Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 13:02
Reklama
Reklama
Reklama

Biała Podlaska: Poezja nie ma czasu i przestrzeni

Ireneusz Wagner pisze wiersze, opowiadania, eseje, wystawia sztuki teatralne. W styczniu na rynku wydawniczym ukaże się jego książka pt. „Aj dołnt spik inglysz” przedstawiająca życie Polaków w Wielkiej Brytanii, którą sam często odwiedza. Prawdopodobnie wydarzenie zostanie połączone z benefisem 35-lecia jego twórczości.
Biała Podlaska: Poezja nie ma czasu i przestrzeni

Debiutował w wieku siedemnastu lat w Słowie Podlasia, gdzie publikował krótkie artykuły dotyczące kultury. W tym czasie uczył się w szkole zawodowej o specjalności drukarz. Tam zwróciła na niego uwagę jedna z nauczycielek, Maria Sokołowska-Olęder. - Po przeczytaniu moich wypracowań stwierdziła, iż są bardzo dobre i nadają się do przedstawienia szerszemu gronu. Po czym zachęciła mnie do przyjścia na spotkanie klubu literackiego, który nie był jeszcze sformalizowany – wspomina Ireneusz Wagner. Na pierwsze zebranie poszedł w styczniu 1984 r. Szybko zaczął bywać na organizowanych dyskusjach i wieczorach autorskich. Do klubu przychodzili znamienici pisarze, dziennikarze i poeci. Poznał wówczas m.in. zmarłego w 2007 roku Wiesława Gromadzkiego.

Jego wiersze znalazły się w pierwszej antologii wydanej przez klub Maksyma, który swoją nazwę zyskał jesienią 1984 r. Zbiór ukazał się w czasie I Podlaskich Spotkań Literackich. Na początku pisał o przyrodzie, miłości i Bogu, a także o szukaniu sensu życia i doświadczeniach duchowych. W jego ówczesnej twórczości widać zachwyt nad światem, jednocześnie zaczął uprawiać poezję religijną. Publikował w „Rycerzu Niepokalanej” i innych pismach chrześcijańskich. Pracując w drukarni, wydającej „Rycerza" zauroczył się panującą tam atmosferą na tyle, iż zdecydował się nawet wstąpić do franciszkańskiego klasztoru, był alumnem w Niższym Seminarium Duchownym w Niepokalanowie. Po pewnym czasie przeniósł się do paulinów na Jasnej Górze. W stanie duchownym spędził cztery lata. Jednak ostatecznie zrezygnował z tej drogi. W efekcie musiał odbyć służbę wojskową. - W tym czasie zacząłem się buntować przeciwko władzy i życiu, a moje wiersze przeszły istną ewolucję. Uprawiałem poezję awangardową, alternatywną. Założyłem też zespół punkowy. Wtedy powstał mój pierwszy tomik „Ty i Ja i nic nie jest”, w nim bardzo krótkie, zwięzłe i metaforyczne wiersze – zauważa poeta. Zaznacza też, że była to zupełnie inna poezja od tej, którą uprawia teraz. – Obecnie moje wiersze oscylują na granicy prozy. O Stachurze mówiło się, że pisze prozę pisaną poezją lub na odwrót. W moim przypadku jest podobnie – dodaje.

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 19 listopada


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama