinię pod numer 22 560 16 00 lub napisać wiadomość na adres [email protected]. W sytuacji uzasadnionego podejrzenia oszustwa należy bezwzględnie powiadomić policję.
Zasady przyznawania świadczenia wspierającego
Świadczenie wspierające nie jest dodatkiem dla seniorów, lecz formą pomocy skierowaną do dorosłych osób z niepełnosprawnościami od 18 roku życia, które wymagają stałego wsparcia w codziennym funkcjonowaniu. Prawo do niego nie zależy od wieku. Może je otrzymać zarówno osiemnastolatek, jak i osoba 80-letnia, pod warunkiem uzyskania od wojewódzkiego zespołu do spraw orzekania o niepełnosprawności (WZON) decyzji ustalającej poziom potrzeby wsparcia na co najmniej 70 punktów.
Cała procedura składa się z dwóch etapów. Najpierw należy uzyskać decyzję WZON, a dopiero potem złożyć wniosek do ZUS. - Od początku 2026 roku obowiązują precyzyjne zasady ustalania daty, od której przyznawana jest potrzeba wsparcia. Osoby ubiegające się o decyzję po raz pierwszy lub składające nowy wniosek ze względu na zmianę stanu zdrowia otrzymują ustalenie poziomu potrzeby wsparcia od dnia wydania decyzji przez WZON, a nie od dnia złożenia wniosku (przykładowo: przy wniosku z czerwca i decyzji z września, wiążącą datą jest wrzesień). Inaczej sytuacja wygląda przy przedłużaniu wygasającego prawa do świadczenia – w takim przypadku WZON ustala potrzebę wsparcia ciągle, od następnego dnia po wygaśnięciu dotychczasowej decyzji - precyzuje Małgorzata Korba.
Czytaj też:

Napisz komentarz
Komentarze