MKS Ryki - Orlęta Radzyń Podlaski 1:3 (0:1)
Bramki: Gąsior 66’ - Obroślak 10’, Grochowski 60’, 64’
Ryki: Belka – Piotrowski, Gałązka, Bułhak, Gąsior, Żelazko, Kuchnio, Kożlak, Ozygała (76’ Kuta), Woźniak, Donda (90 Wojdat).
Orlęta R. P.: Kłos – D. Rycaj (88’ Korolczuk), Sawczuk, Morenkov (46’ Grochowski), K. Rycaj, Siudaj, Izdebski (83’ Podlipny), Dudolad, Pendel, Kaczyński, Obroślak.
Żółte kartki: Piotrowski, Bułhak, Donda, Gałązka – Morenkov, Pendel, Siudaj, K. Rycaj.
Do meczu radzynianie przystąpili osłabieni brakiem swoje najlepszego strzelca Krzysztofa Cudowskiego. Warto podkreślić, że w minionym sezonie radzynianie dwukrotnie ulegli ekipie z Ryk 2:3 i pałali chęcią rewanżu. Drużynie gospodarzy wystąpiło dwóch byłych piłkarzy Orląt: Igor Belka i Borys Piotrowski.
Już pierwsza groźna akcja Orląt zakończyła się bramką. Karol Rycaj podał w pole karne do Marcela Obroślaka, którego sfaulował Bartłomiej Donda. Karnego na bramkę zamienił sam poszkodowany. W 20. minucie Karol Rycaj uderzył bezpośrednio z rzutu wolnego, piłkę złapał Belka. Dziesięć minut później w polu karnym gospodarzy w dobrej okazji z piłką przy nodze znalazł się Obroślak. Zwlekał z strzałem i ostatecznie zmarnował dogodną sytuację. Po upływie kolejnych dziesięciu minut Karol Rycaj uderzył z rzutu wolnego tuż nad poprzeczką bramki MKS. Chwilę później dobrą okazję miał Mikołaj Izdebski, ale z jedenastu metrów nie trafił w bramkę.
Druga połowa zaczęła się od zagrania ręką w polu karnym przez Obroślaka. Sędzia jednak nie podyktował karnego dla gospodarzy. Po chwili po drugiej stronie boiska w polu karnym gospodarzy faulowany był Obroślak. Sędzia nie miał wątpliwości i podyktował karnego. Do piłki podszedł sam poszkodowany i nie wykorzystał jedenastki – Belka obronił. Chwilę później Marcel Gałązka mając przed sobą pustą bramkę skierował piłkę głową obok niej. W 60. minucie strzał Obroślaka odbił przed siebie Belka. Do piłki doparł Ryszard Grochowski i podwyższył na 2:0. Pięć minut później Orlęta wyprowadziły kontrę. Z piłką pognał Dominik Rycaj i dograł do Grochowskiego, który strzelił swoją drugą bramkę w tym meczu, a trzecią dla radzynian. Po chwili Dominik Rycaj uderzył w boczną siatkę. W 66. minucie honorową bramkę dla gospodarzy po podaniu Gałązki zdobył Mateusz Gąsior. Dwie minuty później Danylo Dudolad stracił przed własnym polem karnym piłkę na rzecz Bartłomieja Bułhaka, który będąc sam na sam z Dawidem Kłosem fatalnie przestrzelił. W 87. minucie Bułhak uderzył minimalnie obok bramki Kłosa. W odpowiedzi Dominik Rycaj będąc sam na sam z Belką zwlekał, ze strzałem i w końcu trafił w nadbiegającego obrońcę. Tuż przed końcowym gwizdkiem Grochowski z rzutu wolnego uderzył prosto w Belkę.
Trzy punkty pojechały do Radzynia. Zła passa w meczach z Rykami została przerwana. W sobotę o godzinie 13:00 w Radzyniu pojawi się Lublinianka.


Napisz komentarz
Komentarze