Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 22:25
Reklama
Reklama
Reklama

Powiat Bialski: Marysia od bialskiego lotnika

Ocalona przed rozstrzelaniem, więziona przez ukraińskie wojsko. Po wojnie wraz z matką wysłana przez władzę ludową do pracy na zachodnich ziemiach. Historia pochodzącej z Husinki, 79-letniej Marii Chodyki wystarczyłaby na kilka życiorysów.
Powiat Bialski: Marysia od bialskiego lotnika

Maria Chodyka z domu Kozaczuk urodziła się w 1939 r., niedługo po wybuchu II wojny światowej. Jej ojciec Piotr Panasiuk był podporucznikiem na bialskim lotnisku, pracował w służbie chroniącej obiekt. W pierwszych dniach konfliktu miejsce zostało zbombardowane przez Niemców. Młody żołnierz, po kilku dniach wrócił do domu ranny. Nie dane mu jednak było długo nacieszyć się życiem rodzinnym. Latem, 1942 roku, we wsi doszło do strzelaniny. Uzbrojona grupa (najprawdopodobniej Rosjan) zaatakowała i ostrzelała Niemców. Piotr w tym czasie, wraz z osiemnastoma innymi mieszkańcami pilnował domostw przed ukraińskimi bandami. Atakujący zbiegli przed Niemcami. Okupanci postanowili jednak ukarać mieszkańców wsi, których posądzili o ukrywanie napastników i dostarczanie im żywności. Tej nocy Piotr, nie wrócił więc już do rodziny. Rankiem, Niemcy przyszli też po jego żonę i trzy córki. Nie pozwolono im nic zabrać, nawet kocyka dla kilkuletniej Marysi. Olga, żona Piotra, próbowała zatrzymać zdjęcie męża w mundurze, ale kiedy zobaczył to niemiecki żołnierz wyrwał jej z rąk ramkę, rzucił na ziemię i z przekleństwami w ustach podeptał rodzinną pamiątkę. Jednak dramatyczny dzień przygotował więcej nieszczęść.


Wszystkie kobiety i dzieci zebrano w jednym miejscu, gdzie przy płocie siedzieli hitlerowcy z karabinami maszynowymi, czekający na rozkaz do rozstrzelania. Dowódca chodził wokół miejsca i wydawał polecenia. Mówił m.in. jak mają wyglądać jamy, do których trafią ciała zabitych. Wtedy podszedł do niego miejscowy nauczyciel pan Taszkiewicz, który przez cztery godziny przekonywał nazistę do tego, by zmienił zdanie i oszczędził niewinnych ludzi. Po godzinach płaczu i szeptania słów modlitw, okazało się, że "oskarżeni" zostali ocaleni przez mądrego pedagoga. Niestety wszystkich wartujących pechowej nocy mężczyzn zawieziono do obozu koncentracyjnego w Majdanku. Nie dano im nawet chwili, by mogli się pożegnać z żonami i dziećmi.
Cały artykuł przeczytacie w najnowszym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, nr 37

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Janek 16.09.2018 18:59
Piękna opowieść, czekam na książkę

Pulitzer 16.09.2018 18:57
Świetny artykuł.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama