Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 2 września 2026 01:50
Reklama
Reklama
Reklama

Gmina Radzyń Podlaski: Nie chcą płacić za śmieci i grożą prokuraturą

Walka mieszkańców wsi sąsiadujących z Zakładem Zagospodarowania Odpadów Komunalnych w Adamkach, o godne warunki życia, trwa. Ostatnio na piśmie zawnioskowali w gminie o zwolnienie ich z opłat za śmieci w ramach zrekompensowania warunków życia. Wcześniej zakwestionowali przygotowane opracowanie Gminnego Planu Zagospodarowania Przestrzennego gminy, legalizujące kompostownię, której legalność zakwestionował w tym roku SKO unieważniając pozwolenia środowiskowe.
Gmina Radzyń Podlaski: Nie chcą płacić za śmieci i grożą prokuraturą

Konflikt na linii zakład w Adamkach – mieszkańcy okolicznych wiosek – gmina Radzyń Podlaski jest już tak zapętlony, że trudno w tej gmatwaninie wątków odnaleźć przebieg poszczególnych spraw. Ostatnio rada gminy przegłosowała pierwszy etap Gminnego Planu Zagospodarowania Przestrzennego, w którym została uwzględniona kompostownia należąca do ZZOK, której legalność stoi pod znakiem zapytania odkąd SKO w pierwszym orzeczeniu unieważniło pozwolenie środowiskowe wydane na tę  zabudowę przez gminę. W tym samym czasie mieszkańcy Pasz i Adamek zażądali na piśmie zwolnienia ich z opłat za śmieci i grożą, że sprawę przyjęcia przez radnych GPZP, jak mówią z wadą prawną, skierują w przyszłości do prokuratury.

W piśmie do  gminy mieszkańcy Adamek i Paszk zażądali podjęcia przez wójta działań mających na celu ograniczenie uciążliwości zakładu oraz zrekompensowania im warunków życia, poprzez całkowite zwolnienie z opłat za odbiór śmieci. – Tu się nie da mieszkać. Ludzie mają migreny od smrodu, nikt tu nie umarł ostatnio w sposób naturalny, mamy ciągle zgony na skutek nowotworów – wylicza Maria Zając, mieszkanka Paszk. – Nasze monity są takie same od lat. Ponosimy najwyższą cenę tego, co się dzieje na zakładzie. Powstają kolejne instalacje pomimo zapewnień jakie wcześniej mieszkańcy słyszeli. Nic nie jest z nami konsultowane, nie wywiązują się z obowiązków zabezpieczenia nas przed działalnością zakładu. Gdzie jest choćby ochronna strefa zieleni, ja się pytam od lat.

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 31 grudnia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Jesteśmy snem... Treść komentarza: Wiesław Myśliwski, tematyka wiejska, chłopska w pierwszych powieściach, ale proza trudniejsza niż pisanie Kawalca czy Tadeusza Nowaka. ,,Kamień na kamieniu,, zekranizowany, ale dość słabo i film nie oddaje do końca ducha Jego prozy. A sam Bug ? Nic już nie pozostało ze stad nadbużańskich krów...pastwiska ogrodzone, Bug zgwałcony kolczastymi zasiekami i powycinanymi wzdłuż koryta drzewami. Może nie wszędzie ? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 13:37 Źródło komentarza: „Nie miałem z nim łatwo, ale miałem z nim bardzo pięknie” Autor komentarza: Gilbert 14 Treść komentarza: Wszyscy piszą o wślizgu zawodnika Unii, a o równie niebezpiecznym wejściu Klębowskiego w nastolatka ciężko coś napisać Data dodania komentarza: 31.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: GILBERT 14 Treść komentarza: Szustek Szustkiem, a o równie nieostrożnym ataku zawodnika gości na 15 letniego Kacpra nic nie można wspomnieć Data dodania komentarza: 31.08.2026, 21:11 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: Zgryzek Treść komentarza: A wybetonujcie to sobie, Rowy Polskie przez nieuwagę nazwane "Wodami Polskimi" są w tym doskonałe. Taki rowek na miarę ich możliwości będzie świetnym uzupełnieniem krajobrazu. Do tego asfaltowa lub brukowa dróżka i betonowe ławeczki. No i obowiązkowo malowane na biało-czerwono barierki, żeby żaden cyklista przez przypadek nie wpadł do tego rowu. Data dodania komentarza: 31.08.2026, 20:14 Źródło komentarza: Rzeka Krzna zarośnięta chwastami. Społecznik interweniuje Autor komentarza: Wujek Dariusz Treść komentarza: Mam prawo jazdy kategorii A. Mogę jechać każdym motocyklem, w tym "ścigaczem". Dlaczego platfusy chcą mi włączać ograniczenie prędkości w rowerze elektrycznym? Czy im nienawiść do normalności mózg skorodowała? Data dodania komentarza: 31.08.2026, 19:40 Źródło komentarza: Jeździ jak motocykl, wygląda jak rower. Rząd chce to ukrócić
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama