Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 13:38
Reklama
Reklama
Reklama

REGION: Święta na krawędzi

Samotność, choroba, wykluczenie społeczne – czy sytuacja, w której się znajdziemy, odziera nas z człowieczeństwa? Czy nadzieja rodząca się w Boże Narodzenie to tylko chwilowa namiastka szczęścia, czy może zapowiedź zmian? Czy dobro odmienia ludzki los?
REGION: Święta na krawędzi

Świat goni coraz prędzej, gubiąc się we własnych pragnieniach. A w centrum tego szaleństwa stoi szary i mały człowiek. Taki jak Zenon, Marcin czy Leokadia. Naznaczeni samotnością, ubóstwem lub chorobą walczą o każdy dzień i czekają na... zapowiadaną nadzieję.
 

Nieco mroźny poranek. W małej miejscowości pod Białą Podlaską w piecu rozpala Zenon. – Drewko układamy na drewko, potem wzniecamy ogień – tłumaczy. – Różnie się pali. Czasem dym się cofnie i poleci na chałupę. Ważne, że jest ciepło, bo na zewnątrz temperatura poniżej zera – dodaje. Mężczyzna mieszka sam w małym drewnianym domu. Wokół pełno zielonych świerków. Obraz sielski. – Wcześniej mieszkałem z matką. Opiekowała się mną, sprzątała, gotowała i przygotowywała święta. Pamiętam pachnące potrawy, choinkę i kolację wigilijną. 7 lat temu zmarła. Początkowo wyjeżdżałem na Boże Narodzenie do siostry. W tym roku wolę zostać w domu, przyzwyczaiłem się już do samotności – opowiada mężczyzna. Pan Zenon nie pracuje, mieszka w domu siostrzeńca, utrzymuje się wyłącznie z zasiłku wypłacanego przez MOPS. Miesięcznie otrzymuje 350 zł. Latem stara się dorobić, wykonując drobne prace, zimą nie mam takiej możliwości.  – Czuję się zrezygnowany, nie będę ubierać choinki, lampki oddałem już 2 lata temu siostrzeńcowi. Na stole położę jedynie 2 gałązki świerku, aby poczuć jego zapach – tłumaczy. – Święta nie różnią się dla mnie niczym od pozostałych dni. Może uda mi się jedynie kupić pół kilograma szynki i to będzie wyjątkowy akcent tego okresu. Nie będę przygotowywał wigilii – wyjaśnia pan Zenon. Na pytanie, czy spędzi Boże Narodzenie przed telewizorem odpowiada: – Nie mam prądu. Odcięli mi, bo nie zapłaciłem rachunku. Położę się i w ciszy przetrwam ten trudny dla mnie czas.

Cały artykuł przeczytacie w najnowszym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, nr 51-52


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Ksemar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama