Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 13:02
Reklama
Reklama
Reklama

Biała Podlaska: Od stu lat dbają o przyrodę w całym powiecie

Karmią dzikie zwierzęta, edukują dzieci i młodzież, dbają o równowagę w przyrodzie, kultywują tradycje i przypominają o historii. Myśliwi z Bialskiego Towarzystwa Łowieckiego Ponowa obchodzą w tym roku wyjątkowy jubileusz, 100 – lecia istnienia stowarzyszenia. Wydaje się, że organizacji, która przetrwała II wojnę światową, bezprawną likwidację przez władzę komunistyczną w latach pięćdziesiątych i stan wojenny, nic nie jest w stanie zniszczyć. Oby tak było. Tego życzymy Kołu Ponowa z okazji setnych urodzin!
Biała Podlaska: Od stu lat dbają o przyrodę w całym powiecie

Bialskie Kółko Myśliwskie prawidłowego polowania i ochrony zwierzyny łownej zaczęło oficjalnie istnieć 17 sierpnia 1919 r. Nie zachowały się dokładne informacje dotyczące tego, jacy myśliwi w nim działali. Jednak znany jest zarząd koła. Jego prezesem był Bartkiewicz (źródła nie podają jego imienia). Wiceprezesem był Karol Smoleński, a sekretarzem Michał Jasiński. Z powodu braku siedziby przydzielonej przez państwo, członkowie korzystali z uprzejmości Karola Smoleńskiego i spotykali się w jego mieszkaniu przy ul. Krzywej 9 w Białej Podlaskiej. Początki działalności nie były łatwe, gdyż Polska po I wojnie światowej była zniszczona i uboga. Rozwój myślistwa przerwała bolszewicka nawałnica z sierpnia 1920 r. Jednak po odparciu wroga wrócono do codziennych działań i pielęgnacji narodowych tradycji. Z dokumentów wynika, iż statut koła Minister Spraw Wewnętrznych zaakceptował 31 stycznia 1921 r. Jak podają źródła pochodzące z 1925 r. w tym czasie zaczęto używać nazwy Bialskie Powiatowe Towarzystwo Łowieckie, którą wpisano do rejestru w 1926 r. Organizacja skupiała się na wprowadzaniu zrównoważonej gospodarki łowieckiej, a także przestrzeganiu sposobu polowania zgodnego z etyką myśliwską. Współpracowała też z władzami państwowymi zwalczając przestępczość polegającą na łamaniu prawa łowieckiego. Z tego powodu koło łowieckie było w ciągłym kontakcie z Centralnym Związkiem Stowarzyszeń Łowieckich. BPTŁ zachęcało też do zakładania kółek myśliwskich, co miało pomóc zaprowadzić równowagę w przyrodzie, ale też stało się sposobem na zmniejszenie kłusownictwa. Wszystkie wymienione działania przyniosły pozytywny efekt. Liczba zwierzyny w lasach powiatu bialskiego znacznie się zwiększyła, co było zasługą tutejszych myśliwych.

Radośnie i uroczyście obchodzono „Hubertowiny” organizowane na cześć św. Huberta będącego patronem myśliwych. Święto rozpoczynała msza święta, po której odbywały się zbiorowe polowania. Zwyczaj ten liczy sobie setki lat i został w Polsce przyjęty za czasów królów saskich. Następnie członkowie kół łowieckich wraz z rodzinami i przyjaciółmi zasiadali do suto zastawionych stołów. Natomiast wieczorem rozpalano ognisko, przy którym opowiadano gawędy. Do ważnych i wzniosłych momentów zaliczano też polowania wigilijne, po których łamano się opłatkiem przy ognisku, życząc sobie nawzajem kolejnych udanych łowów. Emocjonujące były też polowania na kaczki w asyście psów, na które myśliwi niejednokrotnie zabierali żony i dzieci by urozmaicić wolny czas. Wówczas często odwiedzanym przez nich miejscem były Perkowice nad Zielawą. W 1939 r., gdy wybuchła II wojna światowa, okupant nie pozwolił funkcjonować Bialskiemu Powiatowemu Towarzystwu Łowieckiemu. Zakaz obowiązywał przez następne sześć lat. Zaborca nakazał w tym okresie także oddanie broni, jednak niewielu myśliwych się na to zdecydowało, mimo, iż groziła za to kara śmierci. W ich szeregach było wielu patriotów, którzy postanowili walczyć w obronie ojczyzny. Niektórzy z nich oddali za Polskę życie.
 

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 12 listopada

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama
Reklama Ksemar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama