Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 30 czerwca 2026 11:42
Reklama
Reklama

Gmina Sławatycze: Brodacze przynoszą szczęście!

W Sławatyczach, zgodnie z tradycją, nie mogło zabraknąć brodaczy, którzy pojawiają się w ostatnich trzech dniach roku. Aby w barwnych strojach składać życzenia na nowy rok, a także straszyć dzieci i młode dziewczyny, co ma przynosić szczęście. Ponad stuletni zwyczaj jest unikalny na skalę całego kraju.
Gmina Sławatycze: Brodacze przynoszą szczęście!

Wójt Arkadiusz Misztal przyznaje, że nie wiadomo jak długo trwa tradycja przebierania się młodych mężczyzn za brodaczy. - Na pewno pamiętają ją najstarsi mieszkańcy Sławatycz. Gdy byli małymi dziećmi zwyczaj był już znany i kultywowany. Ma on z pewnością ponad sto lat, a może nawet kilkaset. Niezwykle jest to, że jest to jedyna taka tradycja w Polsce. Przez trzy ostatnie dni roku brodacze żegnają stary rok. Jak widać żegnają go z krzykiem, z przytupem, z uderzaniem drewnianym kijem w ziemię, z braniem dziewczyn na tzw. hocki, czyli podrzucanie na kijach, co ma dziewczynom przynieść powodzenie w przyszłym roku – mówi wójt Arkadiusz Misztal.

Dodaje, że zwyczaj jest niezwykły z jeszcze jednego powodu. – Wydarzenie nie jest planowane, nikt nie decyduje o tym, jak się zachowują brodacze i co robią. Poza składaniem życzeń na nowy rok, trochę też straszą, ale nikt nie ma im za złe tego wesołego chuligaństwa. Zatrzymują też samochody i bawią przechodniów – wyjaśnia wójt Sławatycz.

Strój brodacza jest bardzo specyficzny. Składa się na niego bardzo wysoka czapa, przynajmniej metrowej wysokości. Zdobiona jest kwiatami z bibuły. Są one ręcznie wykonywane przez młodzież. - Często trwa to nie tygodnie, a miesiące, gdyż na kapelusz potrzebna jest ich znaczna ilość. Do niego są przytwierdzone kolorowe taśmy z bibuły. Zerwanie kawałka takiej taśmy, również ma przynosić szczęście. Im więcej kolorów tym lepiej. Brodacz posiada też barwną skórzaną maskę z długim, zakrzywionym nosem. Doczepiona jest do niej długa broda z włókna lnianego, symbolizująca mądrość, ale też stary rok. Na ciele brodacz nosi kożuch odwrócony baranicą na wierzch, a na nogach tzw. słomianki czyli buty owinięte słomą. Ma też nieodłączny kij, którym straszy dzieci i dziewczęta – tłumaczy wójt Arkadiusz Misztal.

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 31 grudnia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Jk 05.01.2020 13:38
Ten noworoczny zwyczaj jest na tyle oryginalny ale przede wszystkim oddajacy istotne treści tradycji, że staraniem goku winien doczekać się porządnej i merytorycznie zinterpretowanej publi5ykacji. Miałaby ona nie tylko sens kulturowy ale też promocyjny. Jk

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama