Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 5 października 2022 03:36
Reklama

Chciał przejść przez ulicę, przejechał go tir

53-latka z gminy Radzyń Podlaski potrąciła ciężarówka. Był piątkowy wieczór, warunki na drodze dobre, a kierowca trzeźwy. Dlaczego na obwodnicy Radzynia Podlaskiego zginął człowiek?
Chciał przejść przez ulicę, przejechał go tir

Mężczyzna wtargnął na jezdnię, mino że mógł bezpiecznie przejść kilka metrów dalej na przejściu dla pieszych. Wypadek wydarzył się w piątek 9 grudnia około godz. 19 na ulicy Kockiej, w pobliżu stacji paliw Orlen.

53-latek przechodził przez jezdnię w niedozwolonym miejscu. – Chyba chciał skrócić drogę, bo do przejścia było kilka metrów. Wydaje mi się, że robił zakupy na stacji paliw – mówi mężczyzna, który w tym czasie tankował swoje auto. Bez kamizelki, latarki, czy innych odblasków dla kierowcy tira był niewidoczny. – Kierowca  zobaczył go w ostatniej chwili. Nawet nie odbił na przeciwległy pas, żeby go ominąć – dodaje nasz rozmówca.

Ciężarówką kierował 45-letni Węgier.  – Natychmiast wyskoczył z samochodu, zbiegli się ludzie, przyjechało pogotowie. Ratownicy medyczni próbowali ratować życie, pomagali strażacy. – Poszkodowanym zajęło się pogotowie, my pomogliśmy ratownikom wnieść go do karetki – mówią strażacy.

Mężczyzna z ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala w Radzyniu Podlaskim. Ale lekarzom nie udało się go uratować. Zginął człowiek, bo zapomniał o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. – Piesi i rowerzyści na drodze, to grupa szczególnie narażona na dotkliwe skutki wypadków drogowych. Dlatego za łamanie podstawowych zasad i przepisów ruchu drogowego, a przede wszystkim zdroworozsądkowego myślenia, można zapłacić najwyższą cenę, jaką jest życie – mówi Salczyńska-Pyrchla.

Więcej informacji o śmiertelnym wypadku w elektronicznym i papierowym wydaniu Słowa Podlasia nr 50.

Aneta Franczuk


Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama