Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 21 września 2026 08:09
Reklama
Reklama

Ludzie stąd: Nigdy nie straciła hartu ducha

Wanda Madler była dyrektorką Gimnazjum – Liceum im. E. Plater w latach 1929 – 1939. W 1940 r. zostaje aresztowana przez gestapo za działalność na rzecz niepodległości Polski. Poddawana w śledztwie okrutnym torturom i długim przesłuchaniom nie straciła hartu ducha a po zesłaniu do obozu w Ravensbruck zorganizowała tam tajne nauczanie.
Ludzie stąd: Nigdy nie straciła hartu ducha

Urodziła się 24 grudnia 1892 r. na Podolu, w majątku Rypczyńce, w rodzinie Aleksandra i Józefy Lippomanów. Była ich drugim dzieckiem. Rodzice zadbali by odebrała staranne wykształcenie, podstawowe oraz średnie. Uczyła się w domu. Poznała też języki obce m.in. francuski, niemiecki i rosyjski. Już w czasie młodzieńczej edukacji zauważono jej nieprzeciętną inteligencję, umiejętność szybkiego przyswajania wiedzy oraz wytrwałość i ambicję w dążeniu do celu. Z pewnością te cechy pomogły jej odnaleźć się w Krakowie, do którego pojechała by studiować biologię na Uniwersytecie Jagiellońskim. W 1912 r. obroniła pracę magisterską na piątkę. Następnie zdecydowała się na rozpoczęcie doktoratu na macierzystej uczelni. Wybrała pracę naukową przy katedrze prof. Bujwida.

Niestety wybucha I wojna światowa i Wanda zmuszona jest przerwać badania, które prowadzi. Z tego powodu całą swoją uwagę skupia na pracy konspiracyjnej wstępując do tajnej organizacji młodzieżowej ZET. W tym okresie zajmuje się wspieraniem walczących o odzyskanie niepodległości, a także zakładaniem sekretnych bibliotek i czytelni, kółek oświatowych oraz organizacją manifestacji wolnościowych oraz obchodów związanych z najważniejszymi wydarzeniami narodowościowymi. Podczas tych działań spotyka lekarza Stefana Madlera, w którym zakochuje się ze wzajemnością. Po niedługim czasie pobierają się i postanawiają wyjechać do Czech. W Choceniu Stefan znajduje zatrudnienie w obozie dla polskich uchodźców. Po krótkim czasie załatwia też pracę żonie, która zaczyna asystować przy zabiegach jako pielęgniarka. Jednak to nie jedyne zajęcie Wandy Madlerowej. W wolnym czasie skupia wokół siebie młodzież i tworzy dla niej Związek Harcerstwa Polskiego. Niedługo po przyjeździe do Czech, 31 października 1916 r.  na świat przychodzi pierworodny Madlerów. Syn Stefana i Wandy otrzymuje imię Zbigniew.

Po zakończeniu światowego konfliktu rodzina Madlerów przeprowadza się do Zamościa. Wanda może na nowo zająć się swoją wielką pasją czyli biologią. Niedługo po przenosinach na Podlasie, otwiera pierwsze w województwie lubelskim laboratorium bakteriologiczne. Oprócz tego uczy też w gimnazjum. W 1918 r. rodzi córkę Annę. Niestety rok później umiera mąż Wandy. Stefan zaraża się od pacjenta tyfusem plamistym w okresie kiedy panuje epidemia tej choroby. Odchodzi 19 kwietnia 1919 r. Ze względu na to, iż kobieta zostaje sama z dwójką dzieci zamyka laboratorium. W tych okolicznościach dostaje propozycję zostania dyrektorem gimnazjum żeńskiego im. Marii Konopnickiej w Zamościu. Funkcję tę pełni przez dziesięć lat. Kiedy jej dzieci zaczynają chodzić do szkoły, postanawia zacząć się udzielać politycznie i społecznie. Działa w Narodowej Organizacji Kobiet, Polskiej Macierzy Szkolnej, a także pomaga w utworzeniu internatu, który później będzie nosił jej imię.

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 5 listopada


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: SKR Treść komentarza: Widać rękę trenera Bożyka. Niestety radzyńskie społeczeństwo ma gdzieś piłkę nożną i brakuje solidnego finansowego i społecznego wsparcia. Data dodania komentarza: 21.09.2026, 07:35 Źródło komentarza: Radzyńskie Orlęta lepsza w Łukowie Autor komentarza: SKR Treść komentarza: A. piszesz w jednym zdaniu "Ci chłopcy mają umiejętności, ale niestety trener nie ma koncepcji, pomysłu i co ważne zawodników" zdecyduj się albo zawodnicy mają umiejętności, albo trener nie ma zawodników. Potem jakieś niesmaczne kąski o załatwianiu potrzeb i prezydencie. W sumie typowe ble, ble, ble i personalna wycieczka do trenera. Nie zajmuj się chłopie oceną problemów Podlasia a załatwianiem potrzeb fizjologicznych bo to jest twoje powołanie :) Data dodania komentarza: 21.09.2026, 07:30 Źródło komentarza: Siarka za silna dla Podlasia [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: SKR Treść komentarza: Po prostu przegrali frajersko... tyle w temacie. Data dodania komentarza: 21.09.2026, 07:12 Źródło komentarza: Tradycji stało się zadość Autor komentarza: SKR Treść komentarza: Skąd w Międzyrzecu biorą się pieniądze by opłacać zaciężnych zawodników by grali w amatorskiej II lidze? Data dodania komentarza: 21.09.2026, 07:12 Źródło komentarza: Siatkarze na start Autor komentarza: SKR Treść komentarza: Brawo Sielczyk. W sumie meczycho było... Data dodania komentarza: 21.09.2026, 07:07 Źródło komentarza: W meczu na szczycie Red lepszy od Lutni.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama