Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 3 września 2026 00:50
Reklama
Reklama
Reklama

Grad siał spustoszenie w sadach

Tegoroczna pogoda jest bardzo niestabilna, a to nie sprzyja sadownikom. Grad, jaki 26 lipca spadł w gminach Wohyń i Radzyń Podlaski, uszkodził plantacje wiśnie i jabłek. Sadownicy są załamani, niektórzy wręcz będą rezygnować z uprawy owoców.
Grad siał spustoszenie w sadach

Grad spowodował duże straty w sadach wiśniowych i jabłoniowych kilku sadowników z Wohynia. U części z nich owoce są tak uszkodzone, że nie pozostanie im nic innego, jak sprzedać jako towar przemysłowe, czyli po niższej cenie.

Nie odda przetwórni, bo nie ma co

– U mnie grad wyrządził szkody na ponadhektarowej plantacji wiśni. Straty szacuję na 70, a nawet 80 procent – mówi Jarosław Pirogowicz, mieszkaniec Wohynia. Gdy zobaczył sad po nawałnicy, nogi się pod nim ugięły. – Liście na drzewach były poszatkowane, pędy okaleczone, a pod drzewami leżało mnóstwo owoców. Nie dało się nawet ich zebrać, bo wymieszane były z błotem – opowiada.

W tym roku z powodu niskiej ceny skupu praktycznie nic nie zarobił na uprawie czarnej porzeczki, podobnie zresztą jak inni rolnicy. Nic więc dziwnego, że bardzo liczył na choćby częściowe zrekompensowanie strat na zbiorze wiśni. Tym bardziej że zapowiadało się bardzo dobrze. Niestety, wyszło co innego. – Mam podpisaną umowę z przetwórnią na dostawę wiśni. Już wiadomo, że nie wywiążę się z zadeklarowanej ilości, którą miałem dostarczyć. Jeszcze nie wiem, jak z tego wybrnę – zastanawia się sadownik z Wohynia.

Jabłka zaczną gnić

Grad nie ominął 2,5-hektarowego sadu jabłoniowego należącego do Marka Pacześniowskiego, prezesa Zrzeszenia Producentów Owoców i Warzyw w Wohyniu. – Jabłka są mocno uszkodzone i niebawem zaczną gnić. Razem z innymi sadownikami będziemy się starać o odszkodowanie, bo na prowadzenie uprawy ponieśliśmy duże nakłady finansowe – mówi sadownik.

Grad pozostawił także ślady w sadzie jabłoniowym Leona Ozimkiewicza z Branicy Radzyńskiej w gminie Radzyń Podlaski. Wprawdzie straty sięgają niewiele, bo jakieś 7-8 procent, ale sadownik już wie, że choć ubezpieczył uprawę, nie może liczyć na odszkodowanie. – Dlaczego? Bo wypłacane jest, jeśli straty wyniosą powyżej 10 procent ogólnego plonu. A przecież ubezpieczenie też mnie kosztowało... Grad uszkodził mi wiele drzew, no i owoce – opowiada Ozimkiewicz. Popękane jabłka będzie musiał sprzedać po niższej cenie.

Likwiduje sad wiśniowy

O wiele większe szkody poniósł Ryszard Kowalik, również mieszkaniec Branicy Radzyńskiej. Szacuje je bowiem aż na około 80 procent. – Jabłka mają ślady po kilkunastu uderzeniach przez grad. Będę musiał je zerwać, żeby chociaż parę złotych zarobić – mówi.

Nie ubezpieczył sadu od gradobicia, bo zwyczajnie nie było go na to stać. Uprawa owoców miękkich nie daje gwarancji zbytu po korzystnych cenach. – Licząc wydatki poniesione na opryski, paliwo itp. koszt produkcji wiśni przy takim plonie jak u mnie wynosi 1,80 zł za jeden kilogram. A na skupie płaci się sadownikom... 1,20 zł. Uprawa ewidentnie się nie opłaca – narzeka Kowalik. Już zdecydował, że zrezygnuje z produkcji owoców miękkich.

Komisja oszacuje straty

W gminie Wohyń powołano komisję do oszacowania strat związanych z gradobiciem. – Rolnicy mogli składać oświadczenia o poniesionych szkodach. Gminna komisja pojedzie do sadów, żeby potwierdzić rozmiar strat. Na podstawie protokołu szkód poszkodowani będą mogli ubiegać się o kredyt preferencyjny lub ulgi w podatkach. Może będzie jakiś program pomocowy od wojewody lubelskiego – mówi Tomasz Jurkiewicz, sekretarz gminy Wohyń.

Jednak niektórzy sadownicy nie wierzą, że ktokolwiek im pomoże. – Dwa czy trzy lata temu było gradobicie i wtedy nie było żadnej pomocy. Złożyłem oświadczenie w Urzędzie Gminy, ale żadnej wiążącej odpowiedzi nie dostałem – wspomina Pirogowicz. Czy w tym roku będzie inaczej?


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

as 20.08.2016 01:00
stać na opryski a nie stać na ubezpieczenie szok!!! Po prostu liczył na drapane i tyle

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama Okna Artpol
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Normalnie bym przegapił ! Treść komentarza: Dzięki za info o meczu Podlasia II z Sielczykiem w P.P. ( miedzy innymi ) i info o przełożeniu tego meczu na 09.09. Data dodania komentarza: 2.09.2026, 16:03 Źródło komentarza: Poniedziałkowe zmagania brydżowe Autor komentarza: No dobra, po kilku... Treść komentarza: Czym różni się ,,małpiszon,, od ,,małpkiszona,, ? Tylko tym, że ten pierwszy ,,przed i po,, , a ten drugi tylko ,,po,, chodzi na czterech... Data dodania komentarza: 2.09.2026, 11:35 Źródło komentarza: Koniec „małpek” w Polsce? Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Zdjęcie bohatera artykułu w niecodziennej pozie ze zdjętym butem a obok pies wykonane w Galerii Autorskiej Macieja Falkiewicza w Janowie Podlaskim. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 20:59 Źródło komentarza: Znad Buga w wielki świat. Korzenie, które wciąż inspirują Autor komentarza: Damian Kaczmarek Treść komentarza: Czekałem tylko na komentarz kogoś z Krzywdy. W nawiązaniu do waszego ostatniego meczu.... znalazłem 5 (słownie pięć) "ofiar" pana Michała Łukasika. Z dwóch nawet są nagrania i ja sam, osobiście zbieram materiały i wypowiedzi poszkodowanych żeby skleić jakiś materiał puścić to w świat. W jednej z wiadomosci wasz zawodnik powiedział że zrobił taki sam faul w meczu z Lutnią Piszczac i nie było nic. To prawda, nie było nic bo nasz zawodnik miał nogę w górze Mieliście szansę milczeć i może by sie uspokoiła sytuacja, wolicie inaczej #STOPBOISKOWEMU BANDYTYZMOWI Data dodania komentarza: 1.09.2026, 18:43 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: Jesteśmy snem... Treść komentarza: Wiesław Myśliwski, tematyka wiejska, chłopska w pierwszych powieściach, ale proza trudniejsza niż pisanie Kawalca czy Tadeusza Nowaka. ,,Kamień na kamieniu,, zekranizowany, ale dość słabo i film nie oddaje do końca ducha Jego prozy. A sam Bug ? Nic już nie pozostało ze stad nadbużańskich krów...pastwiska ogrodzone, Bug zgwałcony kolczastymi zasiekami i powycinanymi wzdłuż koryta drzewami. Może nie wszędzie ? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 13:37 Źródło komentarza: „Nie miałem z nim łatwo, ale miałem z nim bardzo pięknie”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama